to top

Migawki z Warszawki


Deszczowy, sobotni poranek skutecznie pokrzyżował nasze weekendowe plany. Zamiast wyczekiwanego przez cały tydzień wyjazdu na wieś pozostało nam siedzenie w domu i czekanie na poprawę pogody – ale pidżamowy dzień też ma swoje uroki, więc wykorzystaliśmy ten czas na pozałatwianie różnych domowych spraw, które ciągle odkłada się na nieokreślone „później”.

Za to przepiękne, niedzielne słońce świecące od samego rana wygoniło nas na spacer zaraz po śniadaniu. 
Za cel obraliśmy Powiśle. Zaczęliśmy od lemoniady w ulubionym SAM-ie na Lipowej. Kilka kroków dalej natrafiliśmy na plac zabaw, którego nie dało się ominąć, bo Kudłata wypatrzyła go z odległości pół kilometra i wołając „dzidzi” zażądała postoju, po czym natychmiast pobiegła do piaskownicy, z której nie wyszła przez kolejną godzinę.
Dzięki temu my mogliśmy spędzić ten czas wygrzewając się na ławeczce i fotografując nasze zadowolone Dziecko.
W momencie opuszczania placu zabaw Dziecko było już dużo mniej zadowolone, ale obietnica poszukiwania nowych psów przyniosła upragniony skutek. W efekcie już po chwili mogliśmy rozpocząć upragniony spacer, na którym z resztą Marcelina usnęła, dając nam możliwość spokojnego powłóczenia się po uliczkach Powiśla i popodziwiania pięknej, skąpanej w letnim słońcu okolicy.

 

Jeśli dawno tam nie byliście, to polecam Wam te okolice na weekendowy spacer.
  • Anonymous

    Marcelina booska a mama laska :))pozdrawiam
    Ola

    14 lipca, 2014 at 12:20 pm Odpowiedz
  • promyki szczęścia

    Ślicznotka 🙂 nie mogę wyjść z zachwytu.

    14 lipca, 2014 at 12:21 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Dziękuję Kochana 😉 Po mamusi 😉

      14 lipca, 2014 at 12:30 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    Matylka czy zauwaźylas jakies wady w bugaboo? Czy trzeszczy albo kolka chodza nierowno? I czy obtala ci sie juz raczka albo pałak? Czy masz juz jakies zauwazalne zniszczenia?? Pytam bo planuje go kupic i dalej nie jestem pewna czy warto 🙂
    Aga

    14 lipca, 2014 at 12:46 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Aga, szczerze mówiąc żadnych. Nic nie trzeszczy, kółka chodzą tak dobrze, jak na początku. Nasza rączka jest owinięta skórą i ta skóra się przesuwa podczas manewrowania wózkiem, skutkiem czego co jakiś czas trzeba ją wyprostować, by ładnie leżała, ale to jedyne, co odróżnia nasz wózek, używany codziennie od 1,5 roku od nowego. Jedyne zniszczenia to te, które wyrządziła Kudłata, jak np. ślady Jej zębów na pałąku 😉 Ale to wszystko. Wózek trzyma się znakomicie. Więc ja uważam, że bardzo warto 😉
      Pozdrawiam i pisz, jakbyś miała jeszcze jakieś pytania.

      14 lipca, 2014 at 12:59 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    Moja kochana Warszawa 🙂 Lubię takie miejsca na spacery choć nie we wszystkich jeszcze miejscach byłam czasu brakuje 🙂 Czasem mam jej troszkę dosyć więc uciekam na wieś do swojego azylu ciszy gdzie się odprężam i nabieram siły do powrotu do Warszawki. Wydaje mi się,że gdzieś Cię widziałam tylko nie mogę sobie przypomnieć miejsca i czasu.A ta Wasza Kudłata ma takie piękne długie włoski..A czemu nazywasz swoją córę Kudłata jeśli można wiedzieć 😉

    14 lipca, 2014 at 1:21 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Bo jak się urodziła miała taką śmieszną małą i potarganą czuprynkę i to już wtedy dostała taką ksywkę 😉 No i używamy jej do dziś 😉
      Mogłabym się podpisać pod Twoimi słowami o Warszawie – też kocham to miasto, choć ciągle za mało mam czasu by je zwiedzić dokładnie… Bo w weekendy też wybieram ucieczkę na wieś 😉
      W taki razie mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy 😉

      14 lipca, 2014 at 1:27 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    Nie jestem mamą ale być ją zamierzam! Interesuję się poczęciem córeczki jak to jest? konkretny dzień cyklu itp? Jakoś wstyd mi się zapytać Gina może coś podpowiesz? Przepraszam,że zadaję takie głupie pytanie.
    Blog jest bardzo miły chyba,że będę do Was częściej zaglądać.
    Pozdrawiam Wiktoria

    14 lipca, 2014 at 1:25 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Wiktoria, nie wiem, bo nigdy o tym nie myślałam 😉 Chciałam mieć zdrowe dziecko i choć też zawsze marzyłam o córce, to nigdy nie podejmowałam żadnych działań ukierunkowanych w poczęcie dziewczynki, a nie chłopca. Poszukaj w necie, znajdziesz tam na pewno te informacje, bo zdaje się, że jakoś można spróbować trafić…ale nie wiem jak ze skutecznością tych metod. Albo zapytaj lekarza, bo on Ci to najlepiej wytłumaczy. Ja bym tak zrobiła. Trzymam kciuki 😉

      14 lipca, 2014 at 1:33 pm Odpowiedz
    • Anonymous

      Jeśli wiesz kiedy masz owulację (można też pójść do lekarza na szybkie USG i on prawdopodobnie powie kiedy ona nastąpi) to warto zacząć już na jakieś 3 dni przed nią starania. A dlatego tak wcześniej, bo plemniki żeńskie żyją dłużej niż męskie i po prostu dotrwają do owulacji 🙂

      15 lipca, 2014 at 12:17 pm Odpowiedz
  • Iza - łowca zabawek

    tez jestem z Warszawy „sąsiadko” 🙂 Napisałaś, że jak są psy to i córcia spokojna, oj zanm to- u mojej pies to było chyba 3 słowo w kolejności jakiego się nauczyła. Jak chcemy gdzieś iść to oczywiście dla zachęty „ale pieski tam będą” 🙂 fajne zdjęcia. Jesteście przeurocze

    14 lipca, 2014 at 1:27 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Dzięki 😉
      U nas dokładnie to samo. Piesek to motywator numer jeden. Potem długo, długo nic, a potem dzieci 😉
      I naśladowanie szczekania psa było pierwszym „zwierzęcym” dźwiękiem jaki opanowała 😉

      16 lipca, 2014 at 11:35 am Odpowiedz
  • Kamciaaa

    Włosy kudłatej <3

    14 lipca, 2014 at 2:28 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Już prawie możemy pleść warkocze 😉

      16 lipca, 2014 at 11:36 am Odpowiedz
  • Gosia

    Nikt nie może powiedzieć, że Warszawa nie ma klimatu. Dobrze, że za parę tygodni jedziemy to teściów – będziemy mieli czas na spacery po uroczych uliczkach 🙂

    14 lipca, 2014 at 2:46 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Dla mnie ma i to całkiem przyjemny 😉 W takim razie bawcie się dobrze w stolicy i zwiedzajcie, bo naprawdę jest co.

      16 lipca, 2014 at 11:36 am Odpowiedz
  • Lara Croft

    Ooo jaka ta Wasza córeczka duża i te włoski a ty jaka szczuplutka i promienna. Lubię bywać w Warszawie gdy tylko mogę.Warszawa ma w sobie swoje uroki i piękne miejsca które nie wszyscy dostrzegają.Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia.

    14 lipca, 2014 at 7:05 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Dziękujemy 😉
      Dokładnie, niektórzy mówią co prawda, że jest brzydka i brudna, ale z drugiej strony mówi się, że piękno tkwi w oku patrzącego…

      16 lipca, 2014 at 11:38 am Odpowiedz
  • Aleksandra

    W tamtej okolicy obowiązkowo ogród na dachu BUWu, a jedzenie pyszne w Wars&Sawa. Mają też miłą salkę zabaw. Pysznie jest też w Solec44. Lubię Powiśle 🙂

    14 lipca, 2014 at 8:31 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Bo pięknie tam 😉
      No to mamy nowe knajpy do przetestowania 😉

      16 lipca, 2014 at 11:40 am Odpowiedz
  • Hubisiowa mama

    Ja ostatnio czuję sentyment wielki do Warszawy i tęsknotę. A pomyśleć, że jeszcze parę lat temu mówiłam, że NIGDY W ŻYCIU nie mogłabym tam mieszkać :-).

    15 lipca, 2014 at 6:26 am Odpowiedz
    • Matylda

      A widzisz, jeszcze się do nas przeprowadzicie z tej tęsknoty! 😉

      16 lipca, 2014 at 11:40 am Odpowiedz
  • Makola

    Jejku, jaka ona jest już duża! 😉 A pamiętam, kiedy byłaś jeszcze w ciąży! 😉 Warszawa, jakoś mnie nie ciągnie do niej, ale może z przypadku…

    15 lipca, 2014 at 7:42 am Odpowiedz
    • Matylda

      Ja już prawie nie pamiętam, kiedy byłam w ciąży…to w jakimś poprzednim życiu było ;-))
      A co do Warszawy, to jak będziesz miała okazję przyjeżdżaj i ocenisz sama 😉

      16 lipca, 2014 at 11:43 am Odpowiedz
    • Makola

      Właśnie chyba o ten brak okazji tu chodzi… 😉 Po prostu rzadko tam bywam, za rzadko żeby mieć zdanie czy mi się podoba:) Ale faktycznie, w majówkę się wybraliśmy i było bardzo przyjemnie pomimo kiepskiej pogody…

      16 lipca, 2014 at 12:12 pm Odpowiedz
    • Matylda

      To koniecznie musisz powtórzyć wizytę przy ładnej pogodzie 😉

      16 lipca, 2014 at 12:27 pm Odpowiedz
    • Makola

      Tak! 😉 Choć właśnie mąż mnie poinformował, że wreszcie otworzyli nowe połączenia lotnicze z Łodzi!! 😀 Paryż, Rzym, Mediolan, Barcelona i Bruksela! Oj, Warszawa musi poczekać… 😉

      17 lipca, 2014 at 10:57 am Odpowiedz
    • Matylda

      Oj tak, na Twoim miejscu też wybrałabym najpierw te miasta – w zasadzie nawet w podobnej kolejności 😉 Trzymam kciuki za udane podróże!

      17 lipca, 2014 at 11:08 am Odpowiedz
  • uanset

    piękne zdjęcia, ten dom porośnięty robi niesamowite wrażenie, przepyszne ciasta i urocza Kudłata – post który ma wszystko w jednym

    15 lipca, 2014 at 10:26 am Odpowiedz
  • Anonymous

    nie wozicie sie juz bee? bedziesz sprzedawala za jakis czas bugaboo i mniej wiecej za ile? pozdrawiam 🙂

    15 lipca, 2014 at 3:44 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Bee dostaliśmy na testy, które już się skończyły – za to wkrótce na blogu pojawi się jego recenzja.
      Naszego Cameleona będę sprzedawać najwcześniej na wiosnę 2015 r.
      Pozdrawiam serdecznie!

      16 lipca, 2014 at 11:45 am Odpowiedz

Post a Reply to Kamciaaa Cancel Reply