to top

O mojej Córce

Moja Córka. Z każdym dniem coraz bardziej się Nią zachwycam. Uwielbiam patrzeć, jak tańczy. Jak z uwagą pochyla się nad książką. Jak układa się na kanapie zakładając nogę na nogę. Największa radość mojej codzienności, ale i największa troska mojej przyszłości.

Jaka będzie?
Dla matki najważniejsze jest, by była szczęśliwa.
I dobra.
Kocham patrzeć w Jej czyste, błękitne, ufne oczy. Gdy wyciąga do mnie ręce i gdy przytula się z całych sił. Uwielbia się przytulać. Do mojej ręki, do nogi, do pleców, a nawet do stóp.
Nie mogę się nadziwić, kiedy widzę ją jak śpi, że tyle miejsca już w łóżku zajmuje, że taka duża się zrobiła…
A z drugiej strony to taki maluszek jeszcze, który z piersią rozstać się nie chce.
Zachwyt, uwielbienie, miłość przeogromna. Czasem i zmęczenie, czasem trening cierpliwości, kiedy w środku nocy postanawia pobawić się przez dwie godziny.
Podkówka i trzęsąca się bródka, kiedy otwieram drzwi, by wyjść do pracy.
Ten moment, kiedy mam chęć rzucić w kąt torbę, klucze i zostać z Nią.
I nie zostawiać Jej już nigdy ani na sekundę. Żeby nie widzieć już ani jednej łzy na Jej buzi, żeby tylko dołeczki od uśmiechu oglądać i oczy błyszczące wyłącznie z radości.
Czasem tak podobna do mnie, czasem tak inna.
Moja Córka.
 
  • Polisz mam

    Pięknie napisane, aż mnie wzruszyłaś:)

    16 lipca, 2014 at 11:36 am Odpowiedz
  • Anonymous

    Pięknie to opisalas:-) cudne z Was dziewczyny! Ps karmisz jeszcze piersią? Pozdrawiam!

    16 lipca, 2014 at 11:47 am Odpowiedz
    • Matylda

      Dzięki 😉
      Jeszcze tak, ale już powoli chciałabym kończyć naszą mleczną drogę.
      Pozdrawiam 😉

      16 lipca, 2014 at 11:49 am Odpowiedz
    • Anonymous

      🙂

      16 lipca, 2014 at 11:52 am Odpowiedz
    • Milowe Wzgórze

      U nas to samo. Chociaż. Wyjściem do pracy nie ma problemu. Ale pierś ciagle. Kurka. Tez juz mam ochote od tego odpocząć. Ale jak? Jak to zrobic?

      16 lipca, 2014 at 12:08 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Nie wiem Aniu, na razie czytam jak to robią inni 😉 Chcę to zrobić powoli i delikatnie, ale najpierw muszę posiąść trochę wiedzy w tym zakresie. Jak już wymyślę jak, to się podzielę 😉

      16 lipca, 2014 at 12:13 pm Odpowiedz
    • Josephine

      Zabierajcie coraz to jedno karmienie. Róbcie to powoli. Ja tak robiłam ze swoją córeczką i teraz karmię już tylko wieczorem do snu. A dlatego, bo to jest dla mnie najprostszy i najszybszy sposób na uspanie jej.

      18 lipca, 2014 at 12:36 pm Odpowiedz
  • promyki szczęścia

    Pięknie napisane 🙂

    16 lipca, 2014 at 11:55 am Odpowiedz
  • sweet or dry...

    Jestescie cudownym duetem 🙂

    16 lipca, 2014 at 11:59 am Odpowiedz
    • Matylda

      Dziękujemy 😉
      Takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednej ;-)))

      16 lipca, 2014 at 12:01 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    najpiękniejsza dziewczynka ever:))) i te włosy:)))
    odnośnie karmienia piersią…pozwolę sobie podzielić się własną refleksją na ten temat:) ja też jeszcze karmię moje synka( skończone 16 miesięcy) i bardzo chciałabym żeby nasza wspólna droga mleczna zakończyła się naturalnie:) czasami zastanawiam się jak długo jeszcze potrwa i pojawiają się różne lęki ( żeby nie trwała bardzoooo długo:) ale jak widzę szczęście syna, autentyczne szczęście synka przy maminej piersi to przestaję się nad tym zastanawiać:) pozdrawiam serdecznie!!!!!!!

    16 lipca, 2014 at 12:01 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Dzięki ;-))
      Ja obecnie poszukuję informacji na temat tego, jak to zrobić delikatnie i naturalnie. Bardzo mi zależy, by Marcelina pożegnała pierś spokojnie i liczę się z tym, że może to być rozciągnięte w czasie. Jak na razie czytam na ten temat i zastanawiam się, jak to zrobić u nas…Problem w tym, ze w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Mała zapałała do piersi jakąś wyjątkową miłością i domaga się jej bardzo często. A ja z kolei czuję, że chciałabym już to zakończyć. Więc zobaczymy, jak nam to wyjdzie. Trzymam kciuki i za Was i za nas 😉

      16 lipca, 2014 at 12:11 pm Odpowiedz
  • Agata J

    śliczne zdjęcia i pięknie napisane

    16 lipca, 2014 at 12:15 pm Odpowiedz
  • jej cały świat

    Szczęście dziecka jest największym priorytetem 🙂
    Pięknie napisane, cudna Marcelinka!

    16 lipca, 2014 at 12:45 pm Odpowiedz
    • Matylda

      To prawda, to największe pragnienie każdej matki.
      Dziękuję 😉

      16 lipca, 2014 at 12:46 pm Odpowiedz
  • Agnieszka U.

    My mamy, jestesmy bardzo do siebie podobne. Te same radosci, te same troski. Bardzo sie identyfikuje z tym co napisalas. Pozdrawiam serecznie:-)))

    16 lipca, 2014 at 12:48 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Też tak myślę. Że jako kobiety możemy być zupełnie różne, mieć różne cele, marzenia, potrzeby. Ale jako matki jesteśmy bardzo podobne.
      Dziękuję Ci za komentarz i pozdrawiam Cię serdecznie 😉

      16 lipca, 2014 at 12:50 pm Odpowiedz
  • Nessie

    Też mam takie momenty zachwytu, że aż dech zapiera 🙂 Śliczna jest Twoja córeczka.

    16 lipca, 2014 at 2:27 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Dziękuję 😉
      Na pewno każda mama tak ma…przecież każda z nas tak patrzy na swój osobisty mały-wielki cud 😉

      17 lipca, 2014 at 1:17 pm Odpowiedz
  • Flow Mum

    Piekne dziewczyny jestescie! Chcialo sie miec corke a tu co?! Trzeci facet 😂

    16 lipca, 2014 at 4:00 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Dzięki 😉
      Ale czwarta może być już córka!!! ;-)))
      Ale z drugiej strony – trzech facetów w domu to Cię będą na rękach nosić!

      17 lipca, 2014 at 1:18 pm Odpowiedz
  • Matka poza światem

    Tak to prawda że córka dla Matki wiele znaczy, ja mam porównanie i zawszę stwierdzam że Ona ze mną będzie a syn jak podrośnie popędzi za tatą..

    16 lipca, 2014 at 5:54 pm Odpowiedz
    • Matylda

      No właśnie…mnie też się wydaje, że dziewczynki zawsze są tak jakoś bliżej rodziców…

      17 lipca, 2014 at 1:20 pm Odpowiedz
    • Pomieszana-Z-Poplatanym

      Kiedys gdzies przeczytałam ze chłopców wychowuje sie dla swiata a dziewczynki dla siebie.

      Cos w tym jest:-)

      Pozdrawiam hebamme

      17 lipca, 2014 at 6:23 pm Odpowiedz
  • Ania mama Maksa

    Pięknie to opisałaś, słowa dobrane idealnie. Wy idealne!

    16 lipca, 2014 at 6:57 pm Odpowiedz
  • Marcela O

    Cudowny tekst 🙂

    16 lipca, 2014 at 8:12 pm Odpowiedz
  • Świat według Maksa

    Cudny tekst, boskie Wy 🙂

    16 lipca, 2014 at 10:20 pm Odpowiedz
  • Aneta_Ow87

    Cudnie to ujęłaś i myślę, że trafiłaś w samo sedno:) dla każdej z nas nasze dzieciaczki są najważniejsze. Są przesłodkie i takie bezbronne. A jak same z siebie się do nas przytulają…to są najpiękniejsze momenty w życiu.

    17 lipca, 2014 at 7:27 am Odpowiedz
    • Matylda

      To prawda – warte wszystkich nieprzespanych nocy… 😉

      17 lipca, 2014 at 1:21 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    Jak czytalam Twoje slowa, to jakbym czytala o sobie, mam identyczne odczucia!! 🙂
    pozdrawiam cieplutko!! // JUSTYNA mama Zosi

    17 lipca, 2014 at 12:56 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Pewnie każda mama czuje podobnie 😉
      Ja również Cię pozdrawiam i ściskam 😉

      17 lipca, 2014 at 1:23 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    aż łezka się kręci jak sie to czyta! Kudłata jest urocza!!!! Ty za to wydajesz się na zdjęciach zawsze jakaś spięta i sztuczna… Mimo tego fajny blog, będę wpadać:) pozdrowienia! Monia

    17 lipca, 2014 at 5:07 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Monika, ja już tak widocznie mam ;-))))) Pozdrawiam i zapraszam.

      17 lipca, 2014 at 5:20 pm Odpowiedz
    • Anonymous

      ajjj od razu że tak masz!!! poprostu nie pozuj , tylko bądź sobą!!! stanowicie boskie trio!

      18 lipca, 2014 at 2:51 pm Odpowiedz
    • Anonymous

      Witaj Moniko !straszne to jest jak kobiety potrafią byc zazdrosne !!jak cos CI nie pasuje w jej blogu to poprostu nie wchodź na Niego,,! Współczuje zgryzliwego charakteru !!!!

      19 lipca, 2014 at 10:09 pm Odpowiedz
    • Anonymous

      gdzie tu zgryzota?! Dolce vita ratuj – tutaj jest pięknie i zaglądać będę nadal!!! Mała uwag nie była wcale złośliwa! Po za tym miejsce na komentarze pod każdym wpisem nie maja zawierać tylko samych słodkości, to było by głupotą! Dolce byle do przodu! M.

      20 lipca, 2014 at 7:01 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Moniko, Twój komentarz był pierwszy, więc zacznę od Ciebie 😉 Możesz mi wierzyć, że nigdy nie wybrałabym do publikacji zdjęcia, na którym wyglądam inaczej, niż w rzeczywistości. Zdjęcia, które tu zamieszczam pokazują mnie taką, jaka jestem na co dzień. Jeśli uważasz, że mam na nich nienaturalne miny, to muszę Cię zmartwić – bo wygląda na to, że taka właśnie jestem każdego dnia 😉 Jeśli chodzi o Anonimową, to bardzo Ci dziękuję za obronę 😉 – to miłe, że pomyślałaś, że mogłam się poczuć urażona komentarzem Moniki. Pewnie mogłam, ale się nie poczułam. Mąż świadkiem, że raczej mnie on rozbawił, bo zdjęć zawsze robiono mi mnóstwo – już od małego mój Tata pstrykał mi ich setki, więc do aparatu jestem przyzwyczajona i nigdy nie usłyszałam, że na zdjęciach jestem spięta lub sztuczna. Więc choć nie zgadzam się z Moniką, to w tym ma rację – miejsce do komentowania pod postami jest po to, żeby można było wyrażać wszystkie opinie – również negatywne. Jeśli tylko przekazywane są w kulturalny sposób, nie mam nic przeciwko nim. Pozdrawiam Was obie bardzo serdecznie i dziękuję za wizyty na moim blogowym podwórku 😉

      20 lipca, 2014 at 8:54 pm Odpowiedz
  • Anonymous

    Świetny blog. Uwielbiam 🙂 My z moją żaba właśnie zakończyłyśmy nasza mleczna drogę. Najpierw troszkę czasu poświęciłem na tłumaczenie Marysi co jak i dlaczego ( chociaż miała tylko 10 miesięcy) stopniowo eliminowalam karmienia i poszło bardzo gładko, mała pewnego dnia sama odmówiła, a ja nie nalegałam. życzę powodzenia 🙂 Pozdrawiam. Kasia

    17 lipca, 2014 at 7:40 pm Odpowiedz
    • Matylda

      Dzięki Kasiu, przyda się na pewno 😉
      Jak na razie właśnie od tego zaczęłam – od opowiadania, że niedługo mleczko się skończy. Próbuję też odwrócić uwagę Marceliny, kiedy się domaga piersi i często mi się to udaje. Więc mam nadzieję, że pójdzie nam gładko, jak u Ciebie. Dzięki za Twój komentarz 😉

      20 lipca, 2014 at 8:57 pm Odpowiedz
  • ...piernikowo...cynamonowo...

    Pięknie to napisałaś, śliczne słowa 🙂

    18 lipca, 2014 at 7:39 am Odpowiedz
  • Makola

    …bo macierzyństwo jest (dzieci zakrywają uszy) zajebiste! 😛 Biorę je z wszystkimi mankamentami i cała górą radości! 😉

    21 lipca, 2014 at 7:26 am Odpowiedz
  • _gwizdak_

    Naprawde jeden z lepszych blogow jakie czytalam, jezeli nie najlepszy! Swietny wpis 🙂

    25 lipca, 2014 at 7:00 am Odpowiedz

Post a Reply to sweet or dry... Cancel Reply