Projekt kuchnia: nasze dylematy

Mieliśmy wprowadzić się najwcześniej na Wielkanoc 2016. Ale wiecie jak to jest…

Niby nam się nie spieszy, bo mamy gdzie mieszkać, ale im bardziej nasz nowy dom staje się domem, tym bardziej chcielibyśmy już się do niego przeprowadzić.

My, ale nie Marcelina. Kudłata za każdym razem kręci nosem, kiedy mamy jechać „do nowego domku” i nie zważając na nasze zachwyty nad każdą nową płytką i fugą mówi, że w nowym jest brzydko. Jej własny pokój też oczywiście się Jej nie podoba (zupełnie nie docenia tych cudownych sztukaterii sufitowych) i nie ma zamiaru zmieniać lokum.

My z kolei bardzo chcemy wprowadzić się jak najszybciej, co w naszej rzeczywistości oznacza mniej więcej luty (Walentynki w nowym domu? Czemu nie.) W każdym razie końcówka roku to bardzo intensywny czas dla wszystkich, więc dla branży wykończeniowo – urządzeniowej również. Dlatego nie było sensu naciskać na skończenie wszystkiego przed Sylwestrem. Podłogi i drzwi pojawią się u nas na początku stycznia, potem wykładziny i tapety. I dalej, na przełomie stycznia i lutego ma wjechać kuchnia.

Projektując ją chcieliśmy, by była sercem domu. Miejscem, w którym przy filiżance kawy będziemy zaczynać każdy nowy dzień i spotykać się wieczorami. Dlatego kluczowym jej elementem ma być biały drewniany stół (który z resztą już mamy) i który stanie na granicy między kuchnią a salonem. Zabudowa szafkowa została zaprojektowana przez architekta już dawno – wiemy, że fronty będą białe, frezowane…i to wszystko, co wiemy. Bo całą resztę trzeba ustalić.

Według projektu nasza kuchnia ma wyglądać mniej więcej tak:

 

IMG_1251-700x481

IMG_1255-700x481

IMG_1253-700x481

IMG_1252-700x481

 

Na jednej ścianie szafki będą wyłącznie w zabudowie dolnej. Chcemy, by kuchnia była bardziej „salonowa”.   Ściana nad blatem została już wyłożona białymi płytkami – cegiełkami, jednak trochę większymi, niż na powyższym zdjęciu. Będą też sięgały odrobinę niżej. Ściana nad płytkami, zgodnie z wizualizacją będzie pomalowana na szaro. Po lewej stronie zawiśnie okap Elica Sweet White – pierwotnie miał być sufitowy, ale jego cena przekraczała 5 tysięcy złotych, a biorąc pod uwagę to, jak często używamy okapu, ten koszt zwróciłby się dopiero naszym prawnukom 😉 Więc będzie tradycyjny, w nieco mniej tradycyjnej formie.

 

elica-sweet-85-wh

 

Nad kolorem blatu jeszcze myślimy ale najprawdopodobniej będzie jasno szary. Podobnie jednokomorowy zlew. Zastanawialiśmy się nad zlewem w kolorze białym, ale obawiamy się problemów z utrzymaniem w czystości. A może ktoś z Was ma biały zlew i może podzielić się wrażeniami z użytkowania?

No i największy problem – fronty i szuflady wewnętrzne. Najchętniej widzielibyśmy tam właśnie ten rodzaj szuflad – dwie, lub trzy, ukryte za jednym, wspólnym frontem. Ale kilka dni temu na instagramie bardzo nam odradzaliście takie rozwiązanie…i chyba nas przekonaliście. Prawdopodobnie będą dwa oddzielne fronty, jeden pod drugim. Coś w stylu kuchni, która ostatnio bardzo nam się spodobała.

 

IMG_3881.JPG

IMG_3885.JPG

IMG_3880.JPG

 

Chciałabym tylko, żeby fronty poza zewnętrznym frezem, były w środku wypukłe (jak na poniższym zdjęciu):

 

IMG_3954.JPG

 

Z kolei duża wnęka po prawej stronie kuchni zostanie zabudowana w całości, od góry do dołu. W jednej części znajdzie się zabudowana lodówka i nad nią szafki, w drugiej – wysoko umiejscowiony piekarnik + szafki powyżej i poniżej niego, w trzeciej – wielkie, wysuwane cargo, czyli nasza spiżarnia.

 

IMG_3884.JPG

 

Na podłodze, przy niskich szafkach położymy jeden rząd dużych, białych płytek 60×60. Na pozostałej części kuchennej podłogi znajdzie się parkiet, który będzie łączyć kuchnię z salonem.

Nad stołem zawiśnie lampa, która jest naszym faworytem już od dawna: Foscarini Diesel, model Rock wpadła nam w oko już dawno i do tej pory żadna bardziej nam się nie spodobała. Kolor? Prawdopodobnie biały, ze złotem od wewnątrz.

 

lighting9

000194597alt4-465x465

 

Z kolei blat kuchenny doświetlać będą dwie małe, zwisające z sufitu lampki Bell Lamp firmy Moooi – zakochałam się w nich, gdy tylko je zobaczyłam i nie chcę słyszeć o żadnych innych.

 

bell-lamp-2

bellerr

 

Okno zostanie ubrane w białe, drewniane żaluzje. Tyle już wiemy. Myślimy jeszcze nad sposobem otwierania szafek (dotyk, frezy, czy uchwyty). Mechanizmu dotykowego trochę się boję, ze względu na późniejsze utrzymanie frontów w czystości. Frezy przy górnej krawędzi szafek wydają się bezpieczniejszym rozwiązaniem. Uchwyty też, tylko jakie? Poza tym jakoś nie widzę uchwytów przy tych szafkach…

W następnym tygodniu spotkamy się z firmą od kuchni, z którą uzgodnimy wszystkie szczegóły dotyczące  frontów i wyposażenia wewnętrznego, więc wszystkie Wasze sugestie i pomysły są mile widziane. Z góry dziękujemy!

 

Kuchnie, których zdjęcia widzicie w tym poście pochodzą z firmy Meble Wrzosowa.

 

You may also like

19 komentarzy

  • Aga Listopad 12, 2015   Reply →

    Zapewne macie już dawno wybrany materiał i zapewne mdf ale gdybyście przypadkiem brali pod uwagę drewno to odradzam, po pomalowaniu nie można odróżnić i docenić materiału a moja dwulatka już zdążyła zrobić kilka wgnieceń – zdecydowanie jeden z najwiekszych moich błędów. Denerwuje mnie również frez – w rogach zawsze zbierają się paproszki z którymi strasznie trudno walczyć …. Dzieś wybrałabym gładkie fronty a postawiałabym na disajnerskie uchwyty 😉 to co polecem a co zapewne jest już standardem to oczywiście samodomykajacy się system, wszelkie carga a przede wszystkim małe cargo 20 cm obok zlewozmywaka, ubóstwiam chowam w nim płyny do zmywania myjki, ręczniki papierowe i wszystko co mnie denerwuje gdy stoi na blacie. Zdecydowanie super rozwiązanie np zamiast 60 szafki 40 plus 20 cargo mega wygodne.

    • mojedolcevita Listopad 12, 2015   Reply →

      Aga, dzięki za komentarz – tak, to będzie mdf, ale frez być musi, choćbym miała polerować go od rana do nocy 😉 To moje „must have” tak jak sztukaterie i bez tego ani rusz. Biorę pod uwagę uchwyty, tylko nie wyobrażam sobie, jakie mogłyby pasować do frezowanych frontów…więc być może zrobimy takie wgłębienia na palce na gorze szuflad. Samodomykanie jak najbardziej, wybraliśmy szuflady bluma, więc ta funkcja będzie. Carga jak najbardziej, tylko zastanawiam się, jak wpleść je w wygląd kuchni, żeby to 20 cm ładnie się prezentowało. Tak ja widziałaś na wizualizacji w tych naszych dolnych szafkach aż się prosi symetria kilku większych prostokątów, ale przemyślimy ten temat. Uściski!

  • Agata Listopad 12, 2015   Reply →

    A moze rozwaz blat granitowy – np szary i zlew z silkgranitu w poodbnei kolorystyce? Zastanawiam sie czy np jesli wylejesz do zlewu sok z burakow lub porzeczek to czy z czasem nie bedzie sladu. Ja mam zlew ciemny grafit i jestem mega zadowolona. A konserwacja zlewu to czysta przyjemnosc – bo nic nie trzeba robic. Raz na pare tygodni konserwuje oliwa 🙂

    • mojedolcevita Listopad 12, 2015   Reply →

      Na pewno ten blat i zlew powinny się odcinać, żeby nie było zbyt biało. Ciemny szary jest dla mnie jak najbardziej ok. Nie zastanawialiśmy się jeszcze nad tworzywem, z którego będzie nasz blat. Teraz chyba popularne są te blaty kwarcowe – muszę poczytać, czym różnią się od grantowych i które tak naprawdę są wygodniejsze w użytkowaniu. A Ty dlaczego wybrałaś granit?

      • Agata Listopad 13, 2015   Reply →

        Bo dobrze wyglada i jest trwaly, zdecydowanie bardziej odporny niz marmur.
        Dodatkowo ja mam granitowe czarne podlogi wiec zalezalo nam a u to do siebie pasowalo.

  • aska Listopad 12, 2015   Reply →

    na pewno wszystko bedzie pieknie:)z tego co piszesz to te wasze mieszkanie bedzie inne niz wszystkie:)a pokazesz?zastanawiam sie tylko czy nie za malo blatu roboczego no i moze jednak te szafki wiszace 🙂
    wiesz nie dziwie sie kudlatej od niedawna mieszkamy w nowym domku ale naprawde ciezko bylo nam sie ze starego wyprowadzic:)

    • Liska Listopad 13, 2015   Reply →

      Też wydaje mi się, że może być zbyt mało blatu roboczego ale to już wasza decyzja pozdrawiam.

    • mojedolcevita Listopad 13, 2015   Reply →

      Asiu, coś pokażę na pewno – w końcu po to teraz pokazuję wizualizację, żeby można było ocenić końcowy efekt 😉 Co do blatu roboczego, to teraz mamy podobną ilość i się mieścimy. Gotujemy tak naprawdę tylko w weekendy, więc zdecydowaliśmy, że taka ilość nam wystarczy. A zależało nam bardzo, by zabudować od góry do dołu całą tą wnękę, bo to, czego nam najbardziej brakuje to szafki. Co do wiszących – zdecydowaliśmy na razie ich nie robić. Jeśli się okaże, że są niezbędne – dorobimy. Ale wolelibyśmy bez i mamy nadzieję że się pomieścimy. A Kudłatej nowe nie przypadło do gustu, bo jest tam jak dla Niej zbyt…betonowo ;-)) Nie ma podłogi, a na posadzce leży mnóstwo gratów – Ona po prostu nie widzi jeszcze w tym pomieszczeniu swojego pokoju. Ale moja w tym głowa, by zobaczyła 😉

  • ania Listopad 12, 2015   Reply →

    Ja polecam mocno systemy elektroniczne na dotyk do frontów. Dużo łatwiej je umyć (nie zbiera się nic kolo uchwytów) a kuchnia będzie w połmacie pewnie wiec palce się mocno nie odbijają 🙂 sama mam i polecam goraco.

    P.s. jak meble wrzosowa Jupiter to zapraszam za ścianę do Kozłowski Drzwi ;))

    Pozdrawiam ania

    • ania Listopad 12, 2015   Reply →

      A wracając do frontów nie myśleliście o gładkich ( np. Jak w inspiracjach projektów zienia) bo jednak fronty frezowaNe w kuchni szybko się brudzą i ciężko się je czyści. Chyba ze mało gotujecie to wtedy luz 😉

      • mojedolcevita Listopad 13, 2015   Reply →

        Gotujemy mało…ale nawet jakbyśmy spędzali w kuchni całe dnie, to i tak bym się zdecydowała na frezowane, bo to moje kuchenne marzenie 😉 Więc sama rozumiesz, że użyteczność jest w tej sytuacji drugorzędna 😉

    • mojedolcevita Listopad 13, 2015   Reply →

      Zajrzymy na pewno, bo wkrótce znów się wybieramy do Jupitera ;-)\
      Nad systemami dotykowymi myślimy…obawiam się tylko trochę śladów po palcach na tych białych frontach (dlatego też pomysł na uchwyty), zwłaszcza, że front ma być z pokryty lakierem, który – nie do końca wiem jak to się fachowo nazywa – ma takie jakby atłasowe w dotyku wykończenie. Nie jest to gładki, typowo matowy lakier, a taki jakby miły w dotyku…o ile wiesz co mam na myśli 😉

  • Ania Listopad 13, 2015   Reply →

    Piękna kuchnia 🙂 my przeprowadzalismy się 4 lata temu i biorąc pod uwagę że dużo czasu spędzam w kuchni bardzo zależało mi na jej dopracowaniu.Z perspektywy czasu na pewno kilka rzeczy zrobilabym inaczej, może skorzystanie akurat z sugestii. Wszystkie dolne szafki u mnie to szuflady i to jest super sprawą, zero nurkowania w poszukiwaniu czegokolwiek.Teraz zainstalowalabym dodatkowo elektryczny mechanizm wysuwania szuflady z koszem na śmieci (dotykasz frontu szuflady np kolanem i sama wyjeżdża) , jak się ma brudne obie ręce mocno ułatwia to życie. Biorąc pod uwagę że macie połączona kuchnię z salonem to czy sprawdzaliscie wydajność okapu?(czy da radę obsłużyć taka powierzchnię).Słaby okap to była zmora mojego poprzedniego mieszkania, bo najzwyczajniej był za słaby i zapach po gotowaniu długo jeszcze zostawał w pomieszczeniu. Jest wzór który pozwala obliczyć jaką moc powinien mieć okap – poszperajcie w internecie. A sam okap elica to dobry wybór – mam i mocno chwałę choć firma mało popularna w Polsce.

  • ewa Listopad 13, 2015   Reply →

    piękna ta wasza kuchnia będzie! świetna lampa – taka dizajnerska i te małe lampki takie urocze
    oby Kudłata przekonała się szybko do nowego domku i jak najmniej dylematów remontowych Wam życzę

  • Joanna Listopad 13, 2015   Reply →

    Od dłuższego czasu zmagam się z wyborem drzwi do pokoju i łazienki naszego nowego domu. Oferta jest bardzo bogata, jednak chciałabym uniknąć niepotrzebnego rozczarowania. Czy możesz zdradzić jakiego wyboru drzwi dokonaliście? Patrząc na waszą wizualizację mieszkania widzę ogrom dobrze wykonanej pracy, przemyślanej pod każdym względem. Zakupy produktów charakteryzuje solidność i marka. Będę bardzo wdzięczna i nie ukrywam ułatwi mi to poszukiwanie mojego ideału. Pozdrawiam serdecznie.

  • Kasia Matusiak Listopad 13, 2015   Reply →

    Kilka moich uwag :):
    – blaty kwarcowe sa rewelacyjne, mam, używam i nie zamieniłabym na nic innego, w poprzednim mieszkaniu miałam czarny granit i tez spisywał sie bardzo dobrze
    – mechanizmy dotykowe w szafkach dolnych nie zdają egzaminu, mam w łazience pod umywalka i wiecznie sie otwierają od dotknięcia kolanem, znajomi maja w kuchni i zmieniają
    – szuflady sa super pod blatem roboczym, mam teraz 3 ale szerokości 120 cm i jest to mega wygodne, wszystko pod ręka
    – zlew to chyba każdy sie brudzi 😉 mam ciemnoszary i niestety widać na nim osadzający sie kamień, trzeba szorować
    I chyba bardziej podobają mi sie szafki z jednym frezem, bez uwypuklenia w środku, to taki bardziej francuski styl i moim zdaniem bardziej Wam pasuje 🙂 pooglądaj sobie tez kuchnie SieMatic model beaux arts – jest przepiękna i moze cos Cię zainspiruje. Przepraszam jesli za duzo sie mądrze ale jestem córka architekta wiec naoglądałam i nasłuchałam sie bardzo duzo w temacie 🙂 buziaki!

  • Anonim Listopad 13, 2015   Reply →

    sprawdz sobie również kuchnie na stronie fabrykawnetrz http://www.fabrykawnetrz.com.pl/kuchnie-wg-projektu/kuchnie-old-england

  • Aneta Listopad 25, 2015   Reply →

    Szafek otwieranych na dotyk nie trzeba sie bac

    • Aneta Listopad 25, 2015   Reply →

      Nie wiem czemu ucielo moj poprzedni komentarz. Fronty otwierane na dotyk sa ok. Latwiej jest umyc front nawet z zalamaniami niz wydlubywac zaschniete ciasto z uchwytow, kiedy zlapie sie brudna reka.

Leave a comment