to top

Teraz JA: Sposoby na jesień

Jesień jaka jest, każdy widzi. Leje, wieje, szaro, buro, a słońca jak na lekarstwo.

 

Na dodatek ten uparty wirus rozgościł się u nas na dobre i żadnymi sposobami nie daje się wyrzucić. I o ile u Marceliny jest już znacznie lepiej, o tyle ja nadal kaszlę na potęgę. I do tego ten okropny katar. Początkowo obie raczyłyśmy się mlekiem z miodem i ratowałyśmy słodkościami nadwątlone samopoczucie. Potem przyszedł czas na lekarzy i leki z apteki, które nie zmieniły kompletnie niczego. Zrezygnowana postanowiłam spróbować wyleczyć nas naturą. Syrop z cebuli, czosnek, imbir, cytryna, miód, kiszona kapusta i ogórki…Sama nie wiem, czemu od razu od tego nie zaczęłam. Od weekendu, kiedy zaczęłam podawać Kudłatej i sobie te produkty, jest dużo lepiej. Po raz kolejny przekonałam się, że nic tak nie leczy organizmu jak odpowiednia dieta.

 

Terapia sokowa

 

Dlatego odkopałam książkę „Terapia sokowa” którą kupiłam rok temu, mniej więcej o tej samej porze. Odkurzyłam też naszą wyciskarkę i przeprosiłam się z pietruszką, o której ostatnio trochę zapomniałam. A przecież to kopalnia witaminy C. Tak samo jak grejpfruty, pomarańcze, kiwi. Postanowiłam codziennie przygotowywać dla nas szklankę świeżego soku, lub koktajlu na drugie śniadanie, lub podwieczorek. Mam nadzieję, że podziałają na nas lepiej, niż specyfiki z apteki.

 

 

FullSizeRender 637

FullSizeRender 632

 

Kurkuma

 

Za radą Agnieszki Maciąg postanowiłam bliżej zapoznać się z tą przyprawą i zacząć dodawać ją niemalże do wszystkiego. Jak pisze Agnieszka na swoim blogu:

„Współcześni naukowcy są zdumieni niezwykłymi właściwościami zdrowotnymi kurkumy. Im dłużej ją badają, tym więcej odkryć dokonują. Udowodniono już, że kurkuma ma właściwości m.in. przeciwzapalne, antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe, żółciopędne, oczyszczające czy tonizujące. To tylko początek jej zdumiewającego działania na ludzki organizm…Ostatnie lata wnikliwych badań dowiodły, że kurkuma jest absolutnym fenomenem medycznym. Zawiera w sobie unikalny składnik zwany kumaryną, która posiada właściwości antynowotworowe i przeciwzapalne. Genialnie oczyszcza wątrobę i nerki, a jak wiadomo bez sprawnie funkcjonujących tych organów trudno jest w ogóle mówić i zdrowiu i dobrym samopoczuciu…”

 

FullSizeRender 634

 

Pomysł na wspólny, weekendowy czas

 

Kilka dni temu kupiłam w końcu długo oczekiwaną przeze mnie, drugą książkę Zosi Cudny, autorki bloga MakeCookingEasier. „Razem w kuchni” to zbiór przepisów do wspólnego gotowania z dziećmi. To zachwycające zdjęcia. To anegdoty, które autorka jakby przy okazji opowiada czytelnikowi. To książka o rodzinie i o wielkiej przyjemności płynącej ze wspólnego gotowania i jedzenia.

 

FullSizeRender 639

FullSizeRender 644

FullSizeRender 636

FullSizeRender 646

FullSizeRender 640

FullSizeRender 645

FullSizeRender 638

 

A co może być fajniejszego w sobotnie, jesienne lub zimowe popołudnie, niż rodzinne kucharzenie? Obiady zostawimy Tomkowi, a same staniemy się boginiami domowych (i zdrowych) słodkości. Tym samym ograniczymy jedzenie słodyczy tylko do weekendów.

W tygodniu z kolei będziemy pilnować zdrowej diety, a cykl Kwadrans w kuchni autorstwa Darii (TU) i Kasi z Kantorka Katjuszki (TU) na pewno nam w tym pomoże. Polecam go bardzo Waszej uwadze – dziewczyny na swoich blogach będą wrzucać przepisy, które spełniają trzy warunki: są zdrowe, proste, a przede wszystkim szybkie. Czyli dokładnie takie, jakich najbardziej potrzebujemy na co dzień.

 

 Na jesienno – zimowe śniadanie

 

Weekend to też idealny czas, by zrobić sobie domową granolę. Jednocześnie jest to też nasza jesienno – zimowa tradycja. Wiosną i latem częściej jadamy owsiankę lub jaglankę z świeżymi owocami, za to w chłodniejszej połowie roku rządzi u nas właśnie granola.

 

FullSizeRender 641

 

Upieczona, pachnąca cynamonem mieszanka płatków owsianych, orzechów i miodu (lub syropu klonowego) zmieszana z ciepłym mlekiem to świetny sposób na początek jesienno – zimowego dnia. Cynamon rozgrzewa, miód lub syrop dają energii, a płatki owsiane jako węglowodany złożone gwarantują pełny żołądek przez cały poranek.  Do tego jej przygotowanie jest banalnie proste, bo granola piecze się sama. Wystarczy tylko połączyć w misce następujące składniki:

 

Płatki owsiane/ orkiszowe

orzechy – różne rodzaje

cynamon

miód (syrop klonowy)

 oliwa z oliwek

wiórki kokosowe

 

Całość wykładamy na dużą, płaską blachę z piekarnika i pieczemy w 170 stopniach w opcji z termoobiegiem do momentu, aż granola dobrze się zarumieni (około 30 minut). W międzyczasie warto ją trochę przemieszać, by góra nie była przypalona, a dół niedopieczony.  A potem rano tylko dodajemy mleko – pyszne, odżywcze śniadanie gotowe. I dobry humor gwarantowany.

 

FullSizeRender 643

FullSizeRender 642

 

Dobry humor – no właśnie. Ostatnio średnio z nim u mnie bywało. Ciągle narzekałam na pogodę – bo przygnębiająco, bo mokro, szaro, ciemno i zimno. Dziś jadąc do pracy zdałam sobie sprawę, że lepiej nie będzie. Przed nami cały listopad, do świąt jeszcze ciągle daleko. Wiele pochmurnych i zimnych dni w perspektywie. Chyba czas poszukać słońca w sobie 😉

 

 

  • Kasia

    Bardzo lubię Twojego bloga, uwielbiam (uwielbiałam?) też cykl TERAZ JA. 🙂 Celowo napisałam też to słowo w czasie przeszłym, bo mam wrażenie, że ostatnio ciągle w nim o tym samym piszesz… Że musisz się wziąć w garść/zadbać o siebie/przestać jeść słodycze/zacząć ćwiczyć itp.Nie obraź się, wiem, że to na pewno jest dla Ciebie ważne, ale czasem już nawet nie czytam w całości tych postów, tylko je przewijam, oglądam zdjęcia… Bo w każdym z nich podobna treść. Trzeba wreszcie zacząć wprowadzać w życie treść, którą nam przekazujesz, a skupić się na tym, co naprawdę ważne! 🙂 Może jakieś hobby, pasja z prawdziwego zdarzenia? Jakaś forma wolontariatu, która daje tyle samo dobrego nam i tym którym pomagamy? Albo choćby spojrzenie wgłąb siebie z pomocą modlitwy? (Jeśli wiara w Boga to nie Twoja bajka, to przepraszam. 🙂 )
    Nie piszę tego, by cię hejtować, wkurzyć, ale jako czytelniczka Twojego bloga chciałam wyrazić swoje zdanie. 🙂

    Dobrego dnia! Kasia

    4 listopada, 2016 at 11:32 am Odpowiedz
  • Monika

    Kazdy ma prawo do gorszego dnia. Kazdy ma jakas slabosc. Moze czasem teksty się tutaj powtarzaja, ale na Twoim blogu jest duzo ciekawych treści. Robisz cos…czytasz, bywasz, wyjezdzasz, urzadzasz mieszkanie, dzielisz się doświadczeniami. Piszesz o wychowywaniu dziecka ( moglabys więcej, np. kwestie psychologiczne). Ostatnio czytalam ciekawe materiały o rysunkach dzieci…jak wiele można z nich wyczytac…moze napiszesz cos o tym z psychologicznego pktu widzenia? Marcelina pieknie rysuje! Jest duzo blogerek, które glownie piszą co jadly, pily, kiedy wstalo dziecko i ile spało i czy plakalo, czy karmily piersia, ile razy…blablabla i dekoruja to kolejnym zdjeciem spiacego oseska w poscieli…to dopiero nuda…:) Ty jestes konkretna i to w Tobie lubię. Moim zdaniem potrzebujesz kolejnego celu. Kamienia milowego. Tak jak byla nim ciaza,mieszkanie. Jak juz go okreslisz odzyskasz siłę:)

    4 listopada, 2016 at 10:47 pm Odpowiedz
  • ewa

    Bardzo fajne masz patenty na przetrwanie jesiennej szarugi. Ja teraz z dwójką maluchów nie mam zbyt dużo czasu, szczególnie od dwóch tygodni, gdy starszak chory jest z nami w domu. Ale lubię jesień te piękne kolory liści w parku i wietrzysko, które dmucha niemiłosiernie podczas spacerów. Najważniejsze, by przetrwać jesień, to dla mnie dobrze się ubrać, rozgrzewać się jedzeniem i piciem, np herbatą z imbirem, goździkami i syropem z czarnego bzu (od teściowej).
    Od dawna używam kurkumy, uwielbiam zabarwiać nią ryż (to taka tańsza wersja szafranu). Hindusi używają dużo tej przyprawy i stąd bardzo rzadko chorują na nowotwory. Lubię robić taki żółty ryż z kurkumą, chilli i słodką papryką z dodatkiem startej marchwi i pietruszki – nazywam to obiad bieda 😉 Robię go sobie, gdy np starszaka dziadkowie mają u siebie i tam go nakarmią po przedszkolu. Pozdrawiam ciepło

    5 listopada, 2016 at 8:13 am Odpowiedz
  • Joanna

    Bardzo fajny wpis! Fajnie właśnie, że szczera jesteś, czasem za dużo słodkości jak jest, to wiadomo ;). Poważnie, to sama powoli zmieniam jadłospis, bo widzę że to ma bardzo dużo znaczenie, właśnie w okresie jesienno – zimowym. Wspólna praca w kuchni ma działanie terapeutyczne można rzec, no i można ze sobą spędzić czas przyjemnie i pożytecznie :). Staram się też nie dawać jesiennym chandrom i dalej u mnie joga i bieganie. Pozdrawiam ciepło :).

    16 listopada, 2016 at 7:14 pm Odpowiedz
  • 3accepting

    1british

    13 stycznia, 2022 at 2:32 am Odpowiedz
  • gay chat nebraska

    most popular video gay chat https://bjsgaychatroom.info/

    14 stycznia, 2022 at 12:24 pm Odpowiedz
  • ther gay dating game

    gay men vs women dating https://gaypridee.com/

    14 stycznia, 2022 at 2:32 pm Odpowiedz
  • live video streaming gay chat

    oc gay chat rooms https://gay-buddies.com/

    14 stycznia, 2022 at 10:47 pm Odpowiedz
  • dissertation help ireland my

    11 lutego, 2022 at 2:57 pm Odpowiedz
  • help in writing dissertation

    how long is a doctoral dissertation https://help-with-dissertations.com/

    11 lutego, 2022 at 8:41 pm Odpowiedz
  • writing dissertation for dummies

    writing a masters dissertation https://helpon-doctoral-dissertations.net/

    12 lutego, 2022 at 7:11 am Odpowiedz

Leave a Comment