Idziemy na ryby

Zima jest, jaka jest. A jaka jest – każdy widzi. Sanek dotąd nie kupiliśmy (i dobrze jak widać), śniegowce Moon Boot (boskie, miętowe) Kudłata oprotestowała, więc z ciężkim sercem oddałam je do sklepu. Miała dziewczyna nosa. Bo śniegu ani widu, ani słychu, więc zamiast na bałwana, chadzamy na ryby. Te przynajmniej są zawsze pod ręką.

Bo zakupiona w Fabryce Wafelków gra Łowimy Rybki (producent Scratch Europe, wiek 18+) to jedna z najfajniejszych zabawek, na jakie ostatnio trafiliśmy.
W zestawie znajduje się 12 rybek i dwie wędki zakończone magnesami. Zadaniem dziecka jest złowienie rybki na dyndającą wędkę. Gra ćwiczy zręczność, cierpliwość i koordynację ręka – oko.
Do tego jest świetnie wykonana, kolorowa i drewniana.
Gwarantuje świetną zabawę dla całej rodziny.
My mamy z nią szczególnie duży ubaw, bo wśród tych dwunastu rybek, Kudłata polubiła szczególnie jedną.
Staramy się więc złowić tą rybkę przed Nią, co muszę przyznać – nie zawsze nam wychodzi. Jednak gdy się powiedzie, Marcelina próbuje za wszelką cenę odzyskać swoją rybkę i bynajmniej nie używa już wtedy wędki… W każdym razie śmiechu zawsze jest sporo i rodzinna integracja gwarantowana.
Polecamy!

You may also like

One comment

  • aneta Styczeń 19, 2015   Reply →

    Widziałam taką grę w jakimś sklepie internetowym i przyznam, że mnie kusiła, ale wydawało mi się, że Kuba jest jeszcze za mały:) widzę jednak, że może go zainteresować:)

Leave a comment