9 lat/15 lat

Jestem szczęściarą. Wyszłam za mojego najlepszego przyjaciela.

Kiedyś opisywałam Wam historię. To samo liceum, wspólna ławka. Cztery lata przyjaźni, a potem – ni z tego, ni z owego – miłość, która trwa już piętnaście lat. Od dnia ślubu minęło ich dziewięć. Dużo się działo w tym czasie, dużo się zmieniało, poza jednym: miłością. I choć bywały i gorsze dni, to zawsze patrzyliśmy w tym samym kierunku. A kiedy przychodziły chwile, gdy czuliśmy, że jesteśmy dalej od siebie, jakoś w porę je zauważaliśmy i szybko naprawialiśmy to, co szło w złą stronę.

Tak jest do dziś. Ten związek to jedna z rzeczy, która najbardziej mi się w życiu udała. Jestem z niego naprawdę dumna. Dlatego właśnie dziś opisuję Wam moje patenty – jestem ciekawa, czy któreś z nich stosujecie u siebie?

1.Jak najwięcej rzeczy róbcie razem, ale pozostawcie sobie trochę własnej przestrzeni. Związek nie oznacza rezygnacji z siebie i własnych pasji. Pozwalajcie sobie na odmienne hobby, zainteresowania. Jeśli zakochałaś się w nim także dlatego, że tak sprawnie wspinał się po skałkach, to nie jęcz teraz za każdym razem, kiedy chce wyjechać w góry.

2. Rozmawiajcie ze sobą jak najczęściej. O rzeczach ważnych i drobiazgach. O tym, co działo się w pracy, ale też o tym, o czym dziś myśleliście. O czym marzycie i czego się boicie.

3. Zakupy – róbcie je razem (no chyba, że któreś z was ewidentnie tej czynności nie znosi). Bo kto inny powie ci szczerze, jak wyglądasz w tej nowej sukience? Nawet przyjaciółki miewają z tym problemy…

4. Randki! Minimum raz w miesiącu, najlepiej dwa. Odstawcie dzieci do dziadków i w miasto! Naprawdę macie czasem prawo zjeść kolację na mieście patrząc sobie w oczy, a nie nerwowo przełykać kawałki jedzenia nie czując smaku, bo dziecko w foteliku obok właśnie wylewa sobie na głowę pomidorówkę. Trzymajcie się za ręce, patrzcie sobie w oczy. Jak kiedyś.

5. Wygląd w domu. Tak, to też ważne. Jeśli do pracy się malujesz, układasz włosy, zakładasz wyprasowane ubranie i skrapiasz się perfumami, to dlaczego w domu masz chodzić w starym, poplamionym podkoszulku i wyciągniętych dresach? I co z tego, że wygodne, jeśli za Chiny Ludowe nie pokazałabyś się tak ludziom z pracy…więc czemu pokazujesz się tak mężowi?

6. Małe niespodzianki. Drobiazgi. Ulubiona czekolada z orzechami laskowymi, lub butelka dobrego, schłodzonego piwa, kiedy wraca po pracy. Drobna rzecz, wielki efekt. Pokazuje mu, że myślisz o nim, że zależy ci, by sprawić mu przyjemność.

7. Komplementy. My je kochamy, oni jeszcze bardziej. Pochwal jego wygląd w nowej koszuli, doceń, kiedy naprawi cieknący kran, lub zamontuje nową lampę. Wiem, to drobiazgi. Ale obecnie mężczyźni raczej rzadko miewają okazję upolowania mamuta.

To tyle. Wracam do męża, który właśnie uśpił nasze dziecko. Na kolację był tort, więc mam nadzieję, że wszyscy będziemy mieli słodkie sny ;-) I tego samego Wam życzę.

IMG_0141.JPG

IMG_0140.JPG

IMG_0143.JPG

IMG_0145.JPG

IMG_0142.JPG

IMG_0146.JPG

IMG_0147.JPG

IMG_0148.JPG

 

You may also like

4 comments

  • Liska Lipiec 1, 2015   Reply →

    Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy.Ja z mężem za 7 dni mamy 9 rocznicę ślubu ( jesteśmy razem od 1999 roku) i też mamy dwuletnią córeczkę.Bardzo inspirujesz swoimi pomysłami bardzo lubię do Was zaglądać bo wiem, że zawsze coś pozytywnego tutaj czeka.Pozdrawiam ….tort wygląda bosko….

    • mojedolcevita Lipiec 6, 2015   Reply →

      Przepraszam, że odpisuję z takim opóźnieniem, ale sajgon teraz u nas straszny – to z resztą chyba widać po częstotliwości dodawania nowych postów, ale ciągle sobie obiecuję, że będzie lepiej ;-) To świętujecie za dwa dni? W takim razie najlepszego i dla Was! Bardzo dziękuję za to, co napisałaś – to bardzo miłe i BARDZO motywujące ;-) A tort bardzo polecam – spróbujcie koniecznie słodyczy od Lukullusa, jeśli będziecie mieli okazję, bo to najlepsza cukiernia w Polsce, jaką znam. Całusy!

  • Hania Lipiec 2, 2015   Reply →

    Świetnie to napisałaś:) Tekst wzruszający i aż…zazdrość poczułam, że tak dobrze się rozumiecie. Ja właśnie taka jestem jak piszesz. Rozmawiam, staram się wyglądać dobrze także i na co dzień itd…ale niestety mój mąż jest takim bardziej egoistą i nie do końca rozumie moje potrzeby.
    Kibicuję Wam żeby tak było zawsze :)

    • mojedolcevita Lipiec 6, 2015   Reply →

      Haniu, to może warto któregoś wieczoru zaprosić go na wino/kolację gdzieś poza domem i porozmawiać z nim na ten temat? Na pewno jesteście młodzi, warto powalczyć o ten związek, żeby – za kilkanaście lat, kiedy dzieci się wyprowadzą (jeśli je macie) – mieć ze sobą o czym rozmawiać. Być może nie uda się tak od razu, być może to będzie wymagało czasu, ale wątpię, by Twojemu Mężowi było wszystko jedno, jak jest między Wami. Może są jakieś powody takiego stanu rzeczy. Spróbuj go o to wypytać. Może on czeka na taką rozmowę, a nie wie, jak zacząć? Trzymam za Was mocno kciuki!

Leave a comment