to top

Dzień Matki po raz pierwszy…

Był wyjątkowy… Z resztą jak każdy dzień z Nią…

Celebrowanie zaczęliśmy od próbowania tarty, którą jakimś cudem udało mi się zachować od sobotniego wieczora w stanie nienaruszonym – wyszła doskonale, więc przepis mogę polecić z czystym sumieniem. Krem z białej czekolady połączonej z mascarpone – pyyyyycha!

Do tego szybka kawa i o 10.30 byliśmy już w Multikinie w Złotych Tarasach, gdzie miał miejsce specjalny, rodzinny pokaz filmu „Wielki Gatsby” (zaproszenia wyczarowały dla wszystkich uczestniczek Organizatorki sobotniego Spotkania Rodzinnego – Dziewczyny, jeszcze raz dziękuję!).
Niestety boski Leo najwyraźniej nie oczarował Marceliny, gdyż zaledwie po godzinie dała kilka głośnych haseł wymarszu, nie pozostawiając nam innego wyboru, jak się dostosować.

A ponieważ dobre kino (nawet w połowie przerwane) zawsze zaostrza nam apetyty, nie mogliśmy przejść obojętnie obok ulubionej Planet Sushi, gdzie skonsumowaliśmy dość wczesny, ale przepyszny obiad.

Na koniec jeszcze kolacja u mojej Mamy (i boskie brownie z ciemną czekoladą – Mamo, jesteś moją Mistrzynią!) i mój pierwszy Dzień Matki dobiegł końca.
Było cudownie, ciepło, rodzinnie…
Czemu kolejny dopiero za rok??
  • Daria rybaZONE

    tarta wygląda przepysznie, chyba też się skuszę 🙂 a Wy dziewczyny wyglądacie przesłodko.

    27 maja, 2013 at 4:36 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Polecam! 😉
      Dziewczyny dziękują 😉

      27 maja, 2013 at 7:12 pm Odpowiedz
  • Ala z Krainy Czarów

    Rzeczywiście fajny dzień.
    Na tartę i ja się skuszę.

    27 maja, 2013 at 4:37 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Oby więcej takich…choć tej tarty lepiej nie jadać za często, bo choć pyszna, to niezła z niej bomba kaloryczna! 😉

      27 maja, 2013 at 7:13 pm Odpowiedz
  • MM

    czyli dzień pełen wrażeń….

    27 maja, 2013 at 4:42 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Oj tak! Super jest być mamą! 😉

      27 maja, 2013 at 7:13 pm Odpowiedz
    • Domcia

      aż miło podglądać Was:) ja czekam więc na kolejny dzień matki z niecierpliwością!

      28 maja, 2013 at 2:18 pm Odpowiedz
  • ODMIENIONA

    Dzień spędziliście bardzo ciekawie! A ciacho mniam:)

    27 maja, 2013 at 4:54 pm Odpowiedz
  • Marcela O

    Stanowczo Dzień Matki powinien być codziennie 🙂

    27 maja, 2013 at 5:02 pm Odpowiedz
  • Ben Benkowo

    idealny Dzień Matki:)

    27 maja, 2013 at 5:32 pm Odpowiedz
  • SottileSecret

    Mercelina jest przesłodka! 😉
    A dzień zapewne był wyjątkowy 🙂
    Zapraszamy do Nas 🙂
    http://naszmalywielkiswiat0.blogspot.com/

    27 maja, 2013 at 5:43 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Był, był 😉
      Dziękuję za zaproszenie, oczywiście zajrzę 😉

      27 maja, 2013 at 7:16 pm Odpowiedz
  • Milowe Wzgórze

    🙂 dawaj przepis…. Uwielbiam biała czekoladę….

    27 maja, 2013 at 5:47 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Przepis pochodzi ze strony „makecookingeasier.pl”:
      ciasto: 150g mąki pszennej, 120g margaryny,30g cukru pudru
      krem : 2 tabliczki białej czekolady,250g serka mascarpone,garść borówek amerykańskich,starta skórka z limonki,cukier puder do posypania.

      A oto jak to zrobić:
      1. Do szerokiej miski przesiewamy mąkę, dodajemy margarynę, cukier i skrapiamy łyżką wody (opcjonalnie). Zdecydowanym ruchem zagniatamy ciasto i odkładamy na 30 minut do zamrażalnika. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C.
      2. Ciasto wyjmujemy z zamrażalnika i wykładamy nim natłuszczoną formę. Wierzch ciasta nakłuwamy widelcem. Pieczemy ok. 25 minut, aż ciasto uzyska złoty kolor.
      3. Serek mascarpone mieszamy ze stopioną w kąpieli wodnej białą czekoladą. Krem nakładamy na kruchy spód ciasta, a na kremie rozkładamy owoce. Posypujemy startą skórką z limonki oraz cukrem pudrem.

      Smacznego! 😉

      27 maja, 2013 at 7:12 pm Odpowiedz
    • MillionFeetAboveTheGround

      Uwielbiam chyba wszystko z tej strony! 😀 Moim mistrzem jest Malinowy Król! Może próbowałaś? 🙂

      27 maja, 2013 at 7:35 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Niestety jeszcze nie…ale jelłi mówisz, że super, to może spróbuję 😉

      27 maja, 2013 at 7:37 pm Odpowiedz
  • Mama Leonka

    I ja czekam na przepis! Zrobie sobie na Dzien Dziecka;) najlepszosci z okazjj Dnia Mamy, ja tez pierwszy raz go obchodzilam. Ty i Marcela wygladacie cudnie! My tez z Leonem bylismy w tym tyg na sushi – Maly dal taki popis wysokich tonow ze wszyscy przychodzili nas ogladac;)

    27 maja, 2013 at 6:48 pm Odpowiedz
    • Matylda

      He he, Marcelina całe szczęscie była grzeczna i pozwoliła nam zjeść w spokoju 😉
      Tartę naprawdę polecam, bałam się trochę, że ta masa będzie jakaś mega słodka, ale okazało się, że była słodka w sam raz. Zamiast borówki można też zrobić z truskawkami – według mnie połączenie truskawek z białą czekoladą też może być pyszne.
      Tobie również wszystkiego NAJ z okazji Dnia Mamy! 😉

      27 maja, 2013 at 7:18 pm Odpowiedz
  • sweet or dry...

    Fajnz dzien mamy 🙂 i u nas ten pierwszy…wyjąkowy 😉

    27 maja, 2013 at 7:03 pm Odpowiedz
    • Matylda

      To jest właśnie niesamowite przy pirwszym dziecku…wszystko jest dla człowieka takie nowe i cudowne 😉

      27 maja, 2013 at 7:19 pm Odpowiedz
  • MillionFeetAboveTheGround

    Nam również miło było Was poznać! Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do spotkania 🙂
    Całuski dla słodkiej Marcelinki!

    27 maja, 2013 at 7:36 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Też mam taką nadzieję 😉
      Całujemy i ściskamy Was mocno!

      27 maja, 2013 at 7:54 pm Odpowiedz
  • BebeandCompany

    sama czaje się, żeby zrealizować ten przepis 🙂 a z drugiej strony przecież dzień mamy może być każdego dnia z takim słodziakiem jak Twój 🙂

    27 maja, 2013 at 7:58 pm Odpowiedz
    • Matylda

      To prawda, dzięki Kudłatej codzienjie czuję się wyjątkową mamą 😉
      A co do tarty, to zrób koniecznie, Twoje Chłopaki na pewno będą zachwycone – w końcu Dzień Dziecka za pasem 😉

      27 maja, 2013 at 8:11 pm Odpowiedz
  • Gabinowy świat

    sushi o rany, ale mi narobiłaś smaka:)

    27 maja, 2013 at 8:18 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Też uwielbiam, szczególnie w mniej tradycyjnej wersji – na ciepło!

      27 maja, 2013 at 8:27 pm Odpowiedz
  • Nikki

    Nie byłoby szans, żebym się nie skusiła na taką tartę. 🙂 A Dzień Matki powinien być o wiele częściej, bo każda mama jest wyjątkowa! 🙂

    28 maja, 2013 at 6:21 am Odpowiedz
  • Grazyna Minejko

    Widzisz jaki sukces, ciasto sie udalo, bede musiala sprobowac zrobic ten krem z czekolada i mascarpone 🙂
    éozdrawiam serdecznie!!

    28 maja, 2013 at 7:14 am Odpowiedz
  • Mama Małej M.

    Ja boję się z małą M. chodzić do restauracji – ona jest strasznie „rączkowa”:) Plecy parzą nawet w wózku więc chyba musiałabym ją cały czas bujać podczas konsumpcji. Narazie wszelaki zachcianki zamawiamy do domu 😉

    28 maja, 2013 at 10:31 am Odpowiedz
  • Hafija

    Mojemu dziecku tez boski Leo nie podszedł i wyszli z ojcem po pól godzinie 🙂

    29 maja, 2013 at 6:29 am Odpowiedz
  • livingwithPEPE Pepe Seter

    Piękne zdjęcie 🙂 Czekam na relację z Dnia Dziecka 🙂
    xoxo
    http://livingwithpepe.blogspot.com/

    1 czerwca, 2013 at 8:10 pm Odpowiedz

Leave a Comment