Pietruszkowe Love

Nie wiem jak Wy, ale ja jako dziecko wprost nienawidziłam pietruszki.

Nawet najmniejsza jej ilość wykryta w zupie powodowała, że owej zupy nie tknęłam i nie było siły, która by mnie wtedy do niej przekonała. Ale że kobieta zmienną jest, to i moja niechęć do niej ewoluowała i obecnie przeszłam na jasną stronę mocy, praktykując moje pietruszkowe love co dzień i to z największą przyjemnością.

Oswoiłam pietruszkę. Bo znalazłam na nią sposób. Koktaile. Pierwszy przepis dostałam od mojej dietetyczki, która zaproponowała mi taki napój do picia w ciągu dnia, jako alternatywę do wody (pisałam o nim TU). Potem postanowiłam poeksperymentować i zmieszać pietruszkę z jogurtami i owocami i tak już samo poleciało. Od dłuższego czasu nie wyobrażam sobie dnia bez zielonego koktajlu. Jest idealny na drugie śniadanie, lub podwieczorek. No i idealnie wpisuje się w mój projekt Lato 2015 również dlatego, że pietruszka jest ujemnokaloryczna. A to oznacza, że do jej spalenia nasz organizm potrzebuje więcej kalorii, niż ona sama zawiera. 
Potrzebujecie więcej argumentów? No to proszę: Natka pietruszki zawiera kilka razy więcej witaminy C niż owoce cytrusowe i jest jednym z najbogatszych źródeł prowitaminy A, chlorofilu, wapnia, sodu, magnezu i żelaza. Ponadto ma działanie przeciwnowotworowe i zapobiega anemii. Reguluje przemianę materii i przyspiesza trawienie. Pomaga zmniejszyć cellulit i chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Dzięki olejkowi eterycznemu działa dezynfekująco i odtruwa organizm. Świetnie wpływa na wzrok i cerę, bo ma aż 5510 µg beta-karotenu i 3,1 mg witaminy E. Obfituje też w kwas foliowy. Możecie więc spokojnie dać sobie spokój z kupowanymi w aptece suplementami diety i zamienić je na codzienny pęczek pietruszki, co będzie z korzyścią zarówno dla Waszego zdrowia, jak i portfela.
No to teraz konkrety. Mamy pęczek pietruszki – co z nim robimy? Niewiele. Myjemy, obcinamy starsze, dolne korzonki (tak z połowę ich długości), całą resztę wrzucamy do blendera. Dodajemy jogurt/kefir (ja zwykle robię koktajl dla dwóch osób, więc dodaję dwa małe jogurty lub kefiry 150-200 g) i dwie łyżki otrąb wysoko błonnikowych. To jest moja baza. Do tego dorzucam na przykład:
1.       Koktail pietruszkowo – pomarańczowy: 1 pomarańcza, 1 jabłko, garść pestek dyni;
2.       Koktail pietruszkowo – gruszkowy: 1 duża gruszka, garść suszonej żurawiny (najlepiej ekologiczna i niesłodzona – zwróćcie na to uwagę kupując, bo żurawina dostępna w sklepach może mieć w składzie nawet połowę cukru);
3.       Koktail pietruszkowo – bananowy: 1 duży banan, 1 obrana cytryna, 1 obrana mandarynka;
4.       Koktail pietruszkowo – bananowy z truskawkami: 1 duży banan, szklanka rozmrożonych truskawek, migdały w płatkach do posypania;
5.       Koktail pietruszkowy z awokado i jabłkiem: 1 awokado, 1 jabłko, 1 kiwi (najlepiej bez pestek – zblendowane pestki niestety często nadają koktailowei gorzki smak).
6.       Koktail pietruszkowy z awokado i ogórkiem: 1 awokado, 1 średni ogórek, duża garść liści szpinaku, 1 jabłko.
Wszystkie powyższe ilości dotyczą koktajlu w ilości dla dwóch osób (na około 300-400 ml jogurtu/kefiru), jeśli robicie jeden koktajl tylko dla siebie, weźcie ich połowę. Oczywiście im więcej owoców, tym koktajl będzie smaczniejszy, jednak pamiętajcie, że owoce w wersji zblendowanej zajmują mniej miejsca w żołądku i znacznie łatwiej zjeść ich za dużo. Jest to istotne przy odchudzaniu – bo oczywiście owoce są zdrowe, jednak nie należy z nimi przesadzać, bo zawierają sporo cukru. 
Jeśli koktajl jest za gęsty, zawsze możecie dodać trochę niegazowanej wody mineralnej. Nigdy nie dosładzałam żadnego z koktajli, ale jeśli wolicie wersję słodszą, to polecam wybrać jeden ze zdrowych i niskokalorycznych zamienników cukru. Ich listę znajdziecie TU.
 A może Wy macie swoje propozycje na zdrowe i pyszne zielone smoothies? Jeśli tak, to koniecznie podrzućcie przepisy!

  A teraz do kuchni, do blendera i pijcie na zdrowie!

You may also like

23 comments

  • momenty z życia Luty 5, 2015   Reply →

    Muszę spróbować tego koktailu bo niestety ale ja mam ciągły wstręt do tego warzywa

    • Matylda Luty 7, 2015   Reply →

      Spróbuj, owoce odwracają uwagę od smaku pietruszki ;-)

  • Marcela O Luty 5, 2015   Reply →

    Pyszności :) Jutro wypróbuję przepis :)

  • uanset Luty 5, 2015   Reply →

    Gruszkowy koktajl to musi być smaczne !

  • Lara Croft Luty 5, 2015   Reply →

    Uwielbiam koktajle również z pietruszką też ;) Polubiłam stronę Zielone Koktajle i właśnie stamtąd często czerpie przepisy :) Pozdrawiam

    • Matylda Luty 7, 2015   Reply →

      Ja też, mają super przepisy i do tego te zdjęcia…

  • BebeandCompany Luty 5, 2015   Reply →

    przekonałaś mnie :)

  • Anonymous Luty 5, 2015   Reply →

    podziwiam cie skad ty na to wszystko bierzesz sile masz male dziecko pracujesz cwiczysz kurcze zadbana z ciebie babka az milo patrzec jeszcze tak bardzo starasz sie zdrowo odzywiac tez bym chciala w polowie byc aka jak ty sama mam male dziecko aktualnie jestem na urlopie wychow a nie chce mi sie nic chyba nie umiem sie zorganizowac:((tylko czytam czytam i zazdroszcze wszystkim naokolo ze inni maja potrafia a ja nie':(

    • Matylda Luty 7, 2015   Reply →

      Dziękuję Ci, to bardzo miłe, co napisałaś ;-) Powiem Ci, że u mnie powrót do pracy sprawił, że teraz potrafię dużo lepiej się zorganizować. Kiedy byłam na urlopie rodzicielskim i miałam do dyspozycji cały dzień, było dużo gorzej, czas przeciekał mi przez palce. Teraz mam go mało, bo po całym dniu pracy jestem w domu około 17.30, więc muszę dobrze wszystko zaplanować, by ze wszystkim zdążyć. Zabawa z dzieckiem, przygotowanie kolacji i jedzenia do pracy na następny dzień, przyszykowanie ubrań, ćwiczenia, do tego blog…trochę tego jest, więc zwykle chodzę spać koło 1 w nocy, ale coś za coś. Sił czasem brakuje, tak jak teraz, kiedy od trzech tygodni Marcelinie coś dolega i ciągle chodzimy po lekarzach, ale pocieszam się, że przecież za chwilę to się skończy i znów będzie trochę łatwiej. Grunt to mieć postawione priotytety, wiedzieć, na czym Ci zależy i realizować to. Dla mnie jednym z nich jest zdrowe odżywianie, więc i ćwiczenia muszą być, choć oczywiście czasem mi się nie chce…ale się mobilizuję, bo wiem, jaka będę zadowolona po. Chodzę do pracy, więc też muszę jakoś wyglądać. No to maluję te paznokcie grubo po północy. Mogłabym pójść wcześniej spać, ale jednak zależy mi… Więc zastanów się może na czym zależy Tobie, co chciałabyś zmienić, poszukaj inspiracji, wyznacz sobie cele i termin ich realizacji. Wkrótce wiosna, więc to dobry czas na zmiany. Pomyśl, że ta lepsza część Twojego życia może się zacząć już jutro! Trzymam za Ciebie kciuki! Powodzenia!

  • Kamila Topiłko Luty 5, 2015   Reply →

    Uwielbiam koktajle pietruszkowe tak jak i jarmużowe, szpinakowe to są moje bazy;) problem w tym, że jestem bardzo niesystematyczna i nie pijam ich codziennie;( bo albo jestem w sklepie co 2,3 dzień albo po prostu zapominam;/ A Marcelina pije koktajle? Bo Leon nie chce nawet zamoczyć ust, natychmiast reaguje obrzydzeniem, co gorsza robiłam próbę w nieprzeźroczystym bidonie i też wypluł (a koktajl zawsze jest dość słodki albo naturalnie lub przez miód który dodaję). Ostatnio czytałam chyba u Agnieszki Maciąg, że niesamowite właściwości ma kapusta i ją też warto dodawać do koktajli albo wyciskać sok-jeszcze nie próbowałam;)

    • Matylda Luty 7, 2015   Reply →

      Marcelina na początku piła, ale przestała. Obecnie nie toleruje nawet najmniejszego listka sałaty, oddaje, gdy tylko zauważy coś zielonego, więc o pietruszce też nie ma mowy ;-) Nie zmuszam Jej, je sporo innych zdrowych rzeczy, więc pietruszkę mogę Jej darować ;-) O kapuście nie słyszałam, ale przeczytałam informacje z tego linku, kóry załączyłaś poniżej i już wiem, że spróbuję ;-) Dzięki i pozdrawiam Cię serdecznie!

  • Kamila Topiłko Luty 5, 2015   Reply →

    To jednak nie u Agnieszki czytałam;) tu szczegóły ;) http://wolna-polska.pl/wiadomosci/pij-sok-z-kapusty-2015-01

  • Marta W Luty 7, 2015   Reply →

    Pietruszkę bardzo lubię, i od dawna piję z niej koktajle, ale do tej pory nie łączyłam jej z mlekiem i jego przetworami. Mój ulubione zestawienie to woda mineralna, słodkie jabłko plus natka, albo- sok z dwóch pomarańczy i pęczek natki :)
    No i sypię ją do wszystkiego, do czego się da :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    • Matylda Luty 7, 2015   Reply →

      Mnie też na początku połączenie z jogurtem wydało się trochę dziwne (bo również zaczynałam od pietruszki na wodzie), ale teraz przyznam, że wolę jednak wersję z jogurtem. Jestem ciekawa, czy Tobie zasmakuje pietruszka w takiej wersji….

    • Marta W Luty 9, 2015   Reply →

      Na pewno spróbuję, bo… do koktajli mam słabość :)
      Pozdrawiam

  • Anonymous Luty 7, 2015   Reply →

    Czy cytrusy i jabłko wcześniej wyciskasz w sokowirówce czy dajesz w całości do blendera ?

    • Matylda Luty 7, 2015   Reply →

      Nie, wrzucam od razu do blendera obrane cytrusy i jabłka (bez gniazd nasiennych oczywiście). Smacznego ;-)

  • Anonymous Luty 10, 2015   Reply →

    A ja odnośnie Secretu Ewki Chodakowskiej, kupiłam za Twoją namową że tak powiem i wczoraj odpaliłam i wytrzymałam tylko 20 min :( Kondycja zerowa, Tobie od razu łatwo poszedł cały program ? Mam nadzieję że z czasem dojdę do całości i się nie poddam cel ambitny – 8-10 kg aaaaa może do lata się uda :) Pisałaś coś o swojej diecie którą prowadziłaś rok temu na blogu ? Nie śledziłam go wtedy i nie wiem czy poszukiwać ;) Pozdrawiam

    • admin Luty 14, 2015   Reply →

      Dwadzieścia minut to i tak nieźle! ;-)) U mnie było podobnie, tzn. doszłam do końca, ale odpuściłam połowę ćwiczeń – moje mięśnie nie dawały rady ;-) Cały program byłam w stanie zrobić dopiero gdzieś w okolicach 10 treningu. Więc to normalne. W końcu te ćwiczenia są naprawdę wymagające. Co do diety: co roku, na wiosnę, próbowałam pozbyć się 3-4 kilogramów i zejść poniżej 60 kilo. To był mój cel. Niestety samej nigdy nie udało mi się go zrealizować. Sukces przyszedł dopiero w zeszłym roku, kiedy skorzystałam pomocy dietetyczki. A co najważniejsze: nadal trzymam tamtą wagę, bo dzięki analizie mojej diety, jaką Daria mi zrobiła, wiem, gdzie popełniałam błędy i co robić, żeby nie popsuć efektu. Więc zamiast wydawać kasę na odchudzające suplementy diety, które i tak nie działają, polecam wybrać się do dietetyka, bo na swoim przykładzie wiem, że tylko w ten sposób da się schudnąć skutecznie i na długo. Jeśli chcesz poczytać jak to dokładnie u mnie wyglądało, wrzucam linki do postów: http://mojedolcevita.blogspot.com/2014/03/projekt-lato-2014-dietetyk-podejscie.html , http://mojedolcevita.blogspot.com/2014/03/projekt-lato-2014-czyli-mama-wraca-do.html No i pisz koniecznie, jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania. Uściski!

Leave a comment