Ale chała!!!

Mówi się, że jaki początek roku, taki i cały rok. Idąc tym tropem, jaki pierwszy weekend, takie wszystkie kolejne. Dziś mam więc dla Was sposób jak sprawić, by najbliższa sobota (i wszystkie następne również) były udane już od śniadania.

Przepis jest mega szybki (tylko takie mnie interesują), a do tego mega prosty (tylko takie mi wychodzą). Pochodzi z książki Zosi Cudny, o której pisałam Wam TU. Nieco go zmodyfikowaliśmy pod względem owoców (bo akurat takie mieliśmy w zamrażalniku), ale gwarantuję Wam, że przysmażona na maśle chałka, z cukrem pudrem i gęstym owocowym sosem to wszystko, czego potrzeba człowiekowi do szczęścia w zimowy, sobotni poranek. Że o zapachu, który rozchodzi się po domu już nie wspomnę…

No to do dzieła.
Poniższy przepis przewidziany jest dla dwóch osób, czyli tak na około 5 kromek chałki.

Potrzebujemy:
1 jajko
2-3 kromki chałki na osobę (zależnie od głodu i postanowień noworocznych) 😉
125 ml mleka
1 łyżeczka cukru waniliowego
2-3 łyżki masła do smażenia
cukier puder do posypania

Sos:
250 g mrożonych owoców (w oryginalnym przepisie są truskawki, my wzięliśmy jeżyny i borówki amerykańskie, bo akurat je mieliśmy w domu)
1 łyżka cukru

Wykonanie:
W płaskim naczyniu roztrzepujemy jajko z mlekiem i cukrem waniliowym. Kromki chałki moczymy z obu stron i smażymy na rozgrzanej patelni z masłem. Kiedy będą już złociste zdejmujemy, a następnie posypujemy z obu stron cukrem pudrem.

Owoce podgrzewamy w garnuszku z cukrem. Jeśli są większe, jak np. truskawki, możemy je zmiksować na jednolitą masę. My zostawiliśmy je w całości. Tak przygotowanym sosem polewamy usmażone kawałki chałki.

Chciałam ponadto zaznaczyć, że w przypadku tego dania wylizywanie talerzy jest jak najbardziej uzasadnione, a wszelkie próby powstrzymywania się przed tym, są po prostu niezdrowe.

I nie musicie tego konsultować ani z lekarzem, ani z farmaceutą.
Bo wie to nawet dziecko.

No więc nie zapomnijcie dziś kupić chałki!

SMACZNEGO!!!

You may also like

13 komentarzy

  • jej cały świat Styczeń 2, 2015   Reply →

    mmm…wygląda bosko! i całkiem proste do przyrządzenia – w sam raz dla mnie 😉

    • Matylda Styczeń 7, 2015   Reply →

      W takim razie koniecznie daj znać, czy Wam smakowało 😉

  • Justyna Goldman Styczeń 2, 2015   Reply →

    Ależ przewrotny tytuł ;). Zgłodniałam, patrząc na zdjęcia :).

  • uanset Styczeń 2, 2015   Reply →

    to takie francuskie tosty z chałki
    oj zrobiłam tak kiedyś (jeszcze w ciąży) ze starawej chałki i było przepyszne

  • ZmianaPerspektywy.pl Styczeń 2, 2015   Reply →

    rewelacyjne zdjęcia! narobiłaś nam apetytu!

  • Gizanka Styczeń 2, 2015   Reply →

    O kochana, ale mi tym smaku narobiłaś na jutrzejszy poranek:) Jutro rano mój mąż będzie gonił do piekarni po chałkę 😀

  • Zielona Shamandura Styczeń 7, 2015   Reply →

    Wygląda obłędnie 😉 Chyba bezczelnie wproszę się do Was kiedyś na śniadanie 😉

    • Matylda Styczeń 7, 2015   Reply →

      To dam Ci znać, jak będziemy mieć w planach to danie 😉

  • marta. Styczeń 9, 2015   Reply →

    Ale ona ładna :)) ślicznotka 🙂 Jestem właśnie na etapie pieczenia chlebów z zakwasu, więc kto wie może i na chałkę się skuszę 🙂 wygląda pysznie 🙂

Leave a comment