Ulubione zestawy na jesień

Dzisiaj zajrzałam do blogowych wpisów sprzed roku. Dni pełne słońca, spacery, lody i cienkie bluzki…

 

Tymczasem, kiedy wczoraj popołudniu jechałyśmy z Marceliną na balet, pogoda przypominała co najmniej listopad. Okropny wiatr, deszcz i temperatura rzędu trzynastu stopni nie zachęcały do wystawiania nosa na zewnątrz. Ponieważ jednak rezygnacja z zajęć nie wchodziła w grę (Kudłata poszłaby tam choćby na piechotę) nie pozostało mi nic innego, jak po prostu ciepło się ubrać. I po raz pierwszy tej jesieni wyciągnąć podkoszulek. Na niego założyłam jeszcze koszulę, lekki wełniany sweter, płaszcz i oczywiście szalik.

 

Kiedy dziś rano wyjrzałam za okno i zobaczyłam dawno nie widziane w Warszawie słońce, pomyślałam, że chyba podkoszulek może z powrotem powędrować do szafy. Jednak prognoza pogody nie pozostawiała złudzeń – złotej, polskiej jesieni jak na razie ani widu, ani słychu, więc po śniadaniu wzięłam się za przeglądanie mojej jesiennej garderoby. Przegląd był dość szybki (bo ciągle nie mam zbyt wielu rzeczy), ale całkiem satysfakcjonujący. Okazało się, że ubrania, które mam mogę zestawiać ze sobą na wiele sposobów i tworzyć naprawdę fajne zestawy.

I dziś chciałam wam pokazać trzy z nich, które na pewno będę często nosić tej jesieni.

 

Szaro – czarny

 

To właśnie zestaw, który miałam na sobie wczoraj. Na dworze było okropnie szaro, a ja miałam ochotę otulić się ciepłym, wełnianym kocem, albo zatopić po uszy w ciepłym swetrze. Ponieważ jednak ta opcja nie wchodziła w grę, postanowiłam otulić się ubraniami. Szara koszula i wełniany kardigan z Zary świetnie się do tego nadały. Do tego gumowane, czarne spodnie Massimo Dutti (chętnie zakupiłabym jeszcze jakąś parę tych rurek – tegoroczne kolory możecie zobaczyć TU), mój ukochany szary płaszcz Tallinder, czarne sneakersy i byłam gotowa na stawienie czoła tej gorszej wersji jesieni. Wychodząc omotałam jeszcze szyję szalikiem. Było mi dobrze, miękko i ciepło. Do tego bardzo spodobało mi się to zestawienie i będę je często nosić tej jesieni.

 

FullSizeRender 1551

FullSizeRender 1538

FullSizeRender 1546

FullSizeRender 1552

FullSizeRender 1540

 

Róż do szafy już?

 

Przeglądając szafę, natknęłam się na moje ulubione, bladoróżowe rurki, które na pewno będą ze mną jeszcze całą jesień…tak samo, jak torba Coccinelle w tym samym kolorze, z którą na razie nie zamierzam się rozstawać. To co prawda typowo letni kolor i zimą obie te rzeczy powędrują do szafy, jednak jeszcze przez dobrych kilka tygodni, zanim nie zrobi się naprawdę zimno będę zestawiać je z szarościami i czernią, dzięki czemu odrobinę stracą swój typowo letni charakter. Pomyślałam, że bardzo fajnie będą wyglądały z prostą, białą bluzką i lekką, czarną puchową kurtką. Do tego obowiązkowo szalik (ten kupiłam wiosną w Zarze) i już mogę wychodzić na te bardziej oficjalne, jesienne spotkania.

 

FullSizeRender 1550

FullSizeRender 1554

FullSizeRender 1539

 

Złota, polska

 

Trzeci zestaw ma za zadanie przywołać tą naszą najpiękniejszą, polską, złotą jesień. Dżinsy boyfriendy, zestawione z bluzką w stylu boho, beżowymi, zamszowymi botkami, długim swetrem i retro – torebką  to opcja na odrobinę chłodniejsze, ale słoneczne, jesienne dni.

 

FullSizeRender 1544

FullSizeRender 1547

FullSizeRender 1541

FullSizeRender 1543

 

Żadna z rzeczy, które widzicie w tym wpisie nie jest nowa. Wszystkie (poza dżinsami) są już ze mną jakiś czas, większość od zeszłego roku, ale są one tak uniwersalne, że wiele podobnych znajdziecie w obecnych kolekcjach. I to jest właśnie najfajniejsze w mądrym kupowaniu ubrań – nic nie kupiłam, a tak wiele mam ;-) I powiem wam coś jeszcze – gwarantuję, że takie ubrania będą w sklepach nie tylko za rok, czy za dwa, ale za pięć lat też ;-)

 

 A jak wam idzie budowanie garderoby? Na jakim jesteście etapie, z jakimi pokusami walczycie, no i oczywiście – jakie macie sukcesy na tym polu? 

 

You may also like

7 comments

  • Joanna Wrzesień 19, 2017   Reply →

    wszystkie Twoje zestawy przygarnelabym chętnie do swojej szafy szczególnie ostatnia torebke????????wczoraj miałam na sobie czarne rurki biało czarny sweterek i mój ulubiony płaszcz z tego roku w kolorze butelkowej zieleni a dzisiaj granatowe dżinsy szaro białą koszulkę i szary rozpisany sweter i to też nie są nowe rzeczy. Staram się dobierać ubrania tak żeby były uniwersalne i powoli również dzięki Twoim radom mi się to udaje pozdrawiam cieplutko Joanna

    • mojedolcevita Wrzesień 19, 2017   Reply →

      Joasiu, w takim razie gratuluję konsekwencji i sukcesów na tym polu ;-) Zestawy, które opisujesz bardzo do mnie przemawiają, szczególnie ten płaszcz w kolorze butelkowej zieleni – marzę o takim. A co do torebki, to uwielbiam ją zwłaszcza, że przez wiele lat była własnością mojej Mamy…a teraz po prostu na trochę ją pożyczyłam ;-)
      Ściskam Kochana!

  • Natalia Wrzesień 19, 2017   Reply →

    Świetnie!bardzo mi się podobają wszystkie kombinacje! A gdzie kupiłaś boyfriendy? Mają bardzo przyjemny odcień !!

  • Magda Wrzesień 19, 2017   Reply →

    Wszystko ładne, oprócz tego beżowego szala-wygląda jak odbarwiony. To pewnie zamierzony efekt, ale jak dla mnie nieestetyczny.

    • mojedolcevita Wrzesień 19, 2017   Reply →

      Tak, to taki efekt trochę jakby akwareli, wygląda, jakby był pomalowany wodnymi farbami i mnie osobiście ten efekt bardzo się podoba ;-) Uściski i dziękuję!

  • mama_johnego Wrzesień 20, 2017   Reply →

    Kochana wszystko super ;) ale brakuje mi jednego….. Ciebie w tych wszystkich lookach ;P Pozdrawiam serdecznie ;)

Leave a reply to mama_johnego Cancel reply