to top

Aktualizacja: Revitalash – opinia moja i okulisty

Nigdy nie miałam ładnych rzęs. Zawsze były krótkie, niemożliwie proste i do tego wyjątkowo oporne na podkręcanie.


Słowem – bez zalotki ani rusz, za to efekt i tak był bardzo daleki od oczekiwanego. Revitalash kupiłam więc bez większego przekonania. Słyszałam co prawda same dobre opinie, ale nie bardzo w nie wierzyłam. Chociaż muszę przyznać, że piękne i gęste rzęsy koleżanek stosujących tą odżywkę trochę mnie przekonywały, ale i tak wątpiłam w to, że moje własne kiedykolwiek będą wyglądały podobnie.
W każdym razie postanowiłam dać Revitalash szansę. Zgodnie z instrukcją aplikowałam odżywkę co wieczór, na oczyszczoną i suchą skórę powiek, tuż u nasady rzęs. Jedno pociągnięcie na górnej powiece, jedno na dolnej i to samo na drugim oku. Potem jeszcze kilka sekund czekania, aż preparat się wchłonie i można iść spać.

Pierwsze efekty – ku sporemu zaskoczeniu – zauważyłam już po dwóch tygodniach. Miałam wrażenie, że rzęsy faktycznie trochę się wydłużyły. Za to zdecydowanie zesztywniały.

Po ośmiu tygodniach stosowania miałam rzęsy już wyraźnie dłuższe, ale nadal nie widziałam zmian w ich gęstości.

Teraz, po ponad czterech miesiącach rzęsy są i długie i gęste. Efekt jest bardzo widoczny i w zasadzie nie ma osoby, która by nie zwróciła uwagi na moje rzęsy.

Efekt przed:

Po ośmiu tygodniach:
 

Po czterech miesiącach:



Przez ten okres (4,5 miesiąca) nadal mam pierwsze opakowanie –  według deklaracji producenta buteleczka 3,5 ml wystarcza na pół roku kuracji i to się zgadza. Jeśli chcemy podtrzymać efekt i zdecydujemy się na kolejne, starczy nam ono na kolejny rok (na etapie podtrzymania odżywkę stosuje się 2-4 razy w tygodniu.

Jeśli zastanawiacie się, czy to aby na pewno produkt dla Was, podaję garść informacji z ulotki:
Produkt można stosować na przedłużone i zagęszczone rzęsy, bo nie rozpuszcza kleju.
Mogą go również używać osoby po zakończonej chemioterapii.
Można robić hennę rzęs jednocześnie stosując Revitalash.
Można bez przeszkód wykonywać codzienny makijaż.
Produkt jest bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe.
Stosowanie w okresie w ciąży i karmienia piersią: producent nie prowadził takich badań, dlatego zaleca się używanie produktu po tym okresie, lub konsultację z lekarzem prowadzącym.
Odżywka nie powoduje podrażnień, nie wywołuje alergii.
Nie ma wpływu na ciśnienie wewnątrz gałkowe ani na ostrość widzenia.

Reasumując: polecam Revitalash. Trzeba przyznać, że to produkt, który naprawdę spełnia obietnice. I chociaż stosując go razem z koleżankami zauważyłam, że u każdej z nas efekty pojawiały się w innym momencie, to nie było osoby, która powiedziała, że produkt ją rozczarował. Rzęsy znacznie  poprawiły się u każdej z nas. I to jest chyba najlepsza rekomendacja dla Revitalash.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Pod tym wpisem, który opublikowałam w listopadzie, pojawiło się dużo Waszych komentarzy, dostałam też sporo maili z zapytaniem o skutki uboczne stosowania Revitalash. Bo każda coś tam słyszała i jest ciekawa, jak to jest naprawdę, czy faktycznie taki diabeł straszny, dlatego postanowiłam zasięgnąć opinii specjalisty i wybrałam się do okulisty, a poniżej przedstawiam to, czego się dowiedziałam:

Bardzo modne ostatnio odżywki do rzęs można podzielić na naturalne, oparte o delikatnie działające składniki, typu znany powszechnie olej rycynowy i szybko działające, typu Revitalash, FEG, Realash, 4 Long Lashes, które w składzie mają Bimaprost – syntetyczny analog prostaglandyn, związków zaliczanych do hormonów o działaniu lokalnym (lub jego pochodne). Składnik ten był pierwotnie substancją czynną leku na jaskrę o nazwie Lumigan. Okazało się jednak, że ma ciekawe działanie uboczne – wpływa znacząco na długość i gęstość rzęs. Firma produkująca lek postanowiła więc stworzyć opartą o jego składniki odżywkę – Latisse. Jak można się domyśleć, lek był refundowany, na receptę i kosztował pięć razy mniej niż ogólnodostępna odżywka, mimo, że ich skład był identyczny.

Inne firmy podłapały temat i zaczęły produkować odżywki z Bimatoprostem, lub jego pochodnymi. Tak jest w przypadku Revitalash, w którego składzie zamiast Bimatoprostu widnieje właśnie pochodna – Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide.

Tyle wiedzy fachowej. No to teraz o skutkach ubocznych. 

U mnie było to zaczerwienienie linii wzdłuż rzęs, dokładnie w miejscu aplikowania odżywki, które ustąpiło po około tygodniu stosowania i nigdy więcej się nie pojawiło. Innych negatywnych objawów nie zauważyłam. Według okulisty odżywki tego typu mogą powodować dodatkowo zaczerwienienie spojówek, pieczenie, uczucia suchości oka, lub piasku pod powiekami, może też pojawić się zapalenie brzegów powiek. Oczywiście nie należy ich lekceważyć i jeśli nie znikają, należy przerwać stosowanie preparatu, natomiast okulista potwierdził, że odżywki te nie mają negatywnego wpływu na sam wzrok.

Jeśli chodzi o stosowanie w ciąży, to nie zaleca się, jeśli nie jest to konieczne. Nie wiadomo też, czy Bimatoprost przenika do mleka kobiecego, dlatego nie zaleca się stosowania w okresie karmienia piersią.

Reasumując, Revitalash to produkt, którego stosowanie wymaga świadomej decyzji – efekty są bardzo widoczne, jednak trzeba zdawać sobie sprawę, jaki składnik je zapewnia. A deklaracje innych producentów o przebadanym, bezpiecznym i naturalnym składzie zawsze sprawdzać. W pierwszym odruchu szukałam Bimatoprostu w Revitalash, ale nie znalazłam go w składnikach preparatu. Początkowo mnie to ucieszyło, dopóki nie okazało się, że jest pochodna. Na moje szczęście poza tymi kilkoma dniami zaczerwienienia linii tuż przy rzęsach, innych dolegliwości nie było. Jednak trzeba się nastawić, że mogą się pojawić. Szczególnie u osób bardziej wrażliwych. Dlatego każda z nas musi sama zdecydować, co będzie dla niej najlepsze.

Bądźcie zdrowe i piękne. Zawsze w tej kolejności.

  • Iza - łowca zabawek

    Jestem w trakcie drugiego opakowania z ok 8 miesięczną przerwą. U mnie efekty są po ok 7 tygodniach. Nie miałam żadnego zaczerwienienia, efekt utrzymywał się ok 3 miesięcy od zaprzestania używania. Moje rzęsy są bardzo cienkie, jasne i krótkie. Nie mam grubszych rzęs ale duużo dłuższe. Szczerze powiedziawszy nie zaryzykowałabym z inną, a tę swoją kupuję w zaprzyjaźnionym salonie, może ciut drożej, ale bałabym sie kupić z niewiadomego źródła.

    26 stycznia, 2015 at 7:46 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Też bym się bała kupować nie wiadomo od kogo…bo to jednak są oczy. Więc tak jak Ty wolę opcję nawet trochę droższą, ale za to pewną 😉 Pozdrawiam!

      29 stycznia, 2015 at 2:52 pm Odpowiedz
  • BebeandCompany

    ja też mam coś nowego na rzęsy, dam znać jak przetestuję 🙂

    26 stycznia, 2015 at 9:20 pm Odpowiedz
    • Matylda

      no to jestem bardzo ciekawa! Pisz koniecznie!

      29 stycznia, 2015 at 2:53 pm Odpowiedz
  • c.

    Wow ale efekt! Już zamówiłam – hi hi, czekam na przesyłkę. Pozdrawiam Ewelina W.

    27 stycznia, 2015 at 8:49 am Odpowiedz
    • Matylda

      No to teraz będziemy czekać na efekty u Ciebie 😉

      29 stycznia, 2015 at 2:53 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    czy możesz dać linka gdzie bezpiecznie zamówić oryginał??

    27 stycznia, 2015 at 4:58 pm Odpowiedz
  • Smart Mum Poland

    Ja z kolei miałam Long4Lashes. Specyfik dał niesamowicie długie rzęsy. Żadne efekty uboczne nie wystąpiły. Po skończeniu pierwszego opakowania zrobiłam sobie przerwę. Twój wpis zmotywował mnie do otwarcia kolejnego. Prawda jest taka, że inwestujemy w produkt, dzięki któremu zaoszczędzimy na mascarze. Przy tak długich rzęsach nie trzeba wyszukanego tuszu do rzęs, by je podkreślić. Efekt jest naprawdę rewelacyjny. Pozdrawiam!

    27 stycznia, 2015 at 9:20 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Wyszłam z tego samego założenia – kupiłam więc tusz, który miał dobrze rozczesywać rzęsy – pani w drogerii poleciła mi MaxFactor Clump Defy Volumising Mascara. Niestety okazał się kompletnym niewypałem. Rzęsy Na Revitalash trochę się plączą, szczególnie w tej fazie intensywnego wzrostu i ten tusz nie był w stanie ich rozczesać – sklejał je bardzo, przez co wyglądały, jakby było ich o połowę mniej (4 zdjęcie od góry). Więc musiałam kupić drugi tusz. Pozdrawiam!

      29 stycznia, 2015 at 3:04 pm Odpowiedz
  • odżywki do rzęs

    I’m not certain where you’re getting your information,
    however good topic. I must spend some time studying much more or understanding more.

    Thanks for magnificent information I was on the
    lookout for this information for my mission.

    17 lutego, 2015 at 5:53 pm Odpowiedz
  • odżywki do rzęs

    Hello, just wanted to say, I loved this blog post. It was funny.
    Keep on posting!

    17 lutego, 2015 at 7:19 pm Odpowiedz
  • Realasch

    I seriously love your site.. Excellent colors & theme.
    Did you build this website yourself? Please reply back as
    I’m attempting to create my very own site and want to find out
    where you got this from or what the theme is called.
    Kudos!

    18 lutego, 2015 at 6:44 pm Odpowiedz
  • Realash

    Great article.

    19 lutego, 2015 at 6:16 am Odpowiedz
  • Long eyelashes

    First of all I would like to say excellent blog! I had
    a quick question that I’d like to ask if you
    don’t mind. I was interested to know how you center yourself and clear your thoughts prior to writing.
    I have had a tough time clearing my mind in getting my thoughts out.
    I do enjoy writing but it just seems like the first 10 to 15 minutes tend to be wasted just trying to figure out how to begin.
    Any recommendations or tips? Thank you!

    21 lutego, 2015 at 3:44 am Odpowiedz
  • Tara

    Właśnie robię wpis o odżywkach… Stosowałam FlosLek i Multilashes Joanny.
    Po kilku miesiącach od odstawienia Joanny rzęsy mam masakryczne.
    Po stosowaniu serum FlosLek wystąpiły u mnie zamglenia na oku.
    Podejrzewam, że odzywki mogły mieć negatywny wpływ na mój wzrok.

    13 marca, 2017 at 5:35 pm Odpowiedz

Leave a Comment