to top

Codzienna pielęgnacja twarzy po mojemu

Jestem kosmetycznym długodystansowcem – kiedy już się do czegoś przekonam, rzadko to zmieniam. Być może sporo na tym tracę, bo przecież codziennie pojawiają się jakieś kosmetyczne nowości, ale gdy coś już spełni moje oczekiwana, to jestem temu wierna.

Dlatego wśród moich kosmetyków pierwszej potrzeby nie znajdziecie nowości. To preparaty, które są na rynku od dawna i mam nadzieję, że jeszcze długo na nim pozostaną.
Co więcej – używam ich raczej mało. Pewnie nawet za mało. Jednak dla mnie taka ilość jest dokładnie w sam raz i najwyraźniej moja cera uważa podobnie, bo mimo, że jest mieszana (z tendencją do przesuszania) nie mam z nią żadnych problemów.
Mam za to kilka żelaznych zasad, których się trzymam.
Pierwszą i najważniejszą jest codzienne, dokładne oczyszczanie skóry twarzy i szyi. Do tego celu używam żelu głęboko oczyszczającego Vichy – to delikatny preparat myjący dla skóry z tendencją do błyszczenia.
Potem – woda termalna, zwykle Vichy lub Avene. Bogata w sole mineralne, zmniejsza zaczerwienienia, wspomaga naturalną ochronę skóry. Spryskuję nią twarz, po czym ścieram nadmiar wacikiem.
Krok trzeci to krem Idealia od Vichy – rozświetlający krem wygładzający i wyrównujący koloryt dla trzydziestolatek. Stosuję go i na dzień i na noc i szczerze go uwielbiam. Świetnie nawilża, zmniejsza widoczność porów, wygładza pierwsze zmarszczki.
I wisienka na torcie – Shiseido Future Solution LX Eye and Lip Contour Regenerating Cream – wklepuję go pod oczy i w okolice ust. Zmniejsza zmarszczki i cienie pod oczami, wygładza zmarszczki mimiczne wokół ust.
Dodatkowo raz w tygodniu robię obowiązkowy peeling. Obecnie wspólnie z T. używamy Lab Series, ale ulubionym jest Clinique. Ma wyjątkowo dużo drobniutkich drobinek, dzięki czemu doskonale oczyszcza twarz i przygotowuje ją na przyjęcie substancji odżywczych z maski, czy kremu.

Tak oczyszczona, nawilżona i wygładzona skóra jest świetnym podłożem do makijażu.
A malować się uwielbiam. Zwykle jest to makijaż raczej delikatny i naturalny. W ramach ekstrawagancji pozwalam sobie czasem na mocno różowe usta, ale to wszystko.
Wśród kosmetyków kolorowych również mam swoje ukochane typy.
Podkład – tylko Vichy Dermablend. Doskonale kryje, jednak bez efektu maski. Ma aksamitną konsystencję i bardzo fajnie stapia się ze skórą. Puder w kamieniu Max Factor Creme Puff zapewnia delikatne, matowe wykończenie. Cienie do powiek Dior to jednorazowo większy wydatek, jednak starczają na przynajmniej dwa lata codziennego używania, więc to inwestycja opłacalna. Podobnie róż do policzków – piękny kolor, wyprofilowany pędzelek i wielka przyjemność stosowania w pakiecie.

I na koniec o jeszcze jednym kosmetyku – tym razem do dolnych partii ciała. Po spotkaniu z firmą Elancyl (TU) obiecałam Wam opinię o ich najnowszym kremie ujędrniająco – antycellulitowym Cellu Slim Nuit. Miałam wobec niego wysokie wymagania i muszę szczerze przyznać, że je spełnił. Zauważalnie wygładził skórę, dobrze nawilżył i napiął. Dzięki niemu wkładając bikini czułam się naprawdę dobrze. Tak dobrze, że zakupiłam kolejne opakowanie i będę go używać nadal. 


A jakie są Wasze kosmetyczne „twarzowe” hity? Może podsuniecie mi jakieś swoje typy, bez których ani rusz?

  • Aneta_Ow87

    mój zdecydowanie Yves Rocher Pure Calmile – delikatny żel myjący do twarzy rumiankowy. Bardzo fajnie oczyszcza twarz z makijażu, jest delikatny, ładnie pachnie, a do tego jest tani i wydajny. Używam go od kilku dobrych lat i na pewno jeszcze długo się nie rozstaniemy:)

    22 lipca, 2014 at 11:44 am Odpowiedz
  • BebeandCompany

    Dior uwielbiam !

    22 lipca, 2014 at 11:56 am Odpowiedz
  • Bunio Story

    Shiseido jestem wierna od 4 lat czyli od mojego ślubu. To jedyny krem, który naprawdę pomaga zniwelować cienie pod oczami, które są niestety moją zmorą i do tego jest bardzo wydajny.

    22 lipca, 2014 at 4:33 pm Odpowiedz
  • Marcela O

    Dior to moja miłość 🙂

    22 lipca, 2014 at 7:33 pm Odpowiedz
  • Świat według Maksa

    Róż Diora i ja uwielbiam :):)

    22 lipca, 2014 at 9:47 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    J’adore. Uwielbiam. Mój zapach od 13 lat, przywieziony z Paryża. Mam z nim cudowne wspomnienia…

    23 lipca, 2014 at 6:35 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Ja też kocham ten zapach już baaaardzo długo! 😉

      24 lipca, 2014 at 9:01 pm Odpowiedz
  • _gwizdak_

    Chyba skusze sie na ten roż z Diora! Zadowolona jestes z niego? 🙂

    24 lipca, 2014 at 4:28 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Czy jestem zadowolona??? ja jestem zachwycona! to najlepszy róż jakiego kiedykolwiek używałam. Polecam bardzo. Piękny, naturalny kolor, doskonały pędzelek, jest idealny.

      24 lipca, 2014 at 9:01 pm Odpowiedz
  • karcia151

    A czy ten róż ma jakieś oznaczenie? Szukam różu idealnego a kolor na zdjeciu bardzo mi sie podoba:)
    Pozdrawiam:)

    25 lipca, 2014 at 7:11 am Odpowiedz
    • Matylda

      To zobacz go sobie jeszcze na żywo – ten ma numer 676 Coral Cruise. Ma odcień bardziej brzoskwiniowy, niż różowy, ale dla mojego koloru cery taki właśnie jest najlepszy.

      25 lipca, 2014 at 10:25 am Odpowiedz
  • karcia151

    A czy ten róż ma jakieś oznaczenie? Szukam różu idealnego a kolor na zdjeciu bardzo mi sie podoba:)
    Pozdrawiam:)

    25 lipca, 2014 at 7:12 am Odpowiedz
  • KamilaK

    Idealia był moim ulubionym kremem dopóki nie odkryłam olejku arganowego. Moja skóra go uwielbia! Hitem jest również olejek makadamia, który bardzo ujędrnia skórę ud. Jeśli chodzi o kolorówkę to w mojej kosmetyczce króluje róż Chanel Joues Contraste i sprawuje władzę absolutną ;)…choć Diora nie próbowałam 🙂

    25 lipca, 2014 at 9:02 am Odpowiedz
    • Matylda

      A stosujesz jakieś konkretne produkty z tymi olejkami, czy same olejki? Bo arganowych kosmetyków pojawiło sie ostatnio bardzo dużo, wiec na pewno są i lepsze i gorsze. A co do Chanel, to jeszcze nie próbowałam, ale przypuszczam, ze jakość będzie podobna 😉

      25 lipca, 2014 at 10:31 am Odpowiedz
    • KamilaK

      Stosuję czyste olejki z dodatkiem wody kwiatowej tzn kupuję butelkę olejku, butelkę wody i mieszam przed użyciem:) Wybieram dobrej jakości olejki z certyfikatami ekologicznymi. Im jestem starsza tym częściej zwracam uwagę na skład kosmetyków. Im krótszy – tym lepiej 🙂

      25 lipca, 2014 at 7:04 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Też ostatnio zaczęłam bardziej patrzeć na skład tego, co wcieram w swoją skórę, bez względu na to, czy jest to skóra twarzy, czy reszty ciała. Muszę wypróbować te olejki, bo do tej pory nie wpadły mi w ręce. Dzięki 😉

      30 lipca, 2014 at 7:20 am Odpowiedz
    • KamilaK

      Bardzo polecam 🙂 wczoraj usłyszałam od kosmetyczki, że mam 23 lata a mam 31…nie do końca w to wierzę ale miło było 🙂 olejek arganowy fantastyczne sprawdza się w przypadku oparzeń u dzieci. Pozdrawiam serdecznie, Kamila

      14 września, 2014 at 6:48 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Kamila, dzięki za radę 😉
      No i gratuluję świetnej kondycji skóry – wydaje mi się, że gdyby nie było tak dobrze, to kosmetyczka raczej by namawiała Cię na dalsze zabiegi 😉

      17 września, 2014 at 11:13 am Odpowiedz
  • KamilaK

    Miało być „odparzeń” a nie „oparzeń” 🙂
    Moje 8 mies. Dziecko od urodzenia nie przespało ani jednej nocy więc prawda jest taka, że wyglądam jak zombie ale bardzo chcę wierzyć w te miłe kłamstwa. Niech będzie, że wyglądam na 23 😉 pozdrawiam

    23 września, 2014 at 10:57 am Odpowiedz

Leave a Comment