O mojej Córce

Moja Córka. Z każdym dniem coraz bardziej się Nią zachwycam. Uwielbiam patrzeć, jak tańczy. Jak z uwagą pochyla się nad książką. Jak układa się na kanapie zakładając nogę na nogę. Największa radość mojej codzienności, ale i największa troska mojej przyszłości.

Jaka będzie?
Dla matki najważniejsze jest, by była szczęśliwa.
I dobra.
Kocham patrzeć w Jej czyste, błękitne, ufne oczy. Gdy wyciąga do mnie ręce i gdy przytula się z całych sił. Uwielbia się przytulać. Do mojej ręki, do nogi, do pleców, a nawet do stóp.
Nie mogę się nadziwić, kiedy widzę ją jak śpi, że tyle miejsca już w łóżku zajmuje, że taka duża się zrobiła…
A z drugiej strony to taki maluszek jeszcze, który z piersią rozstać się nie chce.
Zachwyt, uwielbienie, miłość przeogromna. Czasem i zmęczenie, czasem trening cierpliwości, kiedy w środku nocy postanawia pobawić się przez dwie godziny.
Podkówka i trzęsąca się bródka, kiedy otwieram drzwi, by wyjść do pracy.
Ten moment, kiedy mam chęć rzucić w kąt torbę, klucze i zostać z Nią.
I nie zostawiać Jej już nigdy ani na sekundę. Żeby nie widzieć już ani jednej łzy na Jej buzi, żeby tylko dołeczki od uśmiechu oglądać i oczy błyszczące wyłącznie z radości.
Czasem tak podobna do mnie, czasem tak inna.
Moja Córka.
 

You may also like

51 komentarzy

  • Polisz mam Lipiec 16, 2014   Reply →

    Pięknie napisane, aż mnie wzruszyłaś:)

  • Anonymous Lipiec 16, 2014   Reply →

    Pięknie to opisalas:-) cudne z Was dziewczyny! Ps karmisz jeszcze piersią? Pozdrawiam!

    • Matylda Lipiec 16, 2014   Reply →

      Dzięki 😉
      Jeszcze tak, ale już powoli chciałabym kończyć naszą mleczną drogę.
      Pozdrawiam 😉

    • Anonymous Lipiec 16, 2014   Reply →

      🙂

    • Milowe Wzgórze Lipiec 16, 2014   Reply →

      U nas to samo. Chociaż. Wyjściem do pracy nie ma problemu. Ale pierś ciagle. Kurka. Tez juz mam ochote od tego odpocząć. Ale jak? Jak to zrobic?

    • Matylda Lipiec 16, 2014   Reply →

      Nie wiem Aniu, na razie czytam jak to robią inni 😉 Chcę to zrobić powoli i delikatnie, ale najpierw muszę posiąść trochę wiedzy w tym zakresie. Jak już wymyślę jak, to się podzielę 😉

    • Josephine Lipiec 18, 2014   Reply →

      Zabierajcie coraz to jedno karmienie. Róbcie to powoli. Ja tak robiłam ze swoją córeczką i teraz karmię już tylko wieczorem do snu. A dlatego, bo to jest dla mnie najprostszy i najszybszy sposób na uspanie jej.

  • promyki szczęścia Lipiec 16, 2014   Reply →

    Pięknie napisane 🙂

  • sweet or dry... Lipiec 16, 2014   Reply →

    Jestescie cudownym duetem 🙂

    • Matylda Lipiec 16, 2014   Reply →

      Dziękujemy 😉
      Takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednej ;-)))

  • Anonymous Lipiec 16, 2014   Reply →

    najpiękniejsza dziewczynka ever:))) i te włosy:)))
    odnośnie karmienia piersią…pozwolę sobie podzielić się własną refleksją na ten temat:) ja też jeszcze karmię moje synka( skończone 16 miesięcy) i bardzo chciałabym żeby nasza wspólna droga mleczna zakończyła się naturalnie:) czasami zastanawiam się jak długo jeszcze potrwa i pojawiają się różne lęki ( żeby nie trwała bardzoooo długo:) ale jak widzę szczęście syna, autentyczne szczęście synka przy maminej piersi to przestaję się nad tym zastanawiać:) pozdrawiam serdecznie!!!!!!!

    • Matylda Lipiec 16, 2014   Reply →

      Dzięki ;-))
      Ja obecnie poszukuję informacji na temat tego, jak to zrobić delikatnie i naturalnie. Bardzo mi zależy, by Marcelina pożegnała pierś spokojnie i liczę się z tym, że może to być rozciągnięte w czasie. Jak na razie czytam na ten temat i zastanawiam się, jak to zrobić u nas…Problem w tym, ze w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Mała zapałała do piersi jakąś wyjątkową miłością i domaga się jej bardzo często. A ja z kolei czuję, że chciałabym już to zakończyć. Więc zobaczymy, jak nam to wyjdzie. Trzymam kciuki i za Was i za nas 😉

  • Agata J Lipiec 16, 2014   Reply →

    śliczne zdjęcia i pięknie napisane

  • jej cały świat Lipiec 16, 2014   Reply →

    Szczęście dziecka jest największym priorytetem 🙂
    Pięknie napisane, cudna Marcelinka!

    • Matylda Lipiec 16, 2014   Reply →

      To prawda, to największe pragnienie każdej matki.
      Dziękuję 😉

  • Agnieszka U. Lipiec 16, 2014   Reply →

    My mamy, jestesmy bardzo do siebie podobne. Te same radosci, te same troski. Bardzo sie identyfikuje z tym co napisalas. Pozdrawiam serecznie:-)))

    • Matylda Lipiec 16, 2014   Reply →

      Też tak myślę. Że jako kobiety możemy być zupełnie różne, mieć różne cele, marzenia, potrzeby. Ale jako matki jesteśmy bardzo podobne.
      Dziękuję Ci za komentarz i pozdrawiam Cię serdecznie 😉

  • Nessie Lipiec 16, 2014   Reply →

    Też mam takie momenty zachwytu, że aż dech zapiera 🙂 Śliczna jest Twoja córeczka.

    • Matylda Lipiec 17, 2014   Reply →

      Dziękuję 😉
      Na pewno każda mama tak ma…przecież każda z nas tak patrzy na swój osobisty mały-wielki cud 😉

  • Flow Mum Lipiec 16, 2014   Reply →

    Piekne dziewczyny jestescie! Chcialo sie miec corke a tu co?! Trzeci facet 😂

    • Matylda Lipiec 17, 2014   Reply →

      Dzięki 😉
      Ale czwarta może być już córka!!! ;-)))
      Ale z drugiej strony – trzech facetów w domu to Cię będą na rękach nosić!

  • Matka poza światem Lipiec 16, 2014   Reply →

    Tak to prawda że córka dla Matki wiele znaczy, ja mam porównanie i zawszę stwierdzam że Ona ze mną będzie a syn jak podrośnie popędzi za tatą..

    • Matylda Lipiec 17, 2014   Reply →

      No właśnie…mnie też się wydaje, że dziewczynki zawsze są tak jakoś bliżej rodziców…

    • Pomieszana-Z-Poplatanym Lipiec 17, 2014   Reply →

      Kiedys gdzies przeczytałam ze chłopców wychowuje sie dla swiata a dziewczynki dla siebie.

      Cos w tym jest:-)

      Pozdrawiam hebamme

  • Ania mama Maksa Lipiec 16, 2014   Reply →

    Pięknie to opisałaś, słowa dobrane idealnie. Wy idealne!

  • Marcela O Lipiec 16, 2014   Reply →

    Cudowny tekst 🙂

  • Świat według Maksa Lipiec 16, 2014   Reply →

    Cudny tekst, boskie Wy 🙂

  • Aneta_Ow87 Lipiec 17, 2014   Reply →

    Cudnie to ujęłaś i myślę, że trafiłaś w samo sedno:) dla każdej z nas nasze dzieciaczki są najważniejsze. Są przesłodkie i takie bezbronne. A jak same z siebie się do nas przytulają…to są najpiękniejsze momenty w życiu.

    • Matylda Lipiec 17, 2014   Reply →

      To prawda – warte wszystkich nieprzespanych nocy… 😉

  • Anonymous Lipiec 17, 2014   Reply →

    Jak czytalam Twoje slowa, to jakbym czytala o sobie, mam identyczne odczucia!! 🙂
    pozdrawiam cieplutko!! // JUSTYNA mama Zosi

    • Matylda Lipiec 17, 2014   Reply →

      Pewnie każda mama czuje podobnie 😉
      Ja również Cię pozdrawiam i ściskam 😉

  • Anonymous Lipiec 17, 2014   Reply →

    aż łezka się kręci jak sie to czyta! Kudłata jest urocza!!!! Ty za to wydajesz się na zdjęciach zawsze jakaś spięta i sztuczna… Mimo tego fajny blog, będę wpadać:) pozdrowienia! Monia

    • Matylda Lipiec 17, 2014   Reply →

      Monika, ja już tak widocznie mam ;-))))) Pozdrawiam i zapraszam.

    • Anonymous Lipiec 18, 2014   Reply →

      ajjj od razu że tak masz!!! poprostu nie pozuj , tylko bądź sobą!!! stanowicie boskie trio!

    • Anonymous Lipiec 19, 2014   Reply →

      Witaj Moniko !straszne to jest jak kobiety potrafią byc zazdrosne !!jak cos CI nie pasuje w jej blogu to poprostu nie wchodź na Niego,,! Współczuje zgryzliwego charakteru !!!!

    • Anonymous Lipiec 20, 2014   Reply →

      gdzie tu zgryzota?! Dolce vita ratuj – tutaj jest pięknie i zaglądać będę nadal!!! Mała uwag nie była wcale złośliwa! Po za tym miejsce na komentarze pod każdym wpisem nie maja zawierać tylko samych słodkości, to było by głupotą! Dolce byle do przodu! M.

    • Matylda Lipiec 20, 2014   Reply →

      Moniko, Twój komentarz był pierwszy, więc zacznę od Ciebie 😉 Możesz mi wierzyć, że nigdy nie wybrałabym do publikacji zdjęcia, na którym wyglądam inaczej, niż w rzeczywistości. Zdjęcia, które tu zamieszczam pokazują mnie taką, jaka jestem na co dzień. Jeśli uważasz, że mam na nich nienaturalne miny, to muszę Cię zmartwić – bo wygląda na to, że taka właśnie jestem każdego dnia 😉 Jeśli chodzi o Anonimową, to bardzo Ci dziękuję za obronę 😉 – to miłe, że pomyślałaś, że mogłam się poczuć urażona komentarzem Moniki. Pewnie mogłam, ale się nie poczułam. Mąż świadkiem, że raczej mnie on rozbawił, bo zdjęć zawsze robiono mi mnóstwo – już od małego mój Tata pstrykał mi ich setki, więc do aparatu jestem przyzwyczajona i nigdy nie usłyszałam, że na zdjęciach jestem spięta lub sztuczna. Więc choć nie zgadzam się z Moniką, to w tym ma rację – miejsce do komentowania pod postami jest po to, żeby można było wyrażać wszystkie opinie – również negatywne. Jeśli tylko przekazywane są w kulturalny sposób, nie mam nic przeciwko nim. Pozdrawiam Was obie bardzo serdecznie i dziękuję za wizyty na moim blogowym podwórku 😉

  • Anonymous Lipiec 17, 2014   Reply →

    Świetny blog. Uwielbiam 🙂 My z moją żaba właśnie zakończyłyśmy nasza mleczna drogę. Najpierw troszkę czasu poświęciłem na tłumaczenie Marysi co jak i dlaczego ( chociaż miała tylko 10 miesięcy) stopniowo eliminowalam karmienia i poszło bardzo gładko, mała pewnego dnia sama odmówiła, a ja nie nalegałam. życzę powodzenia 🙂 Pozdrawiam. Kasia

    • Matylda Lipiec 20, 2014   Reply →

      Dzięki Kasiu, przyda się na pewno 😉
      Jak na razie właśnie od tego zaczęłam – od opowiadania, że niedługo mleczko się skończy. Próbuję też odwrócić uwagę Marceliny, kiedy się domaga piersi i często mi się to udaje. Więc mam nadzieję, że pójdzie nam gładko, jak u Ciebie. Dzięki za Twój komentarz 😉

  • Pięknie to napisałaś, śliczne słowa 🙂

  • Makola Lipiec 21, 2014   Reply →

    …bo macierzyństwo jest (dzieci zakrywają uszy) zajebiste! 😛 Biorę je z wszystkimi mankamentami i cała górą radości! 😉

  • _gwizdak_ Lipiec 25, 2014   Reply →

    Naprawde jeden z lepszych blogow jakie czytalam, jezeli nie najlepszy! Swietny wpis 🙂

Leave a reply to Marcela O Cancel reply