I już po detoksie

Za nami drugi w naszym życiu, wiosenny detoks. I jak zwykle przyniósł nam sporo korzyści.

 

Uwielbiamy ten stan “po”. Powiedziałabym, że jest wręcz uzależniający. Świetne samopoczucie, uczucie lekkości w żołądku, mnóstwo energii na wszystko. Chociaż tegoroczny detoks był inny niż ten, który przeprowadziliśmy rok temu.

 

Power Detoks

 

Tak można nazwać ten, który zrobiliśmy w tym roku, bo największy nacisk położyliśmy na aktywność fizyczną, bo to tego ciągle brakowało w naszym życiu. A jak wiadomo, zwiększona ilość ruchu wymaga zwiększonej ilości kalorii. Dlatego w tym roku okres detoksu potraktowaliśmy jako czas do wyrobienia w sobie dobrych nawyków ruchowo – żywieniowych. Było w nim oczywiście dużo warzyw, kaszy jaglanej, zielonych koktaili i owoców, ale również sporo strączków, czyli świetnej jakości dobrze przyswajalnego białka roślinnego. Gotowana na parze soczewica, czy cieciorka, dodawane do sałatek, czy zup sprawiały, że po takim posiłku długo nie czuliśmy głodu i mieliśmy sporo siły na ruch (o tym, co jeść na detoksie dokładniej możecie przeczytać TU).

Efekty

 

Zacznę od tych, które najbardziej nas cieszą…i nie, nie będzie to waga. Bo tym, co uważamy za największy sukces tegorocznego oczyszczania, to

 

Ćwiczenia

 

Wreszcie weszły nam w nawyk. Praktycznie każdego dnia robimy coś dla naszego ciała, bez względu na to, czy jesteśmy w domu, czy na wsi: jeździmy na rowerach, sporo biegamy (co zaskoczyło mnie samą, bo do tej pory nie przepadałam za tą formą ruchu – ale dokładniej napiszę Wam o tym w kolejnym poście), ja nadal jestem wierna E. Chodakowskiej i Mel B. Kondycja rośnie z każdym dniem, czujemy się coraz lepiej, mamy coraz więcej siły i jesteśmy w stanie pokonać coraz większe dystanse.

 

Słodycze

 

To kolejny, bardzo przyjemny efekt detoksu, bo praktycznie nie mamy na nie ochoty, a jeśli już coś zjemy (np. czekoladowego cukierka) wydaje nam się tak słodki, że kolejny w ogóle nie wchodzi w grę. Jeśli więc borykacie się z dużym apetytem na słodkości, detoks jest w stanie skutecznie was z niego wyleczyć.

 

Waga

Oczywiście jej też nie mogę pominąć – zwłaszcza, że u każdego z nas pokazuje 3 kg mniej. Przed detoksem nie miałam co prawda zbyt dużych zastrzeżeń co do mojej wagi, ale sami wiecie jak działa na człowieka zrzucone trzy kilo u progu lata. Stąd kolejny baaaardzo przyjemny efekt detoksu, czyli

 

Nowa sukienka

 

To już chyba będzie moja tradycja, bo w zeszłym roku po detoksie też ruszyłam na poszukiwania sukienki (to tylko potwierdza, jaki ma on wpływ na nasze samopoczucie). Byłam pewna, że trochę mi to zajmie, bo sukienki noszę raczej okazjonalnie, więc postanowiłam zacząć od Zary, ze względu na dość szeroki asortyment. Wymarzyłam sobie taką w wersji trochę koszulowej, z rękawem, lub bez, paskiem w talii i jakimś typowo letnim kolorze. Po dwudziestu minutach wychodziłam ze sklepu z idealnym modelem. Będę ją nosić z espadrylami i słomkowym kapeluszem.

 

FullSizeRender 1202

FullSizeRender 1197

FullSizeRender 1201

FullSizeRender 1199

 Sukienka Zara TU
Kapelusz H&M podobny TU
Espadryle Lacoste (stara kolekcja), podobne TU i TU
Torba (pożyczona od Mamy)

 

 Zapowiada się bardzo udane lato!

 

 

You may also like

4 comments

  • Joanna Czerwiec 13, 2017   Reply →

    Czekalam na ten post bo byłam ciekawa efektów. Gratuluję rezultatów i świetnego samopoczucia. Powiedz mi jeszcze jak z długością tej sukienki bo ja lubię takie w kolano a jestem TWojego wzrostu więc gdyby była ok to może i ja się skuszę… pozdrawiam Joanna

  • Natalia Czerwiec 20, 2017   Reply →

    Przepraszam ze zapytam ale widze u Ciebie problem jaki mam sama a mianowicie haluksy… czy zamierzasz cos z nimi robic? Ja sie waham… czysty strach????

    • mojedolcevita Czerwiec 20, 2017   Reply →

      Natalia, żaden problem, faktycznie je mam (niestety dziedziczne, bo nigdy nie nosiłam szpilek ani niewygodnych butów), ale póki co nie bolą mnie, ani specjalnie nie przeszkadzają, więc ich nie ruszam. Problem tak naprawdę mam głównie na lewej stopie, więc dopóki nie zaczną mi dokuczać, nie będę ich ruszać. Kiedyś słyszałam, że nawet operacja niewiele daje, bo nie dość, że jest bolesna, to haluksy mogą odrosnąć. Nie wiem, ile w tym prawdy bo nie zgłębiałam tematu – a może Ty wiesz coś więcej? Boisz się operacji?

  • lamai Październik 30, 2017   Reply →

    Super!.

Leave a reply to Joanna Cancel reply