To jest post o priorytetach

Pewnie trochę to znasz. A może nawet masz tak samo… Ścigasz się na co dzień sama ze sobą. Codziennie od nowa próbujesz być lepszą wersją siebie…

 

Bo co to za problem ogarnąć etat, po ośmiu godzinach w biurze i dwóch w korkach przemienić się w idealną matkę, a kiedy ukochana pociecha pójdzie spać – czyli gdzieś koło 22.00 spędzić choć kilka chwil z mężem, posprzątać z podłogi tryliard klocków, powyciągać z wanny i wysuszyć trzydzieści zabawek, które twój skarb zabrał ze sobą do kąpieli…A potem jeszcze przygotować jedzenie na następny dzień, machnąć posta, zrobić szybki manicure i pójść spać.

 

Żaden.

 

Tak działałam od dawna. Nie chwalę się, ani nie użalam, bo nie o to tu chodzi. Chodzi o to, co w tytule. O priorytety. Bo słowo daję, że ten dom co wieczór jest na serio super wysprzątany, a Tata Świnka i cała jego rodzina dokładnie wytarte leżą w łazience równo ułożone nosami w dół, żeby przez noc wyciekła z nich woda. I jedzenie do pracy czeka w lodówce. I nawet post puszczony…po północy, ale jest, bo przecież obiecałam, że będzie. I tobie i sobie.

Tylko te paznokcie to już machnięte na szybko i niedokładnie, bo oczy kleiły się nie do opanowania. I znów nie wklepałam tego cudownego kremu na zmarszczki, który ma odmłodzić mnie przynajmniej o pięć lat, tylko złapałam jakikolwiek i wtarłam go bez ceregieli trzema bynajmniej nie okrężnymi ruchami. O balsamie nawet nie będę pisać, bo jest dla mnie jak potwór z Loch Ness – słyszałam o nim, ale wieki nie widziałam. I tak ze wszystkim – cała reszta gra, miga, świeci i błyszczy. Na to znajduję czas. Tylko nie znajduję go na siebie.

Od jakiś dwóch, trzech miesięcy wyrzucam to sobie co wieczór (a raczej co noc), kiedy ustawiając budzik dociera do mnie okrutna prawda, że znów zostało mi mniej niż 6 godzin snu. I znów się wkurzam na siebie. Ups, I did it again.

Od kilku dni jestem tylko matką. Nie wystawiam nosa z domu, bo Kudłata na antybiotyku, więc nie ma innej opcji. Cały dzień jestem mamą idealną…nie zrozum mnie źle, jestem z tego naprawdę dumna i daje mi to wiele satysfakcji. Ale wieczorem scenariusz wygląda tak samo. Sprzątanie, układanie, no i jak zwykle trzeba się zająć podtopioną rodziną Peppy. Wiec nosy w dół. Jak co wieczór. Na siebie samą nie mam już siły, ani chęci.

I chyba już brak świeżego powietrza daje mi się we znaki, bo dwa dni temu, wieczorem nagle postanowiłam coś z tym zrobić. Teraz, natychmiast. Wyjątkowo nie usiadłam w kącie i nie czekałam, aż mi przejdzie. Nie machnęłam ręką, jak zwykle. Wzięłam kalendarz i odkreśliłam grubą i krzywą krechą dni przed 7 października. Od dzisiaj będę dla siebie ważna. I uważna. Na siebie samą i na swoje potrzeby. Z każdej sfery. A żeby mi nie przeszło za szybko, to do końca tego roku, w każdą niedzielę na blogu będzie pojawiał się wpis na ten temat w ramach serii Teraz JA. To prawie trzy miesiące i mam zamiar przez ten czas dobrze się sobą zaopiekować.

Zachwycona swoim pomysłem, już zaczęłam wcielać go w życie – wczoraj wieczorem wyrwałam się z domu na godzinę, żeby odświeżyć głowę. Wpadłam do Empiku, kupiłam książkę, zajrzałam do Lukullusa po jakieś dobre ciacho, odwiedziłam budowę i pozachwycałam się połową podłogi w łazience. Super było pobyć ze sobą przez tą godzinę. A dziś zaprosiłam na śniadanie Przyjaciółkę. Taką przez duże „p”. Przez telefon gadamy codziennie, ale czasem przez brak czasu przez trzy tygodnie nie możemy się wybrać na kawę. No to się spotkałyśmy na czwartkowym śniadaniu. Przyszła z talerzami i jeszcze kwiaty przyniosła. W tle grał gramofon. Było idealnie. O to chodziło! Akcja Teraz JA na start!

 

Snapseed-1.jpeg

Snapseed-1.jpeg

Snapseed-1.jpeg

Snapseed-1.jpeg

Snapseed-1.jpeg

Snapseed-1.jpeg

Snapseed-1.jpeg

 

A może i Ty czujesz, że potrzebujesz się sobą zaopiekować? Jeśli tak, to wpadaj już w najbliższą niedzielę!

 

 

You may also like

28 komentarzy

  • Anonim Październik 8, 2015   Reply →

    wpadnę na pewno 🙂 uwielbiam Twojego bloga i czuje w kościach, że będzie tu jeszcze cudowniej 😉

    • mojedolcevita Październik 8, 2015   Reply →

      Bardzo dziękuję, to strasznie miłe, co napisałaś 😉 W takim razie do niedzieli!

    • Magda Październik 10, 2015   Reply →

      Zgadzam się w 100% z komentarzem anonima! Miłego weekendu i czekam na niedzielę!

      • mojedolcevita Październik 10, 2015   Reply →

        Dzięki Magda, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz! 😉

  • emilyhome Październik 8, 2015   Reply →

    Z pewnością zajrzę, przyda mi się kilka inspiracji, może wreszcie też zrobię coś dla siebie, czekam z niecierpliwością na posty, pozdrawiamy:)

    • mojedolcevita Październik 8, 2015   Reply →

      Dlatego właśnie wymyśliłam ten cykl – żeby zrobić coś dla siebie i nie odpuścić po pierwszym tygodniu. Więc zapraszam serdecznie co niedziela 😉 Uściski!

  • Aśko Październik 8, 2015   Reply →

    O rany, nie jestem jeszcze mamą, a też już tak mam… Niedobrze.
    A skąd ten przecudny dzbanuszek w sweterku? :):):)

    • mojedolcevita Październik 8, 2015   Reply →

      Nie przejmuj się tym teraz, macierzyństwo często sprawia, że stajesz się mistrzynią organizacji…bo po prostu nie masz wyjścia ;-)) A co do dzbanka, to kupiłam go w zeszłym roku w Empiku 😉 Uściski!

  • Daria Październik 9, 2015   Reply →

    kochana nie bede sie powtarzać ze słowami z dzisiejszej wiadomości

  • Daria Październik 9, 2015   Reply →

    Nie bede sie powtarzać ze słowami z dzisiejszej wiadomości

  • Daria Październik 9, 2015   Reply →

    Nie bede sie powtarzać ze słowami z dzisiejszej wiadomości

  • Daria Październik 9, 2015   Reply →

    Coś jest nie tak

  • Daria Październik 9, 2015   Reply →

    Ucina komentarze

    • mojedolcevita Październik 9, 2015   Reply →

      Dzięki za info, zgłoszę to do zenboxa.

  • Marcela Październik 9, 2015   Reply →

    To tak jakbym czytała o sobie 🙁 Co wieczór obiecuję sobie, że dzisiaj na 100% pomaluję paznokcie, zrobię maseczkę …niestety wymiękam 🙂 Uwielbiam takie cykle … motywują bardzo do działania 🙂 Całusy dla Was :*

  • Aneta Październik 9, 2015   Reply →

    Mam 3 dzieci, jeszcze jestem na wychowawczym… Z organizacją, ogarnięciem domu, dzieci to na 10p… Ale zawsze brakuje mi czasu dla siebie… Na ten krem, paznokcie… Czesto zamieniam „ogarnięcie siebie” na chwilę przy kawie, w kocu na kanapie

    • mojedolcevita Październik 9, 2015   Reply →

      Aneta, choć mam jedno dziecko, mam dokładnie tak samo. Dom na tip top, wszystko przyszykowane na następny dzień i zapięte na ostatni guzik i tylko tych sił i chęci dla siebie nie starcza… Ale doszłam do tego samego wniosku – czas to zmienić. Podziałamy razem i zobaczysz, że będzie lepiej. To do niedzieli!

  • Aneta Październik 9, 2015   Reply →

    Ucięty wpis… dokończę… Czas to zmienić

  • Joanna Październik 9, 2015   Reply →

    Świetny pomysł, jako mama dwóch dziewczynek wiem dobrze, jak to jest, czekam z niecierpliwością na niedzielę i pozdrawiam serdecznie

    • mojedolcevita Październik 9, 2015   Reply →

      Dzięki Joasiu, mam nadzieję, że cykl Ci się spodoba i dzięki niemu będzie nam trochę łatwiej wygospodarować chwilę dla siebie 😉 Ściskam!

  • Milena Ch. Październik 9, 2015   Reply →

    Super! Nie mogę się doczekać 🙂 właśnie tego było mi teraz trzeba 🙂 buziaki

    • Milena Ch. Październik 9, 2015   Reply →

      Dziękuję :*

    • mojedolcevita Październik 9, 2015   Reply →

      W takim razie do zobaczenia i ja też dziękuję, że wpadasz ;-*

  • Kamila Październik 10, 2015   Reply →

    Świetnie! Czytam Ciebie od dawna i czekam na ten cykl. Zawsze tyle do zrobienia, a gdzie i kiedy JA? Mój pierwszy krok w tym kierunku to zakup Shiseido IBUKI, dzięki Twoim rekomendacjom:) Mam dopiero kilka dni za sobą a efekty już widać! Dzięki!

    • mojedolcevita Październik 10, 2015   Reply →

      Kamila, strasznie Ci dziękuję za ten komentarz, zawsze polecając coś jestem bardzo ciekawa, czy Wam też przypadnie do gustu tak jak mnie, więc bardzo się cieszę, kiedy się okazuje, że tak jest 😉 A niedzielny post już prawie gotowy, pojawi się jutro w ciągu dnia. Uściski i udanego wieczoru!

  • Ania Październik 12, 2015   Reply →

    No i super! A jak książka?? Fajna? Bo ja uwielbiam te wszystkie francuskie poradniki i chętnie dołączę kolejny do kolekcji:)

    • mojedolcevita Październik 13, 2015   Reply →

      Co prawda jestem dopiero na początku, ale już bardzo mi się podoba. Sporo konkretnych informacji na temat stylu życia i dbania o siebie Francuzek. Sporo można z tego wziąć dla siebie.

Leave a comment