Powroty do domu

Kocham wracać. Każdego popołudnia, kiedy zegar wybije TĄ godzinę, wychodzę i biegnę. Nie idę. Biegnę. Byle szybko, byle do domu, byle do Niej.

 

Żeby nie stracić choćby minuty z naszego wspólnego czasu.
Żeby znów mieć Ją tylko dla siebie.
Po raz kolejny się Nią zachwycić.
Powąchać, wyściskać, wycałować.

Bo Ona, gdy zobaczy mnie w drzwiach, znów puści trzymaną w rączce zabawkę i wołając „mama, mama” popędzi w moją stronę, zarzuci rączki na szyję, zaserwuje tego najcudowniejszego na świecie mokrego buziaka, pociągnie za włosy, zainteresuje się trzymanymi w ręku kluczami lub torebką.

Wtedy już wiem – jestem w domu.

Z pozdrowieniami dla wszystkich pracujących Mam 😉

Udanego czwartku, weekend już za pasem!

You may also like

44 komentarze

  • jej cały świat Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Na zdrówko! 🙂
    Też zawsze odliczam czas, myślałam że z czasem będę ciut mniej tęsknić, a tu guzik prawda 😉
    Jeszcze 5 godzin..
    Byle do weekendu 🙂

    • Matylda Kwiecień 3, 2014   Reply →

      Ja staram się zajmować czym się da, żeby nie myśleć i jakoś mi się to udaje 😉
      Całusy dla Was!

  • Milowe Wzgórze Kwiecień 3, 2014   Reply →

    :-****** też tak mam 🙂

    • Matylda Kwiecień 3, 2014   Reply →

      Super, to jest co? A moment, kiedy stoję w drzwiach i ona mnie zauważa, jest the best! 😉

  • uanset Kwiecień 3, 2014   Reply →

    pozdrowienia dla Matki Polki Pracującej od takiej samej matki 😉

  • Hubisiowa mama Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Wróciłam do pracy cztery dni temu i też tak biegnę, tyle że do żłobka :-). Moment, w którym Hubiś biegnie przez całą salę, by wpaść mi w ramiona, wciąż na nowo mnie wzrusza :-). Pozdrowienia gorące dla Was dziewczyny!

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      I będzie Cię wzruszał jeszcze bardzo,bardzo długo! Dzięki i też ściskamy Was mocno!

  • Matka Prezesa Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Ja nie pracująca, ale pamiętam te momenty kiedy dziecko mi się na szyję rzucało, kiedy wracałam skądkolwiek.
    A teraz? A teraz on w czerwcu kończy 5 lat, ja idę po niego do przedszkola, a on patrzy na mnie mówi:
    – Siema!
    A potem z Marsową miną mnie informuje, że za wcześnie przyszlam, choć wydłużyłam mu pobyt (na jego prośbę) o godzinę dłużej.
    Wracam do domu, on coś robi – a ja? 😀
    Wracam, chcę się przytulić, a on, że nie ma czasu.

    I tak doszłam do wniosku, że mi dziecię urosło! 😀

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Też się boję, że kiedyś nadejdzie taki czas, że zamiast dzikiego pędu w moją stronę usłyszę „siema” ;-)) Dlatego cieszę się bardzo tym, co jest teraz 😉

  • Anonymous Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Dziewczyny, ale jestescie sliczne:) calysy-asia

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Dzięki Asiu ;-)) Pozdrawiamy i ściskamy!

  • Beata S. Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Szczęśliwa mama, szczęśliwa córa 😉 Ślicznie 😉

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Mam nadzieję, że umiejętność odczuwania szczęścia jest dziedziczna 😉 Dzięki Beatko 😉

  • Agata J Kwiecień 3, 2014   Reply →

    śliczne Wy 🙂
    też lubię powroty chociaż Maja mnie czasami wygania tak jej dobrze u babci 🙂

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      He, he, u mnie też pewnie kiedyś nadejdą takie czasy…oby nie zaszybko ;-)) Dzięki i pozdrowienia!

  • dookola nas H.G.K. Kwiecień 3, 2014   Reply →

    jak tak lecę nawet z dwugodzinnych zakupów, a co dopiero po 8 godzinach;-)))

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Po 8 godzinach leci się przynajmniej 4 razy bardziej ;-))

  • Aneta Jankowska Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Ja choć nie pracuję ,ale wracam z zakupów ,najpierw lecę do Amelki ,zobaczyć co słychać,co robi i uściskać Ją najmocniej ,a później wracam do samochodu po torby z zakupami.Tak to już jest !:)
    http://swiatamelki.blogspot.com/

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Mam tak samo – jak tylko wejdę ściskamy się, ja jeszczew kurtce, często w butach,z torebką w ręku, kluczykami…wszystko może poczekać, ale przytulaski nie;-)

  • Ewelina W. Kwiecień 3, 2014   Reply →

    M&M piękne jak zwykle choć tutaj WYJĄTKOWO 🙂 !!! Macierzyństwo dowartościowuje i upiększa nie ma co 🙂 !!!
    ps. a ja póki co cieszę się Leni i o pracy staram się nie myśleć choć temat gdzieś tam z tyłu głowy od czasu do czasu daje o sobie znać. Uściski dla Was :).

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Nie myśl na razie o tym, jeśli nie musisz 😉 A jak już przyjdzie co do czego to przekonasz się, że wcale nie jest źle – co więcej ma to nawet swoje plusy. Przyznam szczerze, że dawno nie byłam tak zadowolona jak teraz. Fakt, może na urlopie macierzyńskim byłam bardziej wyspana, ale jednak jestem trochę zwierzęciem korporacyjnym i dobrze się czuję łącząc życie zawodowe z macierzyństwem.Więc cieszę się, że to widać 😉

  • Lara Croft Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Choć jeszcze nie wróciłam do pracy każda rozłąka z synkiem doprowadza mnie do szybkich kroków powrotnych do domu aby go uściskać przytulić wycałować.

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      No właśnie, czasem człowiek ma wielką ochotę wyjść choć na chwilę i pobyć sam, ale potem jeszcze szybciej się wraca do domu, do dziecka 😉

  • Ania B. Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Czytam i się normalnie wzruszam. Przede mną powrót do pracy i już oczyma wyobraźni widzę jak lecę stęskniona do domu żeby Ją wyściskać i wycałować. Boję się tego powrotu potwornie i próbuję odsunąć jak się da ale w końcu nadejdzie TEN moment.
    P.S. A Wy jak zwykle pięknie wyglądacie!
    Pozdrawiam cieplutko.
    Ania

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Aniu, nie bój się, bo może się okazać, że będziesz całkiem zadowolona (choć może teraz nie mieści Ci się to w głowie). Ja tak mam i też jest to dla mnie pewnym zaskoczeniem, ale taki jest fakt. Wolę obecną sytuację. Na urlopie macierzyńśkim byłam rok – to był cudowny czas, ale potrzebowałam zmian. Teraz jest idealnie. No, może poza tymi pobudkami o 6.20 😉 Pozdrawiam ciepło i dziękuję 😉

  • Anonymous Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Ślicznie wyglądacie!
    Mogę zapytać jakiej firmy jest Twoja marynarka?:)
    Pozdrawiam
    Monika

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Od Diora……tak nazywam mój ulubiony SH ;-))) Pozdrawiam

  • kainnah Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Też tak mam…już ponad roku powroty do domu z pracy to prawie wieczorny jogging – a wszystko żeby jak najszybciej otworzyć dzwi i usłyszeć mama:) buziaki dla Was wielkie:)

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Super to jest, co? Oby trwało wiecznie ;-)) Całusy!

  • ślicznie wyglądacie dziewczyny, nawet z apsikiem Wam do twarzy 🙂

  • mandyrynka Kwiecień 3, 2014   Reply →

    Ale jesteście podobne! Śliczne, piękne zdjęcia i w ogóle mega klimat!
    Bardzo piękne masz brwi, sama sobie regulujesz? Zdradź proszę bo moje wołają o pomstę od wielu lat i nie mam do nich serca:)

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Dzięki Kochana 😉
      Co do brwi, to mam szczęście, bo natura obdarzyła mnie ciemnymi i grubymi – w dzieciństwie łączyły mi się nad nosem, jak u Fridy Kahlo 😉 Oczywiście szybko się pozbylam tego łączenia, ale reszta szczęśliwie ocalała 😉 Reguluję je sama – czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej 😉 Robiąc makijaż używam małej szczoteczki do uczesania ich, a następnie podkreślam je brązową kredką. Pozdrowienia!

    • Ewelina W. Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Też mam bzika na pkt brwi a Twoje są naprawdę piękne 🙂 swoich nie mam wiele i muszę włożyć troszkę pracy aby wyglądały idealnie :). Pozdrowienia dla Właścicielki Brwi 🙂

    • Matylda Kwiecień 9, 2014   Reply →

      Dzięki 😉 Szczęśliwie w młodości nie wyskubałam za wiele, choć miałam takie zapędy, bo wtedy były modne cieniutkie 😉

  • Daria rybaZONE Kwiecień 3, 2014   Reply →

    na zdrowie M. 🙂

  • Mamoholiczka Kwiecień 4, 2014   Reply →

    Wszędzie dobrze, w domu najlepiej. Szczególnie w domu, gdzie jest miłość. Reszta jest nieważna.

  • Anonymous Kwiecień 4, 2014   Reply →

    sprzedaje pani ubranka po coreczce?

    • Matylda Kwiecień 4, 2014   Reply →

      Sprzedaję 😉 Właśnie planuję wiosenną wyprzedaż, zapraszam w przyszłym tygodniu.

  • olga i okolice Kwiecień 4, 2014   Reply →

    ale piękna mama i córka, zachwyt!

Leave a comment