Moja dieta cud, czyli jak jeść, by czuć się cudownie?

Jak może pamiętacie, w zeszłym roku, na wiosnę postanowiłam zrzucić kilka kilogramów…

Całe życie dążyłam do wagi poniżej 60 kilo i nigdy nie udało mi się tego osiągnąć. Choć próbowałam na miliony sposobów, waga zawsze wracała do poziomu około 63 kg. Dlatego w końcu postanowiłam zrobić to profesjonalnie i umówiłam się na konsultację z dietetyczką. Na pierwszym spotkaniu Daria (Dietoporady) zważyła mnie na specjalnej maszynie, która poza wagą pokazała szczegółowy skład mojego ciała – stosunek mięśni, kości, tłuszczu, wody itp. Przekazałam jej też mój jadłospis z kilku dni – na jego podstawie Daria powiedziała mi potem, jakie błędy popełniałam. Posłużył on również do tego, by ułożyć mi dietę z produktów, które znam i lubię.

Dwa tygodnie później, na kolejnym spotkaniu otrzymałam plik dwudziestu szczelnie zapisanych kartek. Był tygodniowy jadłospis ze szczegółowym opisem każdego posiłku, do tego analiza mojego dotychczasowego odżywiania, wskazanie punktów, na które szczególnie powinnam zwrócić uwagę

Minął rok. Ciągle korzystam z tych zapisków. Ponad miesiąc temu za bardzo sobie odpuściłam, ale w porę się ogarnęłam, zaczęłam pilnować diety i waga znów pokazuje wartość z cyfrą 5 na początku. Po raz kolejny program dietetyczny, który dla mnie opracowano, pomógł mi osiągnąć coś, co kiedyś było niemożliwe. On ciągle działa. A to dlatego, że został stworzony tylko dla mnie. Po zbadaniu składu ciała i ustaleniu mojego własnego zapotrzebowania energetycznego. Po sprawdzeniu tego, jak się odżywiam i wskazaniu błędów, o których nie miałam pojęcia. Po ustaleniu celu. Rozsądnego, z założeniem chudnięcia 1-1,5 kg tygodniowo.

I do tego Was namawiam. Jeśli chcecie wreszcie skutecznie schudnąć i nabrać przekonania, że się odżywiacie (a nie tylko jecie), idźcie do dietetyka.  Dowiecie się sporo na temat waszego ciała i organizmu. No i poznacie swój wiek biologiczny. Gwarantuję Wam, że ta liczba bardzo daje do myślenia… Szczególnie jeśli jest znacznie wyższa niż ta z metryki. Bo chyba nikt nie chce usłyszeć, że jego organizm jest o 10 lat starszy…

Mnie również czeka ponowne spotkanie z Darią – ostatnio zaczęłam intensywniej ćwiczyć, więc moje zapotrzebowanie na kalorie wzrosło.  Po roku wrócę więc do tematu, bo chciałabym dopasować odżywianie do mojego obecnego trybu życia. Bo to moja dieta ma podążać z moim życiem i moimi potrzebami, a nie ja mam się ślepo dopasowywać do kolejnej znalezionej w gazecie diety – cud.

Jeśli chcielibyście wiedzieć, jak taka dieta wygląda, zamieszczam Wam przykładowy jadłospis z jednego dnia. Moje zapotrzebowanie energetyczne zostało wyliczone n 1400 kcal dziennie, a ponieważ dieta miała założenie redukcyjne, jadłospis został rozpisany na 1200-1300 kcal dziennie i ten poniższy właśnie tyle ma:

I śniadanie, godzina 8.30:

Do wyboru:

Kasza jaglana z owocami (około 310 kcal – do zjedzenia w domu lub odgrzania w pracy)

-3 łyżki kaszy jaglanej

-cynamon

-suszone śliwki ok. 5 sztuk

– jabłko całe starte na tarce

Kanapki z wędliną (około 340 kcal)

-1,5 kromki (około 60g) chleba razowego pełnoziarnistego (im więcej ziaren tym lepiej), cienko posmarowane serkiem do smarowania pieczywa, zawierającym nie więcej niż 3-8 g tłuszczu na 100g (np. Turek Figura)

-chuda wędlina, np. polędwica, 2-3 cienkie plasterki (około 30g).

– kilka rzodkiewek, pomidor, kilka liści sałaty.

Śniadanie II, godzina 11.30:

Porcja owoców (około 100 kcal)

1 duża gruszka, lub jabłko, lub 1 większy grejpfrut, lub 2 kiwi

Obiad, godzina 14.30:

Penne w sosie szpinakowym

-80g wędzonego łososia

-1/2 opakowania szpinaku mrożonego lub pęczek świeżego

-2 pomidory

-1/3 kulki mozarelli light (np. Zottarella light) lub plater fety light

-łyżeczka oliwy

-przyprawy (np. suszone pomidory z bazylią i czosnkiem Kamis)

-zielenina

-czosnek

-25-max 30g makaronu (około 15 sztuk)

Szpinak duś z oliwą i siekanym czosnkiem. Makaron ugotuj al dente, wymieszaj z uduszonym szpinakiem. Dodaj kawałki łososia, posyp pokruszonym serem i natką pietruszki. Udekoruj ćwiartkami pomidora.

Podwieczorek, godzina 17.30:

Koktail owocowy (około 210 kcal)

1 jogurt naturalny mały (około 130g) maks 3% tłuszczu bez dodatku cukru

-2 płaskie łyżki muesli z owocami suszonymi (najlepiej domowe) lub płatki owsiane około 20g.

-garść malin

-garść jagód

Całość zmiksować na koktajl.

Kolacja, godzina 19.30:

Dorsz z grilla z duszonymi warzywami

-filet z dorsza około 150g

-mała papryka

-1/2 małej cukinii

-sałata

-łyżeczka oliwy

-czosnek

-sok z cytryny

Rybę przyprawiamy i grillujemy razem z pokrojonymi warzywami, posmarowanymi oliwą z czosnkiem, lub wstawiamy wszystko razem w naczyniu żaroodpornym do piekarnika.

Jak widzicie mój jadłospis oparty jest na prostych, ogólnodostępnych produktach. Podstawowe zasady to pięć posiłków dziennie, jedzonych w podobnych odstępach czasu, o stałych porach. Dostałam zalecenie, by do każdego posiłku dołączać – w miarę możliwości – warzywa. Słodycze? Tak, ale raz w tygodniu. Jedzenie poza domem? Oczywiście – tak naprawdę wszędzie dostaniesz grilowane mięso, lub rybę z warzywami. Jednak gdziekolwiek się znajdziesz, Twój obiadowy talerz powinien wyglądać mniej więcej tak:

  IMG_0005.JPG

 

Nie chodzi tu nawet o ilość, ile o proporcje: połowę talerza powinny zajmować warzywa, a druga połowa powinna być podzielona po równo między mięso lub rybę i dodatek węglowodanowy (kaszę, brązowy, lub dziki ryż, pełnoziarnisty makaron). Tego również nauczyła mnie moja dieta i obecnie tak mi to weszło, że w krew, że już nie potrafię inaczej. Tak samo z piciem wody – na początku cudem wypijałam pół litra dziennie, teraz organizm tak się przyzwyczaił, że ciągle chce mi się pić i wypijam grubo ponad 2 litry samej wody.

No i jeszcze jedna zmiana – odkąd zaczęłam intensywniej ćwiczyć, pożegnałam wagę i zaprzyjaźniłam się z centymetrem. Zapisałam pierwsze pomiary i będę je powtarzać co 3-4 tygodnie. Bo przecież każda z Was wie, że waga jest jedną z ostatnich przyjaciółek kobiety, a poniżej macie na to dowód:

kg miesni i tluszczu

Zdjęcie pochodzi ze strony be-stay-fit.blogspot.com

A z Darią możecie skontaktować się TU.

Dobrego weekendu!

You may also like

6 komentarzy

  • Daria Maj 23, 2015   Reply →

    1400kcal – to PPM czyli podstawowa przemiana materii, nie całkowita ilość enerqii której potrzebujemy 🙂 Jest to wartość orientacyjna. PPM to minimalna ilość enerqii którą orqanizm potrzebuje do prawidłoweqo funkcjonowania (praca narządów wewnętrznych, układu krwionośneqo itd.) Jest to wartość uzależniona od bardzo wielu czynników.
    Wartość kaloryczna diety odchudzającej jest ustalana indywidualnie, na podstawie dokładneqo wywiadu. U osób, które przed rozpoczęciem odchudzania nie jadły dużo, w sytuacji kiedy chcemy zqubić kilka kiloqramów stosuję czasami 1200kcal.
    U znakomitej większości są to jednak wyższe wartości = więcej jedzenia 😉 np. ok. 1500kcal
    Poza tym pamiętajcie proszę, że jadłospis jest zawsze ustalany indywidualnie. Dostosowywany jest do preferencji, które mamy np. prostota wykonania posiłków, czas którym dysponujemy na qotowanie, produkty które lubimy itp.

    i jeszcze jedno, stosowanie niskoenerqetycznej diety to tylko etap przejściowy. Po nim powinno nastąpić wyprowadzenie z diety oraz późniejsze dostosowywanie codzienneqo menu do aktualnych potrzeb – chociażby zwiększonej aktywności.

  • Ewelina W. Czerwiec 12, 2015   Reply →

    Muszę siw końcu wziąć za siebie ;). Inspirujący wpis :). Pozdrowienia!

    • mojedolcevita Czerwiec 12, 2015   Reply →

      Dzięki Kochana, no to dawaj od poniedziałku, im szybciej, tym lepiej, a z Ewką efekty masz już po miesiącu, więc im wcześniej zaczniesz, tym szybciej je zobaczysz 😉

  • Mizia Wrzesień 6, 2016   Reply →

    Ja zaczęłam się czuć lepiej, może nie cudownie, odkąd zaczełam być na diecie, ale na takiej, której zasady są dla mnie jasne i przejrzyste. Zaczełam je wprowadzać w życie i zauważać ich plusy przez co przestałam traktować jako jakaś diete, a moje zasady. Nigdy bym nie pomyślała, że dieta z internetu podbije moje podniebienie, a jednak Vitalia to zrobiła.

    • mojedolcevita Wrzesień 6, 2016   Reply →

      Marta, a mogłabyś napisać coś więcej o tej diecie? Rozumiem, że to taka dieta układana specjalnie dla Ciebie?

  • Przerażona Styczeń 24, 2017   Reply →

    Jezusie Nazarejski, przecież 1400 kcal to PPM, a nie CPM. Jedzenie poniżej PPM to wykańczanie organizmu.

Leave a comment