Kosmetyki mineralne i ja, czyli jak one naprawdę wyglądają na mojej skórze?

No dobra, miałyście rację… bo co to za opisywanie kosmetyków do makijażu bez pokazania, jak się prezentują na skórze?

 

Musicie mi wybaczyć.

Jak widać blogerka urodowa ze mnie żadna, bo pisząc poprzedniego posta o kosmetykach mineralnych (TU) zapomniałam o tym, co najważniejsze (co z resztą dość szybko mi uświadomiłyście, za co dziękuję ;-)) – nie pokazałam, jak one prezentują się na skórze!

Nadrabiam więc czym prędzej, bo i efekt i stosowanie ich są na tyle fajne, że warto po nie sięgnąć, szczególnie teraz, kiedy słowa „lekkość” używamy w stosunku do wszystkiego i pożądamy w najróżniejszych aspektach wiosennego funkcjonowania.

No dobrze, ale już nie przedłużam i tadaaaaaaaaaaaaaaaaaaam, oto ja i minerały.

 

FullSizeRender 168

 

A terz trochę backstage’u.

Wysypujemy na wieczko

 

FullSizeRender 172

 

Nabieramy na pędzel

 

FullSizeRender 180

 

Strzepujemy nadmiar

 

FullSizeRender 185

 

I nakładamy na twarz

 

FullSizeRender 184

FullSizeRender 199

 

Potem czekamy kilka chwil, aż minerały stopią się ze skórą i patrzymy, czy efekt jest równomierny.

 Na koniec jeszcze pomadka, dziś wybrałam L’Oreal Rouge Caresse w odcieniu 101 Tempting Lilac.

 

FullSizeRender 192

 

No i jak Wam się podoba? 😉

You may also like

16 komentarzy

  • kasia m. Maj 16, 2016   Reply →

    Bardzo ładny, naturalny efekt! 😉 Czy trzeba pod ten puder mineralny kłaść fluid? I jak myślisz, czy nadawałyby sie na skore problematyczna? Wypryski, blizny po trądziku, przebarwienia… Nie chce tego bardziej podkreślić.

    • mojedolcevita Maj 17, 2016   Reply →

      Nie, nie trzeba i ja niczego pod niego nie kładłam. To, czego używałam to podkład mineralny i on niczego pod spodem nie potrzebuje. Można go z wierzchu oprószyć pudrem, ale ja tego nie zrobiłam, bo chciałam Wam pokazać efekt jaki daje sam podkład, róż i cienie. Co do skóry problematycznej, to zawarte w tych kosmetykach minerały (szczególnie cynk) działają kojąco, regenerująco, więc stan skóry powinien Ci się poprawić przy stosowaniu minerałów. Pytanie – czy lubisz i jesteś przyzwyczajona do mocnego krycia, czy niekoniecznie. Jeśli się zastanawiasz nad wypróbowaniem, to dobrym rozwiązaniem są próbki – za niecałe 9 zł kupujesz mały pojemniczek (1g) podkładu kryjącego i możesz go sobie spokojnie potestować i zobaczyć, jak zadziała na Twoją skórę. Wg mnie warto, bo ryzyko niewielkie, a jest szansa, że skóra się po nim poprawi. Uściski!

  • kasia m. Maj 16, 2016   Reply →

    A w ogóle to masz piękny, zielony kolor oczu! Taki koci

    • mojedolcevita Maj 17, 2016   Reply →

      Dzięki Kasiu, to zależy od światła – czasem są bardziej szare, a czasem właśnie zielone 😉

  • Milena Ch. Maj 16, 2016   Reply →

    Szał:)

    • mojedolcevita Maj 17, 2016   Reply →

      Dziękuję 😉

  • Daria Maj 16, 2016   Reply →

    bardzo fajny efekt. myślisz, że „dadzą radę” w letnie dni?

    • mojedolcevita Maj 17, 2016   Reply →

      Wg mnie one są idealne właśnie na wiosnę i lato, bo są lekkie, nie obciążają skóry, nie tworzą maski, czuć, że skóra swobodnie oddycha. A minerały bardzo dobrze regulują ilość sebum – przynajmniej u mnie jest go zdecydowanie mniej.

  • Daria Maj 16, 2016   Reply →

    a jest jakaś seria dla dojrzałej skóry? zastanawiam się nad zakupem na Dzień Mamy… cienie, puder?

    • mojedolcevita Maj 17, 2016   Reply →

      Daria, jak dla mnie te kosmetyki nie są dedykowane dla jakiegoś konkretnego wieku – może ich używać każda kobieta, pytanie, czy Mama lubi nowości i poradzi sobie z sypką konsystencją – bo moja by sobie nie poradziła, przynajmniej z pudrem, który nakłada się na całą twarz. Ale myślę, że spokojnie możesz Jej sprezentować róż, lub cienie, bo tu powierzchnia nakładania jest znacznie mniejsza i po prostu łatwiej to zrobić.

  • Moaa Maj 17, 2016   Reply →

    Pięknie Kochana 🙂
    Naturalność górą.
    W ramach informacji, niestety nie są to 100% naturalne kosmetyki. Na pewno lepsze niż drogeryjne, ale trzeba mieć świadomość, że mają w sobie też niezbyt przyjazne składniki.

    • mojedolcevita Maj 17, 2016   Reply →

      Dzięki Kochana 😉
      A co do składu, to nie jestem specjalistką w tym zakresie, więc chętnie uzupełnię wiedzę i zweryfikuję u źródła.
      W opisie są następujące informacje:
      Skład (podkłady, róże i korektory): Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines
      Skład cieni do powiek: Mica, Titanium Dioxide, Silk, Kaolin, pigment nadający kolor.

      Które z tych składników są wg Ciebie nieprzyjazne?

      Pozdrowienia!

  • Moaa Maj 17, 2016   Reply →

    Chociażby pierwsza z brzegu MICA. Na tej planecie mamy 37 rodzajów miki. Mika wydobywana jest ze skał które mogą zawierać metale ciężkie w tym ołów, jak również można mikę przetwarzać do celów przemysłowych przy obecności ołowiu.

    • mojedolcevita Czerwiec 15, 2016   Reply →

      Sprawdziłam temat miki – zapytałam w AM, co mogą powiedzieć na temat tego składnika w ich kosmetykach i uzyskałam następujące informacje:

      Podstawowa wiedza o mice:

      – mika powinna być naturalna (a nie podrabiana przez np. cząsteczki aluminium)

      – zanim trafi do kosmetyku powinna być dobrze oczyszczona

      – nie występuje w nanocząsteczkach.

      – im drobniej zmielona, tym bardziej matowa. Nasza mika występuje w większych cząsteczkach, gdyż jest połyskliwa.

      – cząsteczka nie powinna być jednak większa, niż 150 mikronów, gdyż może spowodować podrażnienie po dostaniu się do oka.

      – sam minerał cechuje jednak słaba przyczepność, przez co musi występować w towarzystwie bardziej przyczepnych minerałów, u nas to dwutlenek tytanu oraz tlenek cynku.

      Mika w Annabelle Minerals:

      – nasza mika jest w makrocząsteczkach o wielkości mniejszej, niż 150 mikronów – dlatego nie podrażnia oczu.

      – naturalna mika jest dopuszczona do użytku w kosmetykach na terenie Unii Europejskiej – bez obostrzeń.

      – mika obecna w kosmetykach Annabelle Minerals pochodzi z terenów Unii Europejskiej,

      – naturalna mika, jako półprodukt kosmetyczny jest całkowicie bezpieczna, używana jest bardzo powszechnie, nawet w pastach do zębów.

      Więcej informacji o niej w kosmetykach np. tu:
      http://blog.rhea.com.pl/index.php/2015/10/20/inci-mica-skladnik-bezpieczny-czy-nie/

  • Moaa Maj 17, 2016   Reply →

    Pigmenty ponoć są nieorganiczne.

  • Kasia Maj 17, 2016   Reply →

    Ales Ty śliczna 🙂

Leave a comment