Nowości w kosmetyczce

Koniec lata – podobnie jak wczesna wiosna – to u mnie okresy, kiedy mam ochotę zatroszczyć się o siebie trochę bardziej…

 

Bo kiedy wakacje stają się już historią, a chłodne poranki zaczynają mieć zapach liści, podświadomie zaczynam szukać przytulności we wszystkich jej przejawach. W sklepach wnętrzarskich moją uwagę przyciągają miękkie koce i duże kubki na rozgrzewające napoje (o planach na jesienny dom przeczytacie już wkrótce). W magazynach oglądam swetry i płaszcze. I tej samej miękkości i otulenia poszukuję dla mojej skóry.

 

 

FullSizeRender 1469

 

Słońce, piasek, woda i wiatr nie są dla niej zbyt łaskawe. Po powrocie znad morza czułam, że moja cera, jak i skóra całego ciała są przesuszone i potrzebują natłuszczenia i nawilżenia. Od razu sięgnęłam po mój ukochany, cukrowy peeling śliwkowy od Ministerstwa Dobrego Mydła, który jest ze mną już od roku (pisałam wam o nim TU) i nowość w mojej kosmetyczce – mus do ciała Len i Konopie, również od MDM (TU). To mega odżywczy balsam z wyciągiem z lawendy wąskolistnej, olejem lnianym i konopnym. Ta piankowa mieszanka nierafinowanych olejów, maseł i olejków eterycznych łatwo się wchłania i regeneruje zniszczony naskórek. Mus intensywnie nawilża, koi i przywraca barierę ochronną skóry. No i ten zapach!

 

FullSizeRender 1468

 

Musów MDM i IOSSI używam od roku i prędko się z nimi nie rozstanę. Tak samo, jak z drugą moją ukochaną marką – Annabelle Minerals. W wiadomościach prywatnych często pytałyście mnie, co powoduje, że moja twarz jest gładka i rozświetlona. Jeden z moich kosmetycznych sekretów pochodzi właśnie od AM. To kosmetyk, który również jest ze mną od miesięcy: rozświetlający puder mineralny, w odcieniu “Golden Fair” zajmuje wysokie miejsce na liście moich kosmetycznych ulubieńców. Zwykle muskam nim twarz, na którą wcześniej nakładam podkład Dermablend (nr. 25, Nude) od Vichy. Jego maleńkie drobinki pięknie rozświetlają cerę, która delikatnie odbija światło, co daje wrażenie świeżej i jednolitej skóry.

FullSizeRender 1475

FullSizeRender 1462

 

Jeśli chciałybyście go wypróbować , a boicie się, że nie traficie z kolorem, polecam wam skorzystać z opcji próbek TU. Jeden kolor to koszt 8,90 zł za 1 gram produktu. Dzięki temu możecie zamówić jeden, lub więcej odcieni, wypróbować i zobaczyć, który najbardziej wam odpowiada, zanim zamówicie pełnowymiarowe opakowanie. A co do “dużych” opakowań – mnie pudełeczko o wadze 4 g starcza na około 4 miesiące codziennego używania.

Jeśli miałybyście ochotę potestować również inne produkty AM, to polecam wam zestaw miniaturek TU. W cenie 29 zł dostajecie 16 najpopularniejszych produktów marki Annabelle Minerals z kategorii: róże, korektory, pudry oraz cienie. To bardzo fajny pomysł dla osób, które zaczynają przygodę z kosmetykami mineralnymi, albo jako upominek. Mam go od niedawna i już zdążyłam go bardzo polubić.

 

FullSizeRender 1464

 

Ale makijaż to nie wszystko. Kosmetyki kolorowe nie pomogą, jeśli kondycja naszej skóry nie jest najlepsza. Ponieważ zbliża się jesień, zaczęłam zastanawiać się nad mezoterapią, którą rozważałam już zeszłej jesieni i zimy. Jedna z koleżanek poleciła mi salon Healthy Beauty na warszawskiej woli i zajrzałam tam będąc w okolicy. Co prawda nie podjęłam jeszcze żadnych decyzji co do zabiegów, ale zatrzymałam się przy półce z kosmetykami Yonelle Medesthetic. Słyszałam dużo pozytywnych opinii na temat tych produktów od blogerek “urodowych” i postanowiłam je wypróbować. Po krótkim wywiadzie na temat potrzeb mojej skóry zaproponowano mi dwa kosmetyki: krem ochronny z kwasem hialuronowym, pantenolem i filtrem 50+ oraz enzymatyczny ultra peeling.

 

FullSizeRender 1470

FullSizeRender 1472

 

Mam je od niedawna, więc jeszcze nie mogę dużo na ich temat powiedzieć, ale peeling zachwycił mnie od pierwszego użycia. To mój pierwszy peeling enzymatyczny i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jego działania. Bardzo dobrze złuszcza martwe komórki naskórka, nawilża i zwęża pory. Myślę, że zaprzyjaźnimy się na dłużej.

A jeśli szukacie pomysłu na prezent dla jakiejś bratniej, kobiecej duszy, to salon Healthy Beauty ma też ciekawą ofertę voucherów na zabiegi kosmetyczne, które można zakupić online, a voucher otrzymać mailem – przyznam, że nie miałabym nic przeciwko takiemu podarunkowi.

 

A wy macie jakieś swoje ulubione zabiegi w gabinetach kosmetycznych? Jeśli tak, to koniecznie napiszcie jakie!

 

Dobrego weekendu Kochani!

 

You may also like

6 comments

  • Joanna Sierpień 26, 2017   Reply →

    No ja po prostu uwielbiam czytać o Twoich odkryciach zarówno modowych jak i kosmetycznych. Zgadzam się co do kosmetyków od Iossi i AM dzięki Tobie wypróbowałam i nadal używam. Ja od wielu już lat chodzę przynajmniej cztery razy w roku na oczyszczanie cery bo mam skórę z tendencją do przetluszczania się na nosie i czole. Do tego zawsze jakaś maseczka sciagajaca pory i już jest lepiej. A pilingu enzymatycznego jeszcze nie używałam. Może czas wypróbować ????Pozdrawiam i życzę słonecznego weekendu. I czekam na pomysły na jesienny dom Joanna

  • Miranda Sierpień 26, 2017   Reply →

    Wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy w życiu nie korzystałam z zabiegów u kosmetyczki. Jakoś tak wyszło, ale czas najwyższy to zmienić.
    Dzięki za polecenie miniaturek od Annabelle Minerals, w takiej cenie nie mogłam sobie odmówić i chciałam zamówić, ale chwilowo produkt został wyprzedany. Czekam z niecierpliwością kiedy wróci do sklepu.

    Pozdrawiam

  • Liska Sierpień 28, 2017   Reply →

    Ja mam pytanie z innej beczki odnośnie waszej wyprawy do Włoch czy czuliście się tam bezpiecznie. pytam bo po ostatnich doniesieniach medialnych trochę się nam odechciało a mamy zaplanowany wyjazd też okolice Wenecji ……
    Jeszcze przy okazji chciałam zapytać o ten piekny naszyjnik z kółeczkiem czy możesz zdradzić gdzie taki mogę kupić?

    Dziekuję i ciepło pozdrawiam.

    • mojedolcevita Sierpień 28, 2017   Reply →

      Liska, co do bezpieczeństwa, to jak najbardziej czuliśmy się bardzo bezpiecznie – sporo znajomych odwiedziło też tego lata północne Włochy i mieli te same odczucia. Więc spokojnie możecie jechać.
      A co do naszyjnik z kółeczkiem, to jest od Ani Kruk ;-)
      Pozdrawiam i czekam na wrażenia z Wenecji!

  • Liska Sierpień 28, 2017   Reply →

    Bardzo dziękuję za odpowiedź mam nadzieje, że wyjazd bedzie udany bo prawie całe lato spedziłam w biurze i nagrodą ma być prawie dwa tygodnie we Włoszech. Pozdrawiam

    • mojedolcevita Sierpień 28, 2017   Reply →

      Trzymam kciuki, z pewnością będziesz miała cudowne wrażenia! Udanej wyprawy!

Leave a reply to Miranda Cancel reply