No excuses!

Odwlekałam. Przekładałam. Wymyślałam tysiące powodów, żeby nie dziś. Może jutro. A już na pewno od poniedziałku.  Ale nie ma rady – wakacje za miesiąc. Czas ruszyć cztery litery i do diety dołączyć ruch. I nie ten codzienny – bo jego mam pod dostatkiem.

Read More

Plac zabaw = plac boju?

Taka sytuacja: Popołudniowe zakupy w centrum handlowym. W kąciku zabaw dla dzieci tłoczno. Przystajemy na chwilę, bo Kudłata zaczyna ostatnio przejawiać zachowania prospołeczne i ciągnie do dzieci. No to niech się pobawi. Zdejmuję jej buty w puszczam na ogrodzoną ławeczkami miękką wykładzinę, gdzie biegają się dzieci. Z miejsca podchodzi do dwóch dziewczynek – na oko sześcio – siedmio letnich.

Read More

Kiedy rodzice mają wychodne

Ostatnio po raz pierwszy od bardzo długiego czasu zobaczyłam, jak Warszawa wygląda wieczorem. Kiedy oświetlone kawiarnie i restauracje kuszą wystawionymi na zewnątrz stolikami. Kiedy ciepły, wiosenny wieczór, otula rozgadanych i roześmianych ludzi.

Read More

5 maja 2012 – raz jeszcze

Dobrze pamiętam ten dzień – zaczął się o 4 rano. Obudziłam się bardzo wcześnie. Nie mogłam już dłużej czekać. Pamiętam roztrzęsione do niemożliwości ręce. I te niekończące się trzy minuty. Kilka chwil później niewyobrażalna radość. Szczęście, którego nie da się nazwać.

Read More

Family time

Już przebieramy nogami. Jutro rano wyruszamy. Choć nic jeszcze nie przygotowane, choć pewnie znów będę nas pakować po nocy. My, Marcelina i Rodzice. Jedziemy w las. Będą pola, lasy i cisza – to dla nas. A także krowy, kury i psy – to dla Kudłatej. Nie ważna pogoda – w końcu mamy ze sobą swoje osobiste słoneczko.

Read More

Sportowe buty na co dzień?

Nie jestem niewolnikiem mody. Do nowości podchodzę ostrożnie i wybieram z nich tylko to, co pasuje do mojego raczej klasycznego stylu, ale tego trendu nie dało się nie zauważyć. Ani tym bardziej pominąć. Sportowe buty weszły do mody szturmem i to jest fakt oczywisty i niezaprzeczalny.

Read More

Ona rozmarzona…

Czuję, że się kręci. Budzi się powoli. Już się uśmiecha, choć oczy jeszcze ma zamknięte. Przeciąga się i w tej samej sekundzie mała piąstka ląduje na moim nosie. Taka pobudka. Najsłodsza na świecie bo w końcu bez budzika. Dzień dobry – mamy piątek. 
Read More

Z kim chodzi Marcelina?

Chodzi sama. Na własnych nogach. Od prawie miesiąca. Ostatnio – coraz szybciej i coraz dalej.  Momentami nawet próbuje nam uciekać, jasno dając do zrozumienia, że na rękach to się nosi małe dzieci. A że Kudłata  już do takich nie należy, to nosić się nie da.

Read More

Już za moment Wielkanoc

W domu ostatnie przygotowania. Za chwilę święta. Czekamy z niecierpliwością. Wczoraj udało mi sie nawet wyłudzić od mamy maleńki kawałek świątecznego sernika, choć nie było łatwo. Też tak macie, że świąteczne przysmaki najbardziej smakują Wam dzień przed świętami?
Read More

Nasze rendez – vous

Przez ostatnie 1,5 roku głównie w sferze marzeń – dziś stało sie faktem. Namacalnym, odpowiednio pocelebrowanym. Smakowanym minuta po minucie. Znów razem. Sami, mimo ze wsród ludzi. Znów trzymający sie za ręce. Jak kiedyś.

Read More
Strona 20 z 28« Pierwsza...10...1819202122...Ostatnia »