Kulki samo zło

Niedziela dwa tygodnie temu. Szykujemy się na kinderbal. Kudłata została zaproszona na urodziny koleżanki.
Klubik dziecięcy na Ursynowie. Miejsce, jakich wiele.
Read More

Idziemy na ryby

Zima jest, jaka jest. A jaka jest – każdy widzi. Sanek dotąd nie kupiliśmy (i dobrze jak widać), śniegowce Moon Boot (boskie, miętowe) Kudłata oprotestowała, więc z ciężkim sercem oddałam je do sklepu. Miała dziewczyna nosa. Bo śniegu ani widu, ani słychu, więc zamiast na bałwana, chadzamy na ryby. Te przynajmniej są zawsze pod ręką.

Read More

I znów coś się kończy…

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami.
Z niecierpliwością czekam na ten czas, bo Święta, bo Nowy Rok, bo drugie urodziny Kudłatej…
Ale z drugiej strony dużo bym dała, by styczeń nigdy nie nadszedł.
Bo wraz z ostatnim dniem tego roku, kończy się dla mnie coś wyjątkowego.

Read More

Urlop czas start!

Czekałam na ten piątek.
Znacznie bardziej, niż chyba na wszystkie poprzednie.
Dzisiejszy dzień jest pierwszym dniem długo wyczekiwanego, wiele razy przekładanego i zdecydowanie zasłużonego, choć krótkiego urlopu.
Read More

Mleczna droga dobiegła końca

Tak, to już koniec. Definitywny. Choć bardzo się tego bałam, poszło dużo spokojniej i szybciej, niż się spodziewałam. Jestem zadowolona, choć przyznam szczerze – trochę mi tego brakuje. Ale od początku.

Read More
Strona 5 z 14« Pierwsza...34567...10...Ostatnia »