to top

Książki z naklejkami, czyli wielkie naklejkowe love

Trafiliśmy na nią zupełnie przypadkiem podczas naszego krótkiego urlopu…

Kudłata znała już książki z naklejkami, ale żadna z tych, które kupiłam wcześniej nie była tak fajna jak seria „Dekoruję” wydawnictwa Zielona Sowa.

 

„Ta książka jest dla Ciebie, jeśli lubisz rysować, dekorować, projektować i masz bogatą wyobraźnię. Na kolejnych stronach znajdziesz różne domy. Udekoruj je według własnego pomysłu. Wykorzystaj naklejki i szablony, które znajdziesz wewnątrz książki. Masz też miejsce na własną twórczość. Jesteś prawdziwą dekoratorką!  Do dzieła.”

 

I faktycznie – na kolejnych stronach znajduje się mnóstwo pustych pomieszczeń – są pokoje, kuchnie, łazienki (rozróżniam je po narysowanej już podłodze), ale i podwórka i balkony. Natomiast do ich dekoracji mamy nie tylko meble i dodatki (typu lustra, wazony, filiżanki, laptopy, klatki z ptakami i sto innych rzeczy), ale również postaci dzieci i dorosłych oraz zwierząt. Na końcu książki dołączono też szablony ułatwiające narysowanie fotela, czy wanny.

 

Książkę można więc wykorzystać na sto różnych sposobów, zależnie od wieku dziecka:

1. Kudłata wybierała pokój i decydowałyśmy, do kogo będzie on należał – do chłopca, do dziewczynki, czy będzie to na przykład mieszkanie dziadków, czy kuchnia w naszym domu i odpowiednio urządzałyśmy to miejsce. Wspólnie zastanawiałyśmy się, co musi w nim być i Marcelina szukała tego elementu wśród naklejek.

2. Drugą zabawą było tworzenie historii: np. Rodzina idzie na obiad do babci i dziadka, potem przychodzi ciocia i wujek z dziećmi i ich psem, po czym wszyscy jedzą razem, potem idą na spacer, lody i puszczają latawce. Albo dwa pieski/kotki spotykają się na podwórku. Rozmawiają ze sobą i wspólnie bawią się piłką, a potem jedzą (tak, miski dla psów również są wśród naklejek).

3.Trzecią zabawą, a zarazem ćwiczeniem był trening wyrażeń przyimkowych: na środku pokoju stawiałyśmy np. stół i zadaniem Kudłatej było naklejanie kolejnych elementów NAD stołem, POD nim, OBOK niego itp.

 

Dzięki książce dziecko ma okazję poćwiczyć sprawność manualną i koordynację ręka – oko. Każdą z naklejek trzeba w końcu odkleić, a następnie przykleić w odpowiednie miejsce, tak manewrując dłońmi, by krzesło stało prosto na podłodze, a nie np. wisiało na ścianie.

Książka doskonale sprawdzi się również u dzieci w starszym wieku – bo w zasadzie do nich jest kierowana. One mogą faktycznie pobawić się w prawdziwe dekorowanie, dobierając pasujące do siebie akcesoria.

 

IMG_0343.JPG

IMG_0344.JPG

IMG_0345.JPG

IMG_0346.JPG

IMG_0347.JPG

IMG_0349.JPG

IMG_0351.JPG

 

Egzemplarz prezentowany w tym poście nosi tytuł „Dekoruję Dom”. Niestety w Węgrowie była dostępna tylko jedna sztuka, ale szybko sprawdziłam i okazało się, że z tej serii można kupić także inne miejsca: jest miasto, wieś, restauracja, zoo i pałac. Od razu zamówiłam kolejne dwie i wczoraj odebrałam przesyłkę – nie muszę Wam chyba mówić, co robiliśmy cały wieczór 😉

 

Co sądzicie o książkach z naklejkami? Znacie? Lubicie? A może moglibyście jakieś polecić? Jeśli natomiast chcielibyście jedną otrzymać, zostawcie taki komentarz pod tym postem. W poniedziałek wylosujemy i ogłosimy zwycięzcę.

 

Książki znajdziecie na przykład TU lub TU lub TU.

 

  • emilyhome

    książeczka bardzo by nam się przydała, córeczka uwielbia takie atrakcje. nie wiedziałam, że byliście w Węgrowie, całe dzieciństwo jeździłam w tamte okolice na wakacje do babci na wieś a teraz jeżdżę tam z dzieciakami i są zachwycone, pozdrawiam

    14 sierpnia, 2015 at 10:47 am Odpowiedz
  • Monika

    My również uwielbiamy naklejki! Z wydawnictwa Zielona Sowa mamy Elementarz 2 latka. Cala książeczka podzielona jest na cztery pory roku, gdzie pokazane są typowe zajęcia wykonywane w danym okresie. Trzeba dokleić brakujące kule bałwankowi, czy zawiesić ozdoby na choince 🙂 Po wykorzystaniu wszystkich naklejek – spełnia funkcje książeczki.
    Wasza książeczka pozwala na większą kreatywność, dlatego i my chętnie weźmiemy udział w losowaniu! 🙂

    14 sierpnia, 2015 at 11:14 am Odpowiedz
  • Ala i Mania z Krainy Czarów

    A to my chętni jesteśmy 🙂

    14 sierpnia, 2015 at 1:44 pm Odpowiedz
  • Joanna

    Bardzo lubimy naklejki, zarówno w wersji z serii „Kraina lodu” czy też „”Jej wysokość Zosia” jak również różnorodne foldery z mnóstwem motylków, kwiatków czy też innych kolorowych i przyciągających wzrok wzorów.

    14 sierpnia, 2015 at 9:06 pm Odpowiedz
  • Anka

    Mówiąc szczerze jeszcze nie sprawdzałam czy mój synek lubi naklejki, czy potrafi sobie z nimi poradzić. Książeczka z naklejkami bardzo nam się przyda, może odkryjemy nową fascynację:)

    15 sierpnia, 2015 at 6:05 pm Odpowiedz
  • Basia

    Moje dzieci bardzo lubią takie książki, zwłaszcza 2-letnia córeczka. Mamy już 2 tego typu książeczki i eksploatowane są bardzo. Z miłą chęcia przygarniemy kolejną , więc zgłaszamy się do losowania 🙂

    15 sierpnia, 2015 at 8:10 pm Odpowiedz
  • Ewa

    No my rowniez chcialybysmy wygrac bo przeciez naklejki=cisza, spokoj, pełne skupienie 🙂
    Naklejki uwielbiamy tak jak kredki 🙂 mamy ich miliony $ hihi
    Serio? To naprawde lubimy kleic

    15 sierpnia, 2015 at 9:58 pm Odpowiedz
  • Ewa

    Jurek ma ulubiona książeczkę z naklejkami o domie Można w niej tez rysować Chętnie dołącze sie do rozdawajki

    15 sierpnia, 2015 at 10:08 pm Odpowiedz
  • Kasia

    Naklejki to teraz u nas hit. Zawsze,wszedzie i wszysko w naklejkach. Bardzo byloby fajnie jakby ksiazeczka trafila do nas

    15 sierpnia, 2015 at 10:39 pm Odpowiedz
  • Julia

    Dopisuje sie i ja, co prawda byłby to prezent dla chrzesnicy, która zawita do mnie juz w środę 😉 pozdrawiam!

    15 sierpnia, 2015 at 10:59 pm Odpowiedz
  • Sylwia

    Uwielbiamy naklejki. U nas panuje wydawnicteo Usborne, mają mnóstwo ksiazek do wyboru. Jednak bardzo chetnie poznamy nowe. Pozdrawiamy

    15 sierpnia, 2015 at 11:46 pm Odpowiedz
  • Marta

    Naklejki wyglądają rzeczywiście ciekawie, można się nimi pobawić a nie tylko przeklejac bez celu. Mój starszy synek niedawno zaczął się tym interesować, wcześniej się bał naklejek, zwłaszcza, kiedy któraś przykleila mu się do palca 😉 miło by było coś wygrać, bo to zawsze miło dostawać prezenty 🙂

    16 sierpnia, 2015 at 3:43 am Odpowiedz
  • je_ania

    Naklejkomania opanowała i nasze słubickie podwórko 🙂 Staramy się ze wspólnego naklejania czerpać jak najwięcej, uważnie i dokładnie przyklejać, komentować, dopowiadać wykorzystując ich walory edukacyjne, ale czasem pozwalamy sobie także na naklejkowe szaleństwo, a wtedy powstają istne abstrakcje i wariacje 🙂 pozdrawiamy !

    17 sierpnia, 2015 at 12:35 pm Odpowiedz
  • mandyrynka

    Emilkove naklejkove love zaczelo sie dość niedawno. Znajduje je wszędzie… ostatnio wyszłam z naklejką księżniczki na… pupie! Nie wiem co to dalej będzie:) Chętne na książkę!

    17 sierpnia, 2015 at 1:36 pm Odpowiedz

Leave a Comment