Shiseido na Foksalu

Słoneczne czwartkowe popołudnie. Ulica Foksal skąpana w sierpniowym słońcu zaprasza przechodniów do chwili relaksu przy kawie. Normalnie z chęcią skorzystałabym z tego zaproszenia, jednak nie dziś – idę na spotkanie z marką Shiseido i jestem bardzo ciekawa, co mnie tam czeka.
Read More

Dbam o siebie

Zdjęcia, które zwykle pojawiają się na tym blogu pokazują ważne dla mnie osoby, chwile, które chciałabym zatrzymać w pamięci, miejsca, które wywarły na mnie wrażenie.
Mają za zadanie pokazać Wam to, co dla mnie ważne.

Read More

Rodziców czas

Ostatni czwartek. Znów tylko my. I znów AleWino. Lubię miejsca z pasją. Do takich chętnie wracam. I wina z historią. Niekoniecznie długą, za to koniecznie z opowiedzianą. „To uczeń”. „A to mistrz” – słyszymy. Próbujemy i ostatecznie wybieramy „mistrza” – będzie nam towarzyszył przez cały wieczór.
Read More

O mojej Córce

Moja Córka. Z każdym dniem coraz bardziej się Nią zachwycam. Uwielbiam patrzeć, jak tańczy. Jak z uwagą pochyla się nad książką. Jak układa się na kanapie zakładając nogę na nogę. Największa radość mojej codzienności, ale i największa troska mojej przyszłości.

Read More

Cisza w eterze

Dziś weszłam na bloga i się przeraziłam – ostatni post był w zeszłą środę??? Fakt, wiem, że kilka dni już nic nie napisałam, ale żeby aż tak dawno??? Że prawie tydzień??? Niestety był to ciężki tydzień – nie licząc jednej pokruszonej muszelki Kudłata przywiozła z Bułgarii również wirusa, który nie chce się odczepić od początku zeszłego tygodnia.
Read More

Z okazji Dnia Mamy – mama przed obiektywem

Choć zwykle z tej drugiej strony. Codziennie robię Jej mnóstwo zdjęć, boję się stracić choćby jedną chwilę, minę, pozę… Aparat już niemalże przyrósł mi do ręki. Z niechęcią go oddaję. Ale nie należę do tych osób, które chowają się widząc obiektyw, bo lubię oglądać swoje zdjęcia.

Read More

Dzień Matki po raz drugi

Jestem mamą. Dumną mamą. Mam najpiękniejsze dziecko na świecie. I najmądrzejsze, a jakże! Bywam też mamą zmęczoną, za to zawsze jestem mamą bardzo szczęśliwą! Bo choć czasu dla siebie o wiele mniej i paznokcie po nocy maluję.

Read More

5 maja 2012 – raz jeszcze

Dobrze pamiętam ten dzień – zaczął się o 4 rano. Obudziłam się bardzo wcześnie. Nie mogłam już dłużej czekać. Pamiętam roztrzęsione do niemożliwości ręce. I te niekończące się trzy minuty. Kilka chwil później niewyobrażalna radość. Szczęście, którego nie da się nazwać.

Read More
Strona 10 z 14« Pierwsza...89101112...Ostatnia »