Kalendarz Literacki 2017

 

 

Ufff, co to był za dzień! Studio Miłek Design na Tamce pękało w szwach! Nasz kalendarz zachwycał, ale mnie zachwyciłyście Wy!

 

Że byłyście, że przyszłyście! Cudownie było móc Was zobaczyć!

No ale od początku.

 

Poranek 23 stycznia. Na ten dzień czekałam z bijącym sercem od momentu naszej grudniowej sesji. Dwa budziki ustawione na piątą rano – w końcu punktualnie o siódmej miałyśmy stawić się w salonie Milek Design na Tamce 29. Byłam dwadzieścia minut wcześniej. Chwila na głębszy oddech, uspokojenie emocji i zabrali się za nas fryzjerzy. Salonowe lustra zasłonięto naszymi zdjęciami, więc efekt pracy mojego ulubionego stylisty – Kamiliana zobaczyłam dopiero, kiedy wstałam z fotela. No boskie były te loki! W tamtej chwili pomyślałam, że koniecznie muszę sobie zakupić lokówkę.

 

Po godzinie każda z nas była już uczesana. Nadszedł czas na próbę. Emocje niesamowite, ale poszło całkiem gładko. Potem jeszcze trochę ustaleń co i jak i nadeszła dziewiąta – godzina, o której mieli się pojawić pierwsi goście. Jedna, druga, trzecia osoba. Pierwsza prezentacja. Ufff, przeżyłyśmy. Za chwilę druga i kolejne. Coraz więcej gości. I coraz więcej naszych uśmiechów. Zdenerwowanie pomieszane z ogromną satysfakcją. Że wspólnie zrobiliśmy coś takiego.

 

Zespół

 

Nie od dziś wiadomo, że z niesamowitymi ludźmi robi się niesamowite rzeczy.

I taki był zespół, który z nami pracował. Cudowne makijaże Anety Kacprzak, stylizacje Kasi Laszcz, fryzury zespołu Milek Design i kosmetyki Schwarzkopf Professional, które podkreślały urodę naszych fryzur. A to wszystko mistrzowsko uchwycił swoim aparatem Krzysiek Opaliński. Do tego niesamowita energia i uśmiech Wojtka Sochaczyńskiego, który przez cały dzień biegał za nami z kamerą i nagrywał wszystko (dzięki Niemu powstał poniższy firm) i fantastyczne zdjęcia Artura Kowalczyka, dzięki któremu na zawsze zachowamy cudowne wspomnienia z backstage sesji i te z kulminacyjnej chwili: momentu prezentacji Kalendarza. To dzięki Arturowi mam też te piękne zdjęcia z Wami ;-)

 

 

Kalendarz

 

Pięć kobiet, blogerek, w różnym wieku, na różnych etapach życia. Każda z nas inna, a wszystkie piękne. Wcielone w dwanaście literackich postaci. Czy potrafilibyście je odgadnąć?

 

2017012413300707900_sbig

 

Być może dostrzeżecie tu współczesne oblicze Królewny Śnieżki, Izabeli Łęckiej („Lalka”), Zosi („Pan Tadeusz”), Lolity, Pippi Langstrumpf, Julii („Romeo & Julia), Jagny („Chłopi”), Izoldy, Ani z Zielonego Wzgórza, Anny Kareniny, Lisbeth Salander („Millennium”) czy Oleńki („Potop”)?

Już wiecie, jaką rolę miała do odegrania każda z nas. To teraz muszę Wam jeszcze powiedzieć, że nasz kalendarz to cegiełka, która w całości zasili konto Fundacji Zaczytani.org , dzięki której dzieci w szpitalach, domach dziecka i hospicjach będą miały szansę poznać i zakochać się w literaturze. Kalendarz kosztuje 30 zł i już teraz możecie zakupić go w Warszawskich salonach Milek Design, a wkrótce będziecie mogli nabyć go również online, w sklepie Fundacji.

I oczywiście będziecie go mogli wygrać tutaj.

 

Ale to nie koniec niespodzianek dla Was

 

Jakiś czas temu zapowiadałam Wam, że będę dla Was miała coś ekstra. To jest ten moment. W ten sposób chciałabym Wam bardzo podziękować za obecność na spotkaniu…także tą duchową. Że byłyście, że wspierałyście, że usłyszałam i przeczytałam tyle cudownych słów od Was na temat naszego projektu. Mam najwspanialsze pod słońcem Czytelniczki i teraz to ja chciałabym dać wam coś od siebie.

Dlatego wśród osób, które wezmą udział w konkursie rozlosuję następujące nagrody:

 

Nagroda nr. 1

Metamorfoza w wybranym salonie Milek Design + Kalendarz Literacki

 

Nagroda nr. 2,3,4,5,6

Zestawy kosmetyków Schwarzkopf Professional indywidualnie dobrane do Waszych włosów + Kalendarz Literacki do każdego zestawu

 

Nagroda 7,8,9,10

Kalendarz Literacki

 

Co trzeba zrobić?

 

Wystarczy, że zostawicie komentarz pod tym postem w którym napiszecie, czego szukacie w salonie fryzjerskim. Czego Wam tam brakuje (o ile takie sytuacje mają miejsce) i co jest dla Was szczególnie ważne. To jednak nie wszystko. W związku z tym, że działamy “dla sprawy” mam do was ogromną prośbę o udostępnienie na Waszym dowolnym kanale społecznościowym (fb lub instagram) informacji o naszej akcji, żeby Fundacja Zaczytani zebrała jak najwięcej pieniędzy na piękne książki dla dzieciaków. Równolegle z tym postem na fb i instagramie Mojedolcevita znajdzie się grafika promująca akcję, którą będziecie mogli udostępniać. To co, mogę na Was liczyć? Ogłoszenie wyników w przyszły poniedziałek!

———————————————————————————————————————–

Kochani, żeby już nie trzymać Was w niepewności, bo i tak wydłużyłam konkurs o dwa dni, niniejszym i z największą radością ogłaszam Zwyciężczynie konkursu:

 

Pierwszą nagrodę,

czyli metamorfozę w wybranym, Warszawskim salonie Milek Design wygrywa Natalia (teyanne)

 

Nagrody od 2 do 6

czyli kosmetyki Schwarzkopf Professional dobrane do potrzeb Waszych włosów (oczywiście po konsultacji z Wami) wygrywają:

Dorota – Spring Sale

Joanna (Demuszka)

Ola (Carpe Diem)

Marta (angel221)

Julia Fiedosiewicz

 

Nagrody od 7 do 10, czyli nasze kalendarze literackie trafią do:

LaraCroft

Kasia (kat_mad_)

Agnana

Magdalena Maciejska-Szlaps

 

Serdecznie Wam gratuluję i bardzo dziękuję za udział w konkursie ;-)

A wszystkie wygrane osoby proszę o kontakt na mojedolcevita@gmail.com.

————————————————————————————————————————

A na koniec wisienka…

 

Przeglądałam te zdjęcia już ze sto razy i ciągle nie mam dość. Zdjęcia z WAMI! Tempo było zawrotne, więc przepraszam, jeśli nie każde spotkanie udało się uwiecznić, bo choć Artur dwoił się i troił i nosił dwa aparaty na raz, to jednak był sam, a nas tyyyyle! W każdym razie sporo zdjęć mamy i teraz serdecznie Was zapraszam do oglądania. Mam nadzieję, że Te z Was, które były z nami z przyjemnością przypomną sobie zeszły poniedziałek, a Te, które ze względu na odległość nie mogły dotrzeć choć przez chwilą poczują, jak to było.

 

unspecified-8

unspecified-9

unspecified-21

unspecified-6

unspecified-2

unspecified

unspecified-18

unspecified-23

unspecified-17

unspecified-12

unspecified-16

unspecified-29

 Tu my z Krzyśkiem Opalińskim, autorem naszych zdjęć i Kasią Poniatowską – Miłek, współwłaścicielką Milek Design.

unspecified-35

Kasia Poniatowska – Miłek, Darek Miłek i ja ;-)

unspecified-3

unspecified-4

unspecified-7

I z Wami!

unspecified-33

unspecified-24

unspecified-20

unspecified-30

unspecified-34

unspecified-28

unspecified-27

unspecified-14

unspecified-15

unspecified-13

Tu my, Kasia i Darek Miłek oraz Joasia i Magda ze Schwarzkopf Professional

A tego pana poniżej to kompletnie nie znam, ale chciał mieć ze mną zdjęcie, to niech ma ;-)

unspecified-25

 I jak Wam się podoba efekt naszej pracy?

Uściski.

You may also like

20 comments

  • Joanna Styczeń 30, 2017   Reply →

    Dobry wieczor. Od razu dziękuję Ci za tego posta. Czekałam na niego bardzo długo a dzisiaj jest dla mnie wspaniałą niespodzianką bo ostatnie dwa dni były takimi nie- dniami ze chcę o nich jak najszybciej zapomnieć. Ale nic to. Kalendarz jest piękny i dla mnie jako polonistki przywołuje wspaniałe wspomnienia kolejnych lat studiow- tych kolokwiow, egzaminów, dyskusji, ktore dzisiaj wspominam z uśmiechem. Wszystkie wygladalyscie tak pięknie ze do dziś żałuję ze nie mogłam się pojawić na spotkaniu z Wami.
    A jeśli chodzi o fryzjera to chyba po latach poszukiwań znalazłam idealnego. To pani Ania u której w salonie nie czuję upływu czasu. Lubię jeśli fryzjer umie słuchać i potrafi doradzić w sprawie fryzury. Cenię również jego rady w sprawie pielęgnacji włosów. Lubię zapomnieć się rozmawiać o wszystkim i o niczym i z uśmiechem na ustach wychodzić z salonu. I już kolejnego dnia nie móc się doczekać następnej wizyty ☺. Jeszcze raz dziękuję za dzisiejszego posta i życzę dobrej nocy Joanna

  • Marta Styczeń 31, 2017   Reply →

    Jesteś niezwykła! Uwielbiam Twoją elegancję i delikatność w wyglądzie! A zdjęcie “z tym Panem” boskie! Niech ma:)))

  • Iwona Styczeń 31, 2017   Reply →

    Salon fryzjerski to już dziś nie tylko dobry fryzjer i w efekcie końcowym super fryzura, to coś więcej. Lubię kiedy na wstępie wita mnie miła/miły recepcjonista, proponuje szklankę wody lub pyszna kawę. Lubię czas (niedługi:)) oczekiwania na stylistę. Mam wtedy choćby nawet 5 minut dla siebie na przejrzenie gazet, wybranie fryzury jeśli do końca nie jestem jeszcze zdecydowana. Wreszcie jest…mój stylista:). Siadam na fotelu i rozmawiamy. Szukamy najlepszego rozwiązania dla moich włosów. Ustalamy jakie będzie cięcie, jaki ma być końcowy efekt. Lubię ten czas, czas zadbania o siebie o swoje lepsze samopoczucie. Wizyta u fryzjera, to prawie jak czas spędzony z koleżanką:)

  • ANia Styczeń 31, 2017   Reply →

    U fryzjera liczę na drobną chwilę zapomnienia o codziennej pospiesznej rutynie, na dużą dozę przyjemności związaną z zaspokajaniem moich kosmetycznych potrzeb, dobrą kawę i nieodzownie rozmowę. Jest coś intymnego w relacji z fryzjerem, coś co skłania do zwierzeń, do refleksji. Można tak na chwilę po prostu przysiąść i skoncentrować na sobie – dobrze robi na głowę, heh w dosłownym i przenośnym znaczeniu.
    Kalendarz cudo. Modelki, stylizacje i sam pomysł pierwsza klasa. I ta atmosfera, uwieczniona na urywkach filmu, kadrach zdjęć – do pozazdroszczenia. Dobra akcja :)

  • Ewa Styczeń 31, 2017   Reply →

    Gratuluje wzięcia udziału w tym projekcie To piekna i mądra inicjatywa związana z tą akcją. Wspaniale, chore maluchy bedą
    Mogły na chwile oderwać sie od szpitalnej rzeczywistości, by udać się do fantazyjnego świata książek.
    Jeśli chodzi o konkurs to dla mnie u fryzjera istotne jest, by fryzjer wysłuchał mojej propozycji imdodal cos od siebie. Uwielbiam się zmienić i lubię gdy
    Z salonu wychodzę odmieniona. Moja teściowa zawsze powtarza, ze głowa “musi byc porządna” i
    faktycznie gdy mam dobrą fryzurę, czuje sie dobrze i porządnie i jestem zadbana. Ważne jest tez dla mnie, jako zabieganej mamy, by fryzura była łatwa w utrzymaniu i szybka do zrobienia w domu.

  • Kamila Styczeń 31, 2017   Reply →

    Marta! Wow! Piękna akcja, piękna Ty!!!

  • Kasia (kat_mad_) Styczeń 31, 2017   Reply →

    Cudnie, cudnie, cudnie! Ekstra akcja, piękne zdjęcia (dla mnie takie dwa pewne są najfajniejsze ;)) i zjawiskowe modelki. :*

    A teraz zadanie konkursowe:
    “Czym jest dla mnie wizyta u fryzjera? Mimo, że jestem humanistką, odpowiem krótko, wzorem matematycznym: wizyta u fryzjera ma być dla mnie jak ‘3 x R’. A dlaczego? To proste!
    1. R jak Radość. Radość sprawiają prezenty, a dla mnie wyjście do fryzjera jest takim prezentem. Prezenty z kolei cieszą najbardziej, bo nie dostaje się ich codziennie. Ja też do fryzjera chodzę rzadko. Po pierwsze – bo nie muszę. Mam dość długie, proste włosy, zazwyczaj związuje w kucyka lub noszę rozpuszczone. A po drugie – nie mam czasu! Każda mama dwójki dzieci chyba to potwierdzi. :)
    2. R jak Relaks. U fryzjera oczekuje relaksu. Że ktoś się zajmie mną i tylko mną przez minimum godzinę. Że dostanę pysznej kawy lub herbaty. Że ktoś wymasuje mi skórę głowy przy myciu włosów. Że wyciszę się przy łagodnym szumie suszarki po całym zabieganym dniu.
    3. R jak Recepta na piękne włosy. Fryzjer to taki lekarz od włosów. Dlatego zawsze wymagam, by mi doradził jak dbać o czuprynę. Czym myć, nawilżać, jak stylizować, by były zdrowe, lśniące i mocne. Czasem taką receptę realizuję bezpośrednio u niego – bo wiem, że kosmetyki do włosów tam sprzedawane są profesjonalne, najlepsze z możliwych i naprawdę zdziałają to, o czym mówi fryzjer.”

  • evenual Luty 1, 2017   Reply →

    Super! Kalendarz świetny, piękne zdjęcia i ciekawa inicjatywa :) Gratuluję!

  • LaraCroft Luty 1, 2017   Reply →

    Gratuluję udziału ???? Piękne modelki zmieniające się w piękne postacie literackie bardzo pomysłowa akcja wspierania!
    Dla mnie wizyta u fryzjera wiąże się z błagającymi o regenerację włosami które nie chcą sie już układać albo mam już takich dość potrzebuję zmiany.Z salonu wychodzę odmieniona z lżejszymi zadbanymi włosami z których jestem zadowolona bo właśnie o taki efekt mi chodziło.

  • Julia Luty 1, 2017   Reply →

    Marta gratuluje odwagi i gratuluje efektu końcowego :) żałuje ze nie mogłam być tam z Tobą i pogratulować osobiście :)
    Jeśli chodzi o fryzjera to lubię gdy fryzjerka potrafi tak zadbać o mojej włosy ze nawet po 3 miesiącach wizyta nie jest koniecznością ale chwila relaksu i odbywa sie dlatego ze może a nie ze musi :) ja swój salon juz znalazłam tak jak Ty swój ????

  • agnana Luty 1, 2017   Reply →

    Zawsze zbliżając się do ukochanej stadniny koni czułam motyle w brzuchu! Nutka podekscytowania mieszała się z mającym nadejść relaksem dając uzależniającą mieszankę – lepszą niż kokaina jak podejrzewam!

    Podobnych emocji szukam w salonie fryzjerskim! Chcę idąc tam lekko przyspieszać kroku z podniecenia, a chwilę później siadać w fotelu z pełnym spokojem (mając pewność, że mój stylista wie czego chcę mimo, że właściwie sama tego nie wiem ;p). Chcę przez godzinę być offline – rozłączyć się nie tylko z internetem, ale i z codziennym stresem. Nie chcę nic mówić, chcę po prostu odpłynąć na chmurze z zapachu szamponu i dźwięku suszarki. Rozumiesz mnie? Oby!

    W salonie fryzjerskim szukam też piękna i sztuki. Wyjątkowości formy nie przerastającej treści! Lubię czekając i pijąc kawę przeglądać wartościowe magazyny, zapatrzeć się w obraz lub piękne zdjęcia na ścianie, podziwiać kwiaty.

    Cóż! Chcę zakochania!!! ;)

    A jak się już zakocham to na zawsze!

  • Patrycja Story Luty 2, 2017   Reply →

    Powiem tak: Wielkie WOW na tą akcję! Wszystkie wyglądacie świetnie;) kobieco, z pazurem, sexy i tak subtelnie!; odkryłam Cię dopiero dziś ale zostaję;)

    pozdrawiam
    Patrycja Story

    • mojedolcevita Luty 4, 2017   Reply →

      Patrycja, cudownie móc Cię powitać w moich skromnych, blogowych progach ;-)
      I oczywiście dziękuję! ;-)

  • Danka Luty 3, 2017   Reply →

    Zdjęcia bardzo ładne, ciekawy pomysł. Czy mogę zapytać gdzie kupiłaś czarną “marynarkę”?

    • mojedolcevita Luty 4, 2017   Reply →

      Dziękuję ;-)
      A bomberka jest z wyprzedaży w Massimo Dutti.
      Pozdrowienia!

  • CarpeDiem - Ola Luty 4, 2017   Reply →

    Wczoraj na IG mówiłaś, że rzadko nosisz czerń. Wyglądasz w niej pięknie więc noś jak najczęściej :).

    Czego szukam w salonie fryzjerskim? Przede wszystkim relaksu. Chcę wejść, usiąść w wygodnym fotelu z kubkiem latte i mieć pewność, że moje włosy są w najlepszych rękach. Co najważniejsze wychodząc chciałabym być zadowolona z tego co powstało na mojej głowie. I najczęściej tak właśnie jest :).

  • Dorota Luty 5, 2017   Reply →

    Super akcja i piekne zdjecia! Gratulacje! Czego szukam w salonie fryzjerskim? Przede wszystkim zalezy mi oczywiscie na fryzurze zgodnej z moim wyobrazeniem :) i milej, przyjemnej atmosferze. Czego mi brakuje? Mysle, ze fajnie byloby uslyszec sugestie, jesli chodzi o zmiane fryzury/koloru? Mam nadzieje, ze to orzede mna :-) Pozdrawiam serdecznie

  • Magdalena Maciejska-Szlaps Luty 5, 2017   Reply →

    Cześć Modelko.

    Kalendarz zrobił na mnie ogromne wrażenie, nie tylko dlatego, że wszystkie, bez wyjątku wyglądałyście przepięknie. Dodatkowym atutem tego projektu jest dla mnie to, że nie jesteście zawodowymi modelkami, a na każdym zdjęciu wyglądacie tak, jakbyście były ;-) Pomysł, akcja i wykonanie, po każdej stronie aparatu – pierwsza klasa!

    A co do Twojego Wspaniałego konkursu i pytania w nim zawartego… Nigdy nie spotkałam fryzjera, ani zakładu, do którego mogłabym użyć określenia IDEALNY. Dla mnie i moich włosów niestety.

    Idealny, a przynajmniej aspirujący do idealnego salon fryzjerski to taki w którym pracuje idealny fryzjer, który poradziłby sobie z moimi włosami ;-) A mam dwa wielkie wyzwania:
    1. dobranie w końcu takiego koloru w jakim będę się czuła i wyglądała olśniewająco. Miałam już rude włosy, prawie czarne i jasnozłote. Za dużo zmian i czuję się teraz totalnie zagubiona w tych kolorach.
    2. Moje włosy naturalnie się puszą. Mam obecnie nałożona keratynę, ale niedługo pewnie ją wypłucze i znowu stanę przez dylematem, jak je ułożyć. I tu pojawia się drugie wyzwanie dla fryzjera idealnego. Jaką długość powinnam nosić? Jak się czesać, żeby nie zepsuć pracy fryzjera.

    Od samego salonu fryzjerskiego oczekuje za to jednego. Atmosfery wyjątkowości. Jestem mamą dwójki maluchów i wypady do fryzjera to nie tylko luksus, ale i oderwanie od rodzicielskiej rzeczywistości. To przejaw dorosłości w najpiękniejszym wydaniu. Dlatego w salonie powinno być elegancko, ale nowocześnie, z domieszką dobrej kawy, życzliwej i pomysłowej obsługi. Wygodne fotele, w których mogłabym się wtulić po nieprzespanej nocy to byłoby już dopełnienie obrazu idealnego salonu ;-)

    Może kiedyś taki znajdę.

    Serdecznie Cie pozdrawiam

    M

  • Natalia Luty 8, 2017   Reply →

    Chyba piszę po czasie, ale co mi tam:) Jako mama dwojga poniżej 2 lat, chwilę dla siebie znajduje w tak abstrakcyjnym czasie jak ten – między jednym, a drugim karmieniem. I choć, kocham moje dzieci niewymownie, to szalenie tęsknię za czasem, gdy bez chorób dzieciaków w zanadrzu i innych zobowiązań wokół nich krążących, mogłam sprawić sobie chwilę przyjemności i odwiedzić fryzjera. No bo niewiele chwil, takich jak ta u fryzjera potrafi doładować i sprawić, że czujesz się jak nowonarodzony! Czego szukam u fryzjera? Przede wszystkim potraktowania moich włosów z należytą uwagą. Nie jest sztuką zrobić fajne cięcie, gdy ma się mnóstwo włosów na głowie, kiedy są podatne na układanie i ogólnie mało problematyczne. Sztuką jest dopasować cięcie, nie tylko do wyglądu, ale przede wszystkim do włosów. Chce żeby moje niesforne włosy układały się w miarę dobrze, po kolejnym myciu. Nie jestem specem od modelowania, mam cienkie, suche, a równocześnie bardzo delikatne włosy, niesforne odkąd pamiętam i żyjące własnym niekontrolowanym pomimo moich wysiłków życiem. 2 ciąże następujące szybko po sobie, długie karmienie piersią i problemy z tarczycą z pewnością im nie pomagają. Chciałabym wreszcie znaleźć fryzjera, który znajdzie na nie sposób;) Tak, żebym z relaksu na fryzjerskim fotelu mogła uczynić miłym rytuałem, a nie tylko miejscem, w którym składam nadzieję, na odnalezienie nowej i bardziej zadowolonej z siebie wersji! Pozdrawiam serdecznie!

    • mojedolcevita Luty 8, 2017   Reply →

      Natalia, nie za późno, konkurs trwał do wczoraj do końca dnia, więc liczą się wszystkie komentarze, które pojawiły się przed odpaleniem przeze mnie komputera dzisiaj rano ;-) Więc i Twój ;-) Dziękuję za udział i zajrzyj wieczorkiem po wyniki! Uściski!

Leave a comment