Jak się pozbyć cellulitu i zostać testerką

Są w życiu momenty, kiedy sama siebie zaskakuję. I do tego pozytywnie…

 

Ostatnie dwa tygodnie to u nas prawdziwy rollercoaster – kolejne przeziębienie Kudłatej, potem moje, zapalenie spojówek u nas obu, w domu układanie parkietów, wykładziny, ustalanie szczegółów mebli kuchennych, wybieranie blatów, a w międzyczasie cztery noce z rzędu nieprzespane przez najgorszy na świecie suchy kaszel Marceliny. No działo się. Mój wolny czas na chwilę przestał istnieć w ogóle. Dlatego sama się zastanawiam jak to się stało, że w moim plannerze przybyło sporo nowych krzyżyków. I to w tej najważniejszej linijce. Wkręciłam się. Minęły prawie trzy tygodnie, kiedy to ćwiczyłam co dwa, trzy dni – fakt, nie za każdym razem były to pełne, 45 minutowe treningi (a w zasadzie takich było zdecydowanie najmniej) często ćwiczyłam po 20-30 minut lub po prostu tyle, ile miałam czasu lub siły, ale najwyraźniej to wystarczy. Mam pierwsze efekty. Widzę je i czuję po ubraniach. I to chyba najbardziej mnie mobilizuje. Tak jak uczucie napięcia mięśni – jak dla mnie po prostu uzależniające! Co wieczór mam ochotę czuć to na nowo, więc często nawet nie zastanawiam się, czy mam ochotę ćwiczyć, czy nie. Po prostu wskakuję w ciuchy, rozwijam matę i działam.

 

Lepszy model to ja

 

Taki jest plan. Nie być szczuplejszą wersją siebie, ale lepszą wersją siebie. I tego lata czuć się ze sobą lepiej, niż kiedykolwiek. Dlatego kiedy zobaczyłam w skrzynce zaproszenie od Elancyl, bardzo się ucieszyłam. Bo ich krem Cellu Slim Night, który po raz pierwszy poznałam na TEJ prezentacji dwa lata temu, był zdecydowanie najlepszym produktem antycellulitowym i ujędrniającym, jakiego kiedykolwiek używałam. Potem zakupiłam jeszcze wiele opakowań – bo to jak dotąd dotąd mój zdecydowany faworyt jeśli chodzi o dolne partie ciała. Dlatego i tym razem nie mogłam się doczekać spotkania z marką Elancyl głównie dlatego, że mieli przedstawić swoje najnowsze odkrycie w tej dziedzinie.

 

Slim Design, czyli antycellulitowa innowacja

 

Efekt dziesięciu lat badań laboratoriów Elancyl – lidera i eksperta w wyszczuplającej pielęgnacji ciała. Kofeina na spalanie, bluszcz na drenaż i coś nowego – salacia. Indyjska roślina lecznicza, dobrze znana w medycynie ajurwedyjskiej. Z jej korzeni pozyskuje się substancję o właściwościach przeciwzapalnych, przydatnych w leczeniu reumatyzmu i chorób skóry. Ekstrakt z korzenia salacia zmniejsza ryzyko cellulitu, redukując nadmiar produkcji kolagenu (o 60%) i fibronektyny (o 44%), a tym samym ograniczając przerost włókien tkanki łącznej. Zapewnia to intensywne wygładzanie powierzchni skóry, która ponownie staje się jędrna i wyrównana.

 

snapseed-137.jpg

 

Bez masażu ani rusz

 

No niestety. Samo wklepywanie kremu nie wystarczy. Skóra musi być mocno masowana, ugniatana, szczypana i rolowana pionowo i w poprzek – wskaźnikiem dobrego masażu jest jej zaczerwienienie. Jak to robić dobrze? Poniżej mała ściągawka.

unnamed

 

I bez ruchu niestety też…

 

Na spotkaniu był obecny trener personalny Hubert Pawlin z CityFit i muszę Wam powiedzieć, że z niecierpliwością czekałam na jego część – chciałam dowiedzieć się, na co zwrócić uwagę podczas ćwiczeń, by były jeszcze bardziej efektywne. Okazało się, że najlepszym rozwiązaniem dla osób mających mało czasu i chcących osiągnąć szybkie efekty w wyszczuplaniu sylwetki jest trening o zmiennej intensywności, czyli tzw. trening interwałowy. Poniżej kilka faktów przedstawionych przez Huberta:

 

Fakt nr 1 

Najefektywniejszy trening to trening nóg, a nie brzucha

 

Powszechnie wiadomo, że aby schudnąć trzeba spalać kalorie czyli wydawać energię. Nasze mięśnie są jak elektrownia. Im więcej mięśni jest zaangażowanych podczas ćwiczeń tym więcej energii wydajemy w każdej minucie treningu. Największą grupą mięśniową jaką dysponuje człowiek są nogi. Dlatego trening nóg jest tak wysoce efektywny w kontekście utraty tkanki tłuszczowej. Popularne brzuszki niestety nie są w stanie zaangażować tak dużych ilości energii jak nogi i nie stanowią dobrej podstawy treningowej, jeśli celem jest utrata tkanki tłuszczowej.

 

Fakt nr 2 

Wystarczy 15 minut wysiłku

 

Częstym pytaniem jest czas trwania treningu. Według badań wysiłek o charakterze interwałowym (bardzo intensywny) powinien trwać nie więcej niż 10-20minut. Ten stosunkowo krótki trening wykonywany z pełnym zaangażowaniem przynosi zaskakujące rezultaty.

 

 

Fakt nr 3  

Trening interwałowy podnosi metabolizm i pozwala spalać kalorie nawet po treningu

 

W wyniku treningu o charakterze interwałowym w organizmie dochodzi do nagromadzenia metabolitów wysiłkowych. Aby powrócić do stanu równowagi (homeostazy) organizm wykonuje pracę jeszcze przez kilkanaście godzin po zakończeniu wysiłku. Innymi słowy „trening” trwa nawet po powrocie z siłowni. Możemy to zjawisko obserwować na podstawie analizy potreningowej konsumpcji tlenu, która jest wyraźnie wyższa u osób, które wykonały ciężki trening interwałowy w stosunku do osób po tradycyjnym treningu ciągłym (aerobowym).

 

Fakt nr 4 

Pozytywny wpływ na układ hormonalny

 

Wszystkim osobom, które dbają o rozwój swojej sylwetki i niski poziom tkanki tłuszczowej powinno zależeć na wspieraniu wydzielania testosteronu i hormonu wzrostu. W wyniku badań dowiedziono, że wysiłek o charakterze interwałowy pozytywnie wpływa na gospodarkę hormonalną w tym zakresie. Jednocześnie wykazało, iż wysiłki długotrwałe aerobowo mają ujemny wpływ na wydzielanie wymienionych hormonów. Obrazowo można się odwołać do sylwetki maratończyka –
z reguły osoby bardzo szczupłe z niedowagą i niską masą mięśniową i sprinterów – doskonale rozbudowanych biegaczy również o niskim poziomie tkanki tłuszczowej.

 

Jak prawidłowo przeprowadzić trening interwałowy:

 

  • Trening należy wykonywać z nastawieniem na maksymalny wysiłek.
  • Przed treningiem wykonaj 10-minutową rozgrzewkę o niskiej i średniej intensywności. Jej celem jest adaptacja układu krążeniowo-oddechowego oraz nerwowego do wysiłku.
  • Po treningu należy wykonać tzw. cool down czyli schłodzenie – to wysiłek o niskiej intensywności np. marsz przez około 5-10 minut.

 

Przykład treningu:

 

Rozgrzewka: 10 minut intensywnego marszu na bieżni.

Przysiady: 30 sekund (maksymalne tempo, pełny zakres ruchu)

Podpór (jak do pompki) i powstanie: 30 sekund.

Przerwa: 30 sekund swobodnego marszu lub trucht w miejscu.

Trening rozpocznij od 3 powtórzeń serii i z czasem zwiększaj ilość, ale nie przekraczaj 20 minut treningu. Jeśli z łatwością jesteś w stanie wykonywać zaproponowany trening, należy utrudnić ćwiczenia np. zwiększając obciążenie.

 

Tyle teorii. To teraz kto chętny na testowanie Elancyl Slim Design??

Zgłaszajcie się w komentarzach, bo do wygrania jest pięć zestawów, w skład których wchodzi Slim Design o pojemności 200 ml i kosmetyczka od Elancyl. Warunek jeden – polubić mojedolcevita na fb. Tak, wiem, że lubicie, ale jakbyście zapomnieli kliknąć, to koniecznie zróbcie to teraz 😉 Losowanie w przyszłą niedzielę. A jak już potestujecie, to koniecznie opiszcie swoje wrażenia pod tym postem – sama zaczęłam dwa dni temu i jestem bardzo ciekawa i swoich i Waszych opinii.

 

Aktualizacja

 

Jak już widzicie, losowanie się odbyło. Bardzo Wam dziękuję za tak liczny udział i żałuję, że miałam tylko pięć zestawów do dyspozycji. Z Wygranymi skontaktuję się mailowo – już czekam na Wasze opinie!

 unnamed-5

snapseed-141.jpg

 

Dobrego tygodnia Kochani!

 

You may also like

36 komentarzy

  • Kasia Luty 21, 2016   Reply →

    Witam, chętnie dołączę się do testowania. Od dwóch tygodni ćwiczę codziennie Metamorfozę z Ewą Chodakowską i już widzę różnicę. Pielęgnacja kremem plus ten trening z pewnością przyniosłaby dobre efekty. Konto na fb już polubione:) Pozdrawiam:)

  • marta Luty 21, 2016   Reply →

    Zapach kosmetyków Elancyl jest uzależniający:) a poza tym zielony to kolor wiosny:)

  • Natalia Luty 21, 2016   Reply →

    Zgłaszam swoją chęć do przesterowania kosmetyków elancyl. Zaczęłam ćwiczyć pilates krem na pewno też pomógłby w efektach:-)

  • Babelki Luty 21, 2016   Reply →

    Ja tez tez!!! Codziennie cwicze z moim malym zuchem Tomkiem

  • Ala i Mania z Krainy Czarów Luty 21, 2016   Reply →

    To i ja chętna .

  • Ania Luty 21, 2016   Reply →

    Z przyjemnością przetestuje. U mnie od prawie dwóch tygodni codziennie Skalpel Chodakowskiej. Do tego dołączyłam jeszcze ćwiczenia Mel B na poszczególne grupy mięśni. Są intensywniejsze. I właśnie zastanawiałam się czy nie dodać jakiegoś balsamu antywszystko aby trochę pomoc ciału z zewnątrz. Moja wielka zmora to cellulit.

  • Beata Luty 21, 2016   Reply →

    Świetny post. Opis treningu bardzo mi sie przyda i miłoby było podeprzeć go tak skutecznym kosmetykiem 🙂
    Miłego dnia

  • Kasia Luty 21, 2016   Reply →

    Witam 🙂 zgłaszam się jako chętna do przetestowania Elancyl Slim Design, od dwóch tygodniu chodzę na treningi i wiem że w połączeniu z kremem Elancyl Slim Design będą świetne wyniki 🙂 gdy byłam w ciąży stosowałam Elancyl krem przeciw rozstępom, rezultaty były wspaniałe, zero rozstępu i teraz brzuszek jak sprzed ciąży…
    pozdrawiam Kasia

  • Karolina Luty 21, 2016   Reply →

    Motywujący, pozytywny post. Po urodzeniu Synka, odnalazłam próbki Elancyl i jestem pod ogromnym wrażeniem, być może również z powodu włączenia do codziennego planu dnia ćwiczeń. Z ogromną przyjemnością przetestuję kolejną nowość Elancyl i podobnie jak Ty będę mogła cieszyć się w 101% letnim bikini 🙂

  • Kasia Luty 21, 2016   Reply →

    Nowości elancyl są zawsze fajne 😉 chętnie przetestuje i tą nowość. Moim ulubieńcem jest balsam intensywnie ujędrniający do ciała MULTI-FERMETE CORPS. Od jutra zaczynam swoją 10-tygodniowa metamorfozę, cel – 10 kg 😉 mam nadzieje ze dotrwam do końca 😉 pozdrawiam

  • Sylwia Luty 21, 2016   Reply →

    Cześć
    Chętnie przetestuje ten produkt, kiedyś byłam ich wielką fanją. Czas chyba do tego powrócić

  • Eliza Luty 21, 2016   Reply →

    Mój cel to to jakieś -4 kg, czyli waga 52 kg, po trzech ciążach jest trochę do poprawienia jeśli chodzi o jędrność skóry tu i tam, więc jeśli można z chęcią dopisuję się do zabawy i biorę udział. Czekałam aż minie 8 tygodni po porodzie by zacząć ćwiczenia i już nie mogłam się doczekać, teraz też mam jeszcze pewne ograniczenia ale ćwiczę regularnie od tygodnia + dieta (zdrowa i rozsądna! – pisałam pod postem na fb odnośnie diety 🙂 i byle do wiosny !!! Pozdrawiam 🙂

  • Julia Luty 21, 2016   Reply →

    Chętna do przetestowania;) używam właśnie Clarinsa Body Lift Cellulite Control, chętnie sprawdzę jak działa to Twoje zielone cudo 🙂 pozdrawiam!

  • Agata Luty 21, 2016   Reply →

    Wlasnie stoje przed wyborem i zakupem kosmetyku do poprawienia kondycji skory wiec chetnie wyprobuje Elancyl i podziele sie opinia 🙂

  • Dorota Luty 21, 2016   Reply →

    Jestem chętna. Ćwiczę z Chodakowską, może nie tak regularnie, mam 1,5 rocznego malucha w domu, ale staram się 😉 kosmetyk wspomagający się przyda:-)

  • ewa Luty 21, 2016   Reply →

    zgłaszam się chętnie do konkursu, bo cellulit to moja wieloletnia zmora
    wpis bardzo ciekawy, szczególnie o tym, że treningi wcale nie muszą być bardzo długie, ale intensywne i regularne

  • Kasia Luty 21, 2016   Reply →

    Ja też chętnie przetestuje

  • Sylwia Luty 21, 2016   Reply →

    Chętnie dołączę do zabawy – postawiłam na fit na nową wersję siebie

  • Anka Luty 21, 2016   Reply →

    Potrzebuję wsparcia, bo ostatnio motywacja spadła. Przestałam lubić swoje ciało i planuję coś zrobić w tym kierunku. Może zielona niespodzianka da mi przysłowiowego kopa

  • Natalia Luty 21, 2016   Reply →

    Również jestem chętna:)

  • Magda Luty 21, 2016   Reply →

    Ja, ja poproszę zestawik do testowania! Wakacje we Włoszech na horyzoncie, powinnam dołączyć do codziennej pielęgnacji trochę szczypania i masowania 🙂

  • Lara Croft Luty 21, 2016   Reply →

    Też byłabym chętna

  • Ania Luty 21, 2016   Reply →

    Tez sie zglaszam miesiac temu urodzilam drugie dziecko potrzebuje motywacji i wsparcia

  • Renata Luty 21, 2016   Reply →

    Chętnie przygarnę, zwłaszcza, że nie znam tego produktu.

  • JOLA Luty 22, 2016   Reply →

    ZGŁASZAM SIĘ JAKO POTENCJALNA KANDYDATKA DO TESTOWANIA:)
    POZDRAWIAM
    JOLA

  • Joanna Luty 22, 2016   Reply →

    Zgłaszam się do testowania 🙂

  • Anna Luty 22, 2016   Reply →

    Ja również chętnie przygarnę to cudo! Właśnie , po trzech latach karmienia piersią mojej córeczki, nastał koniec „Mlecznej Drogi”. Czas zaprzyjaźnić się ze swoim ciałem i zadbać o nie lepiej niż dotychczas. Lubię produkty Elancyl, stosowałam je jeszcze przed narodzinami Oliwki, potem nastał czas, kiedy „JA” zeszło na nieco dalszy plan…a teraz jest TEN czas, aby zacząć drogę ku „lepszej wersji” siebie;)))) Szklania79

  • Joanna Luty 22, 2016   Reply →

    Zgłaszam się do testowania!

  • JOANNA Luty 22, 2016   Reply →

    I ja również się zgłaszam! 🙂 Po Twoim wpisie w 2014 kupiłam opakowanie i faktycznie było super!

  • Aleksandra Luty 22, 2016   Reply →

    To i się zgłaszam do testowania 🙂

  • Angelika Świtaj Luty 22, 2016   Reply →

    Ja też chętna 🙂 fb już polajkowany 🙂

  • Lilia Luty 24, 2016   Reply →

    Ja tak może nie na temat postu, ale na instagramie widziałam, że Marcelina często choruje, więc polecam Broncho Vaxom. To szczepionka dla dzieci, którą podaje się w serii… Proponuję poczytać o niej. Mojemu małemu bratu bardzo pomogła. Często chorował na zapalenie oskrzeli oraz płuc, a teraz rzadko kiedy ma katar. Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka. 🙂

  • Kasia Matusiak Luty 25, 2016   Reply →

    Ja również się zgłaszam! Uwielbiam elancyl, chętnie spróbuje nowości! Buziaki!

  • Ala Luty 26, 2016   Reply →

    Zglaszam się…, chciałabym…, wiem…, małe szanse… , ale może moje postanowienie zmian…, może nadchodząca wiosna… , a może jakaś dobra energia sprawi, że to będzie znak ” TAK , pora zadbać o siebie i rozkwitnąć …”

  • Julia Marzec 1, 2016   Reply →

    Matylda, powiedz proszę jak sprawuje sie Twoja szara marynarka z RAW? Pisalas, ze jak bedzie ok to dlusisz sie na płaszcz, zastanawiam sie nad ich beżowym płaszczykiem z paskiem, bardzo ładny, ale nie podjęłam jeszcze decyzji. Pozdrawiam!

    • mojedolcevita Marzec 2, 2016   Reply →

      Julia, sprawuje się po prostu rewelacyjnie! A noszę ją naprawdę często, bo to obecnie jedno z moich ulubionych ubrań. Wełna się nie mechaci, nie gniecie, jest gładka i sprężysta. Wiec na wiosnę na pewno wybiorę się do nich po kolejną rzecz. Daj koniecznie znać, na co się zdecydowałaś. Pozdrowienia!

Leave a comment