Śniadanie na trawie

Kolejny, piękny piątek pozwala wierzyć, że lato nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Już zaczęło się cudnie. Pospałyśmy do dziewiątej, potem w samochód i jesteśmy w parku. Zapach gofrów, który czuć już na parkingu, zapowiada piękny dzień.

Read More

Sobota i fontanny

Miłość Kudłatej do wody trwa. I nieważne, czy to woda w umywalce, wannie, morzu, czy fontannie. Jest woda, jest zabawa. Chyba nie za dobrze mi to wróży na najbliższą przyszłość, bo jesienią wody jest pod dostatkiem, wiec już jestem pewna, że każda napotkana kałuża zostanie zaliczona.

Read More

Piątkowe migawki

Za nami piękny dzień. Już od rana szaleństwo – pospałyśmy do dziewiątej. Potem szybkie śniadanie i już jesteśmy w parku. Jest ciepło, słonecznie i gwarno – dookoła mnóstwo mam, wózków, dzieci i ich zabawek. Kudłata wniebowzięta.

Read More

Rodziców czas

Ostatni czwartek. Znów tylko my. I znów AleWino. Lubię miejsca z pasją. Do takich chętnie wracam. I wina z historią. Niekoniecznie długą, za to koniecznie z opowiedzianą. „To uczeń”. „A to mistrz” – słyszymy. Próbujemy i ostatecznie wybieramy „mistrza” – będzie nam towarzyszył przez cały wieczór.
Read More

Migawki z Warszawki


Deszczowy, sobotni poranek skutecznie pokrzyżował nasze weekendowe plany. Zamiast wyczekiwanego przez cały tydzień wyjazdu na wieś pozostało nam siedzenie w domu i czekanie na poprawę pogody – ale pidżamowy dzień też ma swoje uroki, więc wykorzystaliśmy ten czas na pozałatwianie różnych domowych spraw, które ciągle odkłada się na nieokreślone „później”.

Read More

Kiedy rodzice mają wychodne

Ostatnio po raz pierwszy od bardzo długiego czasu zobaczyłam, jak Warszawa wygląda wieczorem. Kiedy oświetlone kawiarnie i restauracje kuszą wystawionymi na zewnątrz stolikami. Kiedy ciepły, wiosenny wieczór, otula rozgadanych i roześmianych ludzi.

Read More

Nasze rendez – vous

Przez ostatnie 1,5 roku głównie w sferze marzeń – dziś stało sie faktem. Namacalnym, odpowiednio pocelebrowanym. Smakowanym minuta po minucie. Znów razem. Sami, mimo ze wsród ludzi. Znów trzymający sie za ręce. Jak kiedyś.

Read More

O niedzieli, śniadaniu i mandacie, który nie popsuł humoru


Spontaniczne, śniadaniowe wyjścia na miasto mają wiele plusów – poza tym oczywistym, że nie trzeba samemu przygotowywać jedzenia, są kolejne – nigdy do końca nie wiadomo, co dobrego dzisiaj zjemy i gdzie po takim śniadaniu pójdziemy oraz co fajnego się wydarzy. Za to zawsze wiadomo na pewno, że po takim rozpoczęciu dnia jego reszta będzie przynajmniej tak dobra jak początek.
Read More
Strona 3 z 41234