W końcu wiosna, w końcu święta, czyli szybki konkurs Wielkanocny

Nie wiem, jak to się stało i kiedy to minęło, ale fakt jest faktem – mamy wiosnę.

 

I choć za oknem jeszcze za bardzo tego nie widać, wszyscy podświadomie czujemy, że czai się ona dosłownie za rogiem. Każda chwila ze słońcem powoduje, że wychodzimy z domu i z prawdziwą przyjemnością szukamy jej oznak. A co wy na to, by poza odnajdywaniem móc je także sfotografować i od razu cieszyć się tymi fotkami? Czy ten pomysł nie brzmi kusząco?

 

Dlatego kiedy marka Mieszko odezwała się do mnie z propozycją konkursu, nie mogłam odmówić. Przez nawał pracy w ostatnich tygodniach (zdecydowanie powinnam popracować nad work – life ballance) ledwo zauważyłam, że zbliżają się święta, zostawiając wszystko, co z nimi związane na totalnie ostatnią chwilę. Więc kiedy w ostatni weekend stanęliśmy przed zadaniem zrobienia mazurka stwierdziliśmy, że to tak naprawdę idealny pomysł, byśmy się choć trochę w ten klimat wprowadzili.

 

Ale nie mów „hop”

 

Nasz entuzjazm trochę stopniał, kiedy okazało się, że żadna z naszych Mam, sąsiadek, czy najbliżej mieszkających znajomych kobiet nie ma niskiej, wąskiej, prostokątnej foremki do mazurka. Na szczęście Tomek obiecał, że wyciągnie ją choćby spod ziemi i po kilku godzinach i kilkunastu sklepach wrócił do domu w glorii chwały, dzierżąc w dłoni przedmiot naszego sobotniego pożądania (DUKA górą!). Mogliśmy zaczynać.

 

Krok po kroku

 

Jak wiecie generalnie nie gotuję, ale jeśli do czegoś mnie w kuchni ciągnie, to właśnie do ciast i pieczenia. Ta część kuchennej aktywności zawsze wydawała mi się bardzo przyjemna, choć nie praktykuję jej często. A w zasadzie nie praktykuję prawie wcale, ale dostaliśmy wyzwanie. Mazurek z wykorzystaniem TYCH Michaszków od Mieszko. No a przecież kto, jak nie my????

 

Początek, czyli przechodzimy do przepisu

 

Pierwszym etapem było ugotowanie mleka skondensowanego celem uzyskania najpyszniejszego dla mnie na świecie kajmaku. Nie wiem jak wy, ale ja zawsze uwielbiałam kajmakowe mazurki! Co z tego, że słodkie! Dzięki temu wystarczył mały kawałek, a niebiański smak zostawał w ustach na długo (gdzieś indziej pewnie jeszcze dłużej, ale posty fit będą w przyszłym tygodniu ;-)))

Za radą Mamy w sobotni poranek włożyłam do garnka puszkę mleka skondensowanego, w całości zalałam wodą i gotowałam na małym ogniu przez dwie godziny (woda ma delikatnie „pyrkotać” a jeśli wyparuje, uzupełniamy tak aby puszka była cały czas przykryta). Po dwóch godzinach (im dłużej gotujemy tym nasza masa będzie bardziej skarmelizowana i sztywna) wyjmujemy puszkę z wody i odstawiamy do wystygnięcia. To bardzo ważne, by nie otwierać jej od razu po wyjęciu z garnka, bo gorący kajmak może nas poparzyć. W trakcie całego procesu krążyłam trochę zaniepokojona w pobliżu garnka, modląc się, by puszka nie wybuchła, a moja kuchnia pozostała w obecnym kształcie. Na szczęście udało się. Mieliśmy kajmak.

Mieliśmy też formę do pieczenia, więc nadszedł czas na kruchy spód.

 

Pieczemy …

 

Przepis na ciasto kruche pochodzi z książki Zosi Cudny i w zasadzie korzystam tylko z niego, bo zawsze się udaje. Ciasto jest delikatne, kruche, pyszne. Poniższe proporcje dotyczą formy o wymiarach 9 cm x 33 cm:

 

150 g mąki

120 g schłodzonego masła

50 g cukru pudru

1 -2 łyżki wody

 

Mąkę przesiewamy do miski, lub na stolnicę, dodajemy pokrojone na kawałki masło, cukier i wodę. Zagniatamy ciasto i odkładamy na 30 minut do zamrażalnika. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza.

Po upływie tego czasu wyjmujemy je z lodówki, wykładamy nim formę, a wierzch ciasta nakłuwamy widelcem.

 

 

Pieczemy około 20 minut, aż ciasto będzie miało ładny, złoty kolor. Następnie wyjmujemy z piekarnika i czekamy aż ostygnie. W tym czasie pokroiliśmy Michaszki, którymi chcieliśmy ozdobić naszego mazurka (a dokładniej to ja kroiłam, a oni…jak widać poniżej).

 

 

I smarujemy…

 

Następnie na wystudzonym spodzie rozsmarowujemy nasze dodatki: my zdecydowaliśmy się połączyć słodki kajmak i Michaszki z kwaśną konfiturą z owoców leśnych i to właśnie ją jako pierwszą wyłożyliśmy na nasz kruchy spód.

 

 

Potem poszedł kajmak. Oczywiście nagle okazało się, że ta czynność zgromadziła przy stole całą rodzinę, bo wygląd i zapach (o smaku nie wspominając) świeżutkiego kajmaku był tak kuszący, że Marcelina z częstotliwością co pół minuty pytała, kiedy w końcu będzie mogła spróbować. Potem przyszedł czas na dekorowanie całości pokrojonymi Michaszkami i voila! Mieliśmy naszego mazurka!

 

 

Na kruchutkim, maślanym spodzie, delikatnie kwaskowy dzięki konfiturze i bajecznie słodki przez połączenie kajmaku i Michaszków Oryginal.

To był nasz pomysł, to teraz czas na Was!

 

! KONKURS, KONKURS, KONKURS !

„Spędź orzechowo-czekoladowe Święta z Michaszkami”

 

Pewnie już trochę domyślacie się, jakie będzie Wasze zadanie. Taaak, chodzi dokładnie o zrobienie… świątecznego zdjęcia z Michaszkami Oryginal od Mieszko – może to być dowolna kompozycja, w której znajdą się Michaszki i różne, świąteczno – wiosenne akcenty. Możecie też wykorzystać je – tak jak my – do przyozdobienia wielkanocnych wypieków, lub użyć jako składniki deserów, które potem sfotografujecie w otoczeniu Michaszków.

Decyzja należy do Was. Ma być pięknie, wiosennie, świątecznie i… Michaszkowo!

 

Nagrody

 

To teraz drugie najważniejsze po zasadach, czyli to, co dla Was mamy:

 

Zwycięzca otrzyma od marki Mieszko aparat Instax i paczkę słodyczy Mieszko

Drugie i trzecie miejsce nagrodzimy słodyczami Mieszko

 

Termin publikowania zdjęć

 

Na wasze zdjęcia czekamy do 1.04 do końca dnia. Publikujecie je na swoich profilach na instagramie lub facebooku, koniecznie oznaczając profil „mojedolcevitablog” i „mieszko_inspiruje”, żebyśmy potem mogli odnaleźć wasze zdjęcia.

Zwycięzców ogłosimy pod tym postem, 02.04 wieczorem.

To co? Wy teraz myślicie, kombinujecie, szukacie inspiracji, a my z całych sił zaciskamy za was kciuki i pierwszego dnia po świętach do kogoś z was poleci nowiutki instax w sam raz na uwiecznienie pierwszych, wiosennych dni!

——————————————————————————————————————————

EDIT: Zwycięzcy: 1. Kasia TU  2. Poproszebezcukru TU  3. Mona TU

 

Dziewczynom gratuluję, a wszystkim biorącym udział w konkursie dziękuję za zdjęcia i piękne aranżacje! Mieliśmy z Mieszko naprawdę trudne zadanie!

 

 

You may also like

5 komentarzy

  • Zuza Marzec 29, 2018   Reply →

    Super! Pędze po cukieraski i coś wymyślam:)

    • mojedolcevita Marzec 29, 2018   Reply →

      Zuza, już trzymam za Ciebie kciuki i z niecierpliwością czekam na zdjęcie!

  • Natalia Kwiecień 3, 2018   Reply →

    Hej
    Nie brałam udziału w konkursie ale byłam bardzo ciekawa fantazji Twoich czytelniczek.jedna z prac… no cóż… odsyłam do mojej ukochanej strony ….

    http://stylowi.pl/53249299

    • mojedolcevita Kwiecień 3, 2018   Reply →

      Natalia, już rozumiem, dlaczego lubisz tę stronę – jest faktycznie piękna 😉 I jak widać nie tylko Ty 😉 Inspiracja wyraźna, ale pozostałe elementy wymagane w konkursie ładnie wkomponowane, dlatego uważam, że jednak nagroda w pełni zasłużona 😉
      Uściski!

      • Natalia Kwiecień 4, 2018   Reply →

        Inspiracją byłoby zaczerpnięcie i wkomponowanie jednego, dwoch no trzech elementów. A to jest kopia całej kompozycji i pomysłu. Ale ok. Twój konkurs Twoje zasady. Pozdrawiam

Leave a comment