O wadze naszych słów

Dziennie wypowiadamy ich tysiące. Jako rodzice staramy się bardziej, bo wiadomo: małe oczy i uszy jak gąbka chłoną wszystko. Skąd wiadomo, czy robimy dobrą robotę?

 

Słowa to jeden z aspektów codziennych relacji, który pomaga nam budować pozytywną samoocenę naszego dziecka – zarówno to co mówimy, ale i jak mówimy, potwierdzone zachowaniem przekłada się na to, jak nasze dziecko będzie się zachowywało w stosunku do innych: w rodzinie, przedszkolu, czy szkole, a potem w dorosłym życiu. Dlatego przyszłe relacje społeczne w wykonaniu naszego dziecka, już teraz leżą w naszych rękach i czekają, aż nadamy im ten najlepszy kształt.

 

Są rzeczy, których nie da się przedawkować. Jak bezwarunkowa miłość i akceptacja, jak gotowość do wsparcia na każdym kroku, docenianie wysiłku i umiejętność przyznawania się do własnych błędów. Te wszystkie sytuacje, przerobione po stokroć na rodzinnym “podwórku” zostaną skopiowane i przeniesione do zewnętrznej, pozarodzinnej rzeczywistości. Dlatego im częściej będziemy powtarzać pewne słowa i dopasowywać do nich nasze czyny, tym mocniejszy i trwalszy obraz zachowań przekażemy naszemu dziecku.

 

FullSizeRender 1511

 

 

A że jak wiadomo najlepsze są przykłady…

 

 

przytoczę wam jeden z nich z ostatniego tygodnia. Bawimy się klockami – urządziłyśmy konkurs na najpiękniejszy zamek, który ma rozstrzygnąć tata. Intensywnie budujemy swoje budowle, Kudłata cieszy się, jak wysoką, zamkową wieżę udało się Jej zbudować. Mówię więc, że ja też zrobię taką samą, ale celowo dobieram złe klocki, przez co moja wieża się przewraca. Patrzę na nią ze “strapioną” miną, kiedy słyszę:

 

Sprobuj jeszcze raz mamusiu, na pewno ci się uda!

 

Zdecydowanie, po tych słowach poczułam, że faktycznie coś mi się udało i zdecydowanie nie była to wieża ;-) Słowa, powtarzane Marcelinie od zawsze zapadły Jej w głowę. Użyła ich w relacji ze mną, ale oznacza to, że potrafi ich użyć także w relacjach z innymi. Zagrzewające do pracy, do nieprzejmowania się porażkami, wzmacniające motywację i budujące komunikaty przydadzą się Jej przez całe życie. Dlatego tak bardzo ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam, że przejęła je ode mnie i że ich używa.

 

FullSizeRender 1514

FullSizeRender 1510

 

Sformułowania – klucze

 

Niezbędne w codzienności i przyszłości. Słowa i zdania, które powtarzamy sobie codziennie i będziemy to robić zawsze, bo każdy – nie tylko dziecko bardzo ich potrzebuje.

 

“Dobrze, że jesteś”

“Kocham cię najmocniej na świecie” (w Jej wykonaniu: “Kocham cię ponad całym światem”)

“Spróbuj, na pewno ci się uda”

“Wierzę w ciebie”

“Ufam ci”

“Jestem bardzo szczęśliwa, że jesteś moją córką”

“Zawsze ci pomogę”/ “Zawsze możesz na mnie liczyć”

“Uwielbiam spędzać z tobą czas”

“Dziękuję”/ “Przepraszam”

“Co o tym sądzisz?”/ “Jak myślisz?”

“Widzę, że bardzo się starasz”

 

Słowa mogą ranić, ale i tworzyć, budować. Te budują nam świadomego swej wartości i pewnego siebie człowieka. To ważne, bo przecież nasze dzieci wychowujemy dzieci dla świata, nie dla siebie…

 

FullSizeRender 1512

FullSizeRender 1508

FullSizeRender 1516

You may also like

2 comments

  • Natalia Wrzesień 8, 2017   Reply →

    Ktos mi kiedys powiedzial albo gdzieś wyczytalam ze lepiej od uda ci sie czy udalo ci sie uzywac zrobisz zrobilas to! Dales rade! Nie ma w tym przypadkowosci jak w ‘udało ci sie’. Dla mnie ma to duzy sens.

    • mojedolcevita Wrzesień 13, 2017   Reply →

      Natalia, masz rację, też bardzo zwracam na to uwagę i staram się nie mówić “udało ci się”, tylko “zrobiłaś to”. W czasie przeszłym wychodzi to bez problemu, ale mówiąc o tym, co dopiero ma się zadziać, faktycznie mówię “na pewno ci się uda”. Ale masz rację, że lepiej jest powiedzieć “dasz radę, zrobisz to, jeśli tylko się postarasz/będziesz tego bardzo chciała” itp. Dzięki za zwrócenie na to uwagi, bo to bardzo ważna różnica ;-)

Leave a reply to mojedolcevita Cancel reply