Hush Warsaw, czyli małymi krokami w kierunku szafy idealnej

 

Gdy coś staje się u nas modne – noszą to wszyscy.

 

Tak jak kilka lat temu torby Zary typu “shopper”, początkowo dostępne w kolorze czarnym i brązowym (a potem już w każdym innym), były potem kopiowane na potęgę i na potęgę noszone. Tak jak teraz wielkie szale. Sa modne, więc nosi je cała ulica. I ja też. Bo są ciepłe i mega praktyczne. Mam ich kilka, wszystkie kupione w zeszłym roku, a kolejny zamówiony w liście do Świętego Mikołaja. Uwielbiam je i nie zamierzam tego zmieniać. Jednak od jakiegoś czasu uczę sie nie podążać ślepo za modą. W końcu ona przemija a styl pozostaje…Dlatego szukam miejsc, gdzie mogę kupić coś: a) niebanalnego  b) dobrej jakości  c) wyprodukowanego w Polsce.

Takim miejscem/wydarzeniem były targi Hush Warsaw, w na które wybraliśmy się w mikołajkowy weekend. Na stadionie narodowym zebrało się ponad 130 wystawców polskiej mody autorskiej. Co ich wyróżniało? Przede wszystkim świetne materiały: wełna i organiczna bawełna z certyfikatami, ale też doskonałe kroje, dbałość o szczegóły i…styl. Te rzeczy były naprawde stylowe. I co najważniejsze: większość opatrzona metką “made in Poland”. Oczywiście, sporo było też mega popularnej, szarej dresówki dobrej jakości – ale umówmy się – w tym zakresie ciężko już wymyślić coś oryginalnego. Dlatego obiecaliśmy sobie, że szukamy wszystkiego, tylko nie dresów.
No i przepadliśmy tam oboje. Choć oczywiście rozpoczęliśmy od zakupów dla Marceliny, to i sobie postanowiliśmy sprawić mikołajkowe prezenty. Tomek wybrał świetnej jakości tshirt – cena 149 zł jest może trochę powyżej sieciówkowej, ale już jakość bije ją na głowę. Do tego organiczna bawełna i świetne grafiki – jeśli szukacie niebanalnej koszulki (damskiej i męskiej) zajrzyjcie do Colfair, czyli TU. Podobnie Wisłaki (TU). Te biało czarne ubrania robią wrażenie, szczególnie w wersji dziecięcej – choć i ja nie obroniłam się przed urokiem jednego zwierzaka.
.
snapseed-10.jpeg
snapseed-8.jpeg

 

Ale to w rzeczach RAW Warsaw zakochałam się bez reszty (TU). Wypatrzyłam je kiedyś na instagramie i od razu wpadły mi w oko. Proste, minimalistyczne, eleganckie. Byłam tylko ciekawa ich jakości. Nie zawiodła. Te wełny chce się dotykać i nosić. Kupiłam jasno szary, wełniany żakiet. Jeśli się sprawdzi, to na wiosnę obowiązkowo wrócę po płaszcz. Marynarka-packshot-510x510

snapseed-9.jpeg

 

No i mam już upatrzony prezent urodzinowy. Odczuwam silny brak czarnej, skórzanej torby – idealną znalazłam u MUMUTA wygląda dokładnie tak, jak powinna. To kiedy ten marzec??

snapseed-11.jpeg

 

 

Wpadły mi też w oko świetne piżamy dla całej rodziny – choć piżamy to zdecydowanie za mało powiedziane, bo te ciuchy można spokojnie nosić jako bardzo stylowy “homewear” – jeśli szukacie czegoś niebanalnego w tej materii, to zajrzyjcie do Sleepless in Warsaw, czyli TU .

snapseed-12.jpeg

 

 

A jeśli sztuka użytkowa i piękne przedmioty w domu są Wam niezbędne jak powietrze, odwiedźcie koniecznie Look AT ME Plates – TE talerze są tak ładne, że aż szkoda na nich jeść…ale można je za to powiesić na ścianie.

snapseed-13.jpeg

 

 

I już. Ledwo tak naprawdę się tam rozejrzeliśmy, a targi dobiegały końca. Opuszczaliśmy Hush zaskoczeni faktem, że o istnieniu tylu dobrych, polskich marek nie mieliśmy w ogóle pojęcia. I nie mielibyśmy, gdyby nie te targi. A jednak Polak potrafi. Za cenę trochę powyżej sieciówkowej mamy szansę dostać rzeczy bardzo dobrej jakości, które posłużą nam wiele lat. Na takie stawiam od jakiegoś czasu i moja szafa bardzo dobrze na tym wychodzi. I choć sama ciągle się tego uczę, to mam wrażenie, że popełniam coraz mniej błędów. Przestałam kupować impulsywnie. I zanim stanę przed kasą, sprawdzam skład materiału i analizuję, do czego to założę – a dokładniej – ile nowych kombinacji stworzę dzięki niej i ostatnie: czy nie mam już czegoś podobnego i czy to, co właśnie kupuję przybliża mnie do mojej idealnej szafy.

Jeśli macie ochotę pooglądać marki obecne na targach, zajrzyjcie TU, bo od tej edycji Hush Warsaw przenosi się do internetu. Z tego, co widziałam nie ma tam jeszcze wszystkich marek, ale mam nadzieję, że będą sukcesywnie dodawane. Te, które wpadły nam w oko macie powyżej, a jeśli jeszcze znajdę coś interesującego, na pewno Was o tym poinformuję ;-)
snapseed-14.jpeg

 

Udanego, przedświątecznego tygodnia!

You may also like

8 comments

  • Marzena Grudzień 21, 2015   Reply →

    Wow, super targi,szkoda ze nie mieszkam w Warszawie. Gratuluje udanych zakupow ! Widac, ze sie cieszysz, kiedy udaje CI sie “wyszukac” cos oryginalnego a nie wziac z pierwszego lepszego wieszka w znanym sklepie. Na pewno niedlugo bedziesz miala Twoja idealna garderobe ! Ni i wielkimi krokami zbliza sie mezoterapia. Ciekawa jestem bardzo, jak bedzie ! Wesolych Swiat ! Marzena ps. mezoterapia bedzie iglowa?

    • mojedolcevita Grudzień 22, 2015   Reply →

      Marzenko, do tego właśnie dążę. Chociaż ostatnio dotarło do mnie, że nie mam kilku rzeczy, które powinny być podstawą garderoby – jak np. mała czarna, albo czarna, skórzana torba. Jest jeszcze kilka takich rzeczy, więc w najbliższym czasie będę nadrabiać te zaległości ;-)
      Co do mezoterapii, to będzie to wersja igłowa – dlatego zapisuję się na piątek ;-)
      Pozdrawiam Cię serdecznie i również życzę Ci Wesołych Świąt i wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku!

  • Marzena Grudzień 23, 2015   Reply →

    Matylda, dziekuje za odpowiedz. Mezoterapia iglowa, aluuuu, ja bym chyba wymiekla. odwazna jestes, pozdrawiam. pa pa Marzena

    • mojedolcevita Grudzień 26, 2015   Reply →

      Jasne, że trochę się boję, ale postanowiłam spróbować – zobaczymy ;-)

  • Ewelina Grudzień 23, 2015   Reply →

    Coś ostatnio mam problem z komentarzami – pisze chyba zbyt długie bo publikowany jest początek a reszta przepada :( a ostatni wcale nie został zamieszczony…
    Nawiązuje do wpisu – torbom Mumu przyglądam się od jakiegoś czasu jednak póki biegam za córka torba do ręki lub na ramie odpada – najpraktyczniejsze jest “messengerka”. Rownież u mnie zmiana w szafie trwa – praktyczne uniwersalne kolory. Niestety wyprzedaż w MD tylko mnie rozczarowała – poza jednym swetrem nic nie upolowalam… Śle życzenia spokojnych Świat!

    • mojedolcevita Grudzień 26, 2015   Reply →

      Muszę w końcu poważnie porozmawiać z Zenboxem na temat tych komentarzy – jesteś kolejną osobą, która mi o tym pisze. Tym bardziej dziękuję za info. Co do toreb to ja noszę głównie te na ramię, więc dla mnie MUMU będzie idealna. A co do MD to miałam te same odczucia – tegoroczna wyprzedaż była najsłabsza w porównaniu z kilkoma ostatnimi, na jakich bywałam. Udało mi się co prawda upolować cudowny, wełniany szal i piękny sweter, ale w zeszłym roku miałam w przymierzalni chyba ze 20 rzeczy – w tym zaledwie kilka sztuk. Jednak przy letniej wyprzedazy przekonałam się, że oni dokładają rzeczy w trakcie trwania wyprzedaży, więc warto do nich zajrzeć jeszcze za jakiś czas, bo jest szansa, że będą zupełnie inne rzeczy. Całusy i wesołych Świąt!

  • Kamila Grudzień 23, 2015   Reply →

    Co do garderoby, to Madame Chic pisze o dziesięcioelementowej garderobie… Chodzi o takie ubrania, które można ze sobą łączyć w style eleganckie i te bardziej luźne.
    Ja jeszcze jestem na etapie, że jeszcze się to wszystko kiedyś przyda… Chociaż dwie siatki poszły miesiąc temu do Domu Samotnej Matki…
    Najśmieszniejsze jest to, że moja szafa pęka a ja chodzę właśnie w kombinacji tylko kilku ulubionych ubrań… Pewnie jest ich z dziesięć;) Tylko tak trudno rozstać się z niektórymi ciuszkami:)

    Pozdrawiam!
    P.S. Piękne te nasze polskie cuda!

    • mojedolcevita Grudzień 26, 2015   Reply →

      Dziesięć elementów??? Póki co wydaje mi się to dramatycznie mało i chyba nie byłabym w stanie aż tak okroić swojej szafy…tak jak Ty trzymam wiele rzeczy, bo mam wrażenie, że jeszcze je założę, ale już wiele razy się przekonałam, że jeśli nie noszę czegoś rok, to już na bank się w to nie ubiorę. Ale masz rację – z niektórymi jestem po prostu uczuciowo związana ;-)) Ale to też moje postanowienie na 2016 rok – będę dalej pracować nad szafą idealną. W końcu nie od dziś wiadomo, że mniej znaczy więcej. Tylko muszę się tego nauczyć ;-) Uściski Kochana!

Leave a comment