to top

Słodkiego, miłego życia, czyli jak słodzić, to z głową

W związku z faktem, iż Kudłata je (i pije) coraz więcej nowych rzeczy, ja coraz więcej czytam na temat odżywiania dzieci. Ostatnio przeglądałam etykiety różnych produktów przeznaczonych dla dzieci – min. soczków, biszkoptów, płatków śniadaniowych, jogurtów. Bardzo często powtarzającym się składnikiem był tam syrop glukozowo – fruktozowy. Postanowiłam dowiedzieć się więcej na jego temat… zaczęłam czytać i włosy zjeżyły mi się na głowie.

Komu pigułkę, komu? Czyli co sądzę o suplementach i dlaczego nicdobrego.

Niedawno otrzymałam propozycję współpracy od firmy, która chce wprowadzić na polski rynek nową gamę suplementów. Produkty te są podobno odkryciem co najmniej epokowym i w ciągu najbliższych lat mają wymieść z rynku wszystkie obecnie nam znane. Są też lekiem na wszystkie dolegliwości nękające cywilizację – od stresu i depresji począwszy, a na odchudzaniu skończywszy. Łykasz pigułkę i problemy znikają jak ręką odjął.