Mama wraca do pracy…już jutro.

No i nadszedł ten dzień, a w zasadzie wieczór…Ostatni wieczór mojego przedłużonego o kilka dni, rocznego urlopu macierzyńskiego.

Nie jest mi łatwo, mam smutne wrażenie, że kończy się coś wyjątkowego.
Już nigdy nie będę miała tyle wolnego czasu dla mojego dziecka. Zaczną się znienawidzone przeze mnie pobudki bladym świtem, okraszone każdorazowo chęcią ukatrupienia budzika. Znów przypomnę sobie co to korki i ile czasu się w nich bezsensownie marnuje.
Ale z drugiej strony – stanę sie na pewno lepiej zorganizowana – przyznam szczerze, że wbrew pozorom macierzyństwo trochę mnie rozleniwiło pod tym względem. W końcu w moim życiu pojawi się osiem godzin pracy, a doba raczej sie nie rozciągnie….
Poza tym znów zobaczę ludzi, ktorych lubię (oraz tych, ktorych lubie troche mniej, ale tych jest całe szczęście niewielu ;-))
Znów będę pełnowymiarowym pracownikiem i pewnie po pierwszym szoku wciągnie mnie z powrotem to zapomniane już trochę korporacyjne życie (pewnie też nie raz przeżuje i wypluje), ale teraz wiem, że przede wszystkim jestem mamą i to jest moja najważniejsza rola. Pracownikiem mogę być w tej, czy w innej firmie, ale już zawsze będę mamą mojego ukochanego, małego Kudłacza.
Najszczęśliwsza ever – dziś głównie mama, od jutra i mama i pracownik.
Zawsze w tej kolejności.
Nigdy odwrotnie.
Trzymajcie kciuki!

You may also like

42 komentarze

  • Polisz mam Styczeń 12, 2014   Reply →

    No kochana trzymam kciuki!:)))) Czekam na relacje i wrażenia po powrocie:)

    • Matylda Styczeń 12, 2014   Reply →

      Dzięki ;-)) Relacja będzie na bank! 😉

  • Eli Tara Styczeń 12, 2014   Reply →

    Powodzenia 🙂 ja w czerwcu wracam a już przeżywam to 🙂

    • Matylda Styczeń 12, 2014   Reply →

      Kochana, nie przeżywaj, tylko ciesz się tym czasem i staraj się wykorzystać go, jak tylko się da! Ściskam!

  • Hafija Styczeń 12, 2014   Reply →

    Nie jest lekko ale jest lepiej niż możesz przypuszczać 🙂
    Po niewczasie jak się wkręcisz to nie uwierzysz że można być aż tak zorganizowanym i… że masz tyle czasu!
    Trzymam kciuki Kochana :*

    • Matylda Styczeń 12, 2014   Reply →

      Mam nadzieję, że po kilku dniach odczuję to „lepiej” – bo jak na razie to jest czarna rozpacz 😉 Dzięki za wsparcie 😉

  • Świat według Maksa Styczeń 12, 2014   Reply →

    Trzymam mocno kciuki! Na pewno będzie dobrze 🙂

  • Anonymous Styczeń 12, 2014   Reply →

    Głowa do góry,na pewno nie będzie tak źle! Pobudki pewnie nie staną się łatwiejsze (sama też ich nienawidzę..)ale odkryjesz nową jakość czasu-korki nie będą takie złe,to będzie chwila dla siebie i moment żeby pomyśleć spokojnie,posłuchać muzyki.Nagle takie chwile nabiorą nowego znaczenia.
    Marta

  • Katjuszka Styczeń 12, 2014   Reply →

    Dasz radę! Ja dałam. 🙂

  • bunio Styczeń 12, 2014   Reply →

    Oj trzymam kochana kciuki z całej siły! Mnie czeka ta chwila za ponad pół roku, a już drżę na samą myśl o tym 🙂
    Jak Ty dasz radę to jest szansa dla mnie 🙂

  • Kobieta Styczeń 12, 2014   Reply →

    Kochana Matyldo,

    trzymam kciuki za poniedziałek! Wiem, że sobie poradzisz! 🙂
    Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić pracę i rzucić to wszystko – liczy się tylko Marcelinka <3
    Z jednej strony wiem, że będzie ciężko, ale z drugiej trochę zazdroszczę – w pracy będzie też fajnie 😉

    Buziaki i uściski!

  • Zielona Shamandura Styczeń 12, 2014   Reply →

    Trzymam kciuki bardzo mocno i przytulam Was obie 😉 Będzie dobrze 😉

  • Agata J Styczeń 12, 2014   Reply →

    powodzenia! dasz radę kto jak nie my matki 🙂

  • An. Styczeń 12, 2014   Reply →

    Trzymamy kciuki! A co z Marcelina? Żłobek czy niania?

    • Matylda Styczeń 12, 2014   Reply →

      Dzięki 😉
      Udało nam się znaleźć super nianię, jest z nami już od początku grudnia, więc o opiekę nad Marceliną się nie boję 😉

  • Mama Leonka Styczeń 12, 2014   Reply →

    Kochana mocno trzymam kciuki! Kto ma dać radę jak nie Ty? 🙂

  • Agusiek Styczeń 12, 2014   Reply →

    Powodzenia! Dasz radę :))

  • rodzinka.de Styczeń 12, 2014   Reply →

    Trzymam kciuki i jak najmilszego pierszego dnia w pracy 🙂

  • sweet or dry... Styczeń 12, 2014   Reply →

    w takim razie powodzenia 🙂

  • Yduuu Styczeń 12, 2014   Reply →

    Powodzenia!

  • Kasia M. Styczeń 12, 2014   Reply →

    Dasz radę! Ja już od prawie 4 miesięcy w roli mamy i pracownika 😉

  • Asia Styczeń 12, 2014   Reply →

    Ja przez tydzień przed powrotem do pracy płakałam po nocach, wróciłam bo musiałam… Pierwszego dnia Nela chyba nie zauważyła, że mamy nie ma, bez problemu zaakceptowała też nowy plan dnia, a ja się stałam bardziej zorganizowana bo rzeczywiście ten czas w domu bardzo mnie rozleniwił, tylko teraz po 5 miesiącach jakiś kryzys mnie dopadł, czas pomyśleć o jakimś urlopie i zmianie otoczenia. Powodzenia dasz redę!

  • Gizanka Styczeń 12, 2014   Reply →

    Trzymam kciuki, trzymam:) I mnie niedługo to czeka:)

  • Anonymous Styczeń 12, 2014   Reply →

    Ja też jutro po 13 miesiącach wracam do pracy! Trzymam kciuki za nas obie!
    Ps. My się znamy. Bardzo się cieszę że znalazłam Twój blog. 🙂
    Beata Trzpioła ( teraz już Plucińska)

    • Matylda Styczeń 13, 2014   Reply →

      I jak po pierwszym dniu? 😉 U mnie całkiem,całkiem 😉

    • Anonymous Styczeń 13, 2014   Reply →

      U mnie też, niepotrzebnie się tak stresowałam 🙂 Jutro i z każdym dniem będzie coraz łatwiej.

  • mama Piotrusia i Bartusia Styczeń 12, 2014   Reply →

    Będzie dobrze 🙂

  • Kasia Naruszewicz Styczeń 12, 2014   Reply →

    Powodzenia!!!!! 13ty to dobry dzien na poczatke czegos nowego, kolejnego!!!:)

    • Matylda Styczeń 13, 2014   Reply →

      Też tak uważam 😉 Zwłaszcza, że urodziłam się 13-tego 😉

  • Matka Polka Styczeń 12, 2014   Reply →

    Trzymam kciuki 🙂 ja teraz mam dylemat czy nadal pracować w domu czy iść do pracy a mała do żłobka 🙁 Jeszcze troszkę czasu mam, ale nie wiem co będzie dla niej lepsze. Pozdrawiamy

  • Hubisiowa mama Styczeń 12, 2014   Reply →

    Trzymam kciuki z całego serca… W marcu i mnie to czeka 🙁

  • Aleksandra Styczeń 12, 2014   Reply →

    Jak ten czas szybko leci! Zobaczysz, że będzie dobrze – a smak przytulenia się do dziecka po powrocie z pracy trudno porównać do czegoś innego 🙂

  • dookola nas H.G.K. Styczeń 13, 2014   Reply →

    Będzie dobrze chociaż mogę sobie tylko wyobrazić jak się czujesz, ja wracam dopiero w czerwcu 2015, a już mi się na tą myśl przewraca w brzuchu:/ Najważniejsze, że córa będzie pod dobrą opieką, a zorganizowana będziesz jeszcze bardziej. Mam wrażenie, że czym więcej obowiązków tym my bardzie mamy wszystko poukładane! Pozdrawiam!

  • Anonymous Styczeń 13, 2014   Reply →

    Będzie dobrze!Pracujące mamy mają niesamowitą umiejętność wykorzystywania każdej wolnej chwili,niedługo na pewno ją poznasz!!Grunt że córcia pod dobrą opieką.A tak na marginesie torebka to Sabrina Pilewicz?Oryginalny kolor!

    • Matylda Styczeń 13, 2014   Reply →

      To ja jużczekam, aż mnie ta umiejętność dopadnie 😉
      Tak, to Sabrina Pilewicz, kolor karmel 😉

  • uanset Styczeń 13, 2014   Reply →

    Skoro masz dobrą opiekę dla Panny M to możesz spokojnie wracać do pracy i sama zobaczysz, że w pracy odpoczniesz od szeroko pojętego „domu”, a w domu z kolei będziesz lepiej odpoczywać od pracy, skupiając się na córce i małżonku. Oby starczyło czasu dla Ciebie samej 😉

  • grasza Styczeń 13, 2014   Reply →

    Powodzenia. Na pewno dasz radę. Jak już znajdziesz chwilę, opisz czy diabeł taki straszny 🙂

  • Anonymous Styczeń 13, 2014   Reply →

    Powodzenia!!! I ciekawe jak Marcela na to:)?
    Ps. A czym się zajmujesz?
    pozdrawiam.
    Olka.

  • Marcela O Styczeń 13, 2014   Reply →

    Powodzenia 🙂

  • _panna_anna Styczeń 14, 2014   Reply →

    Piękna torebka Sabriny!!! A za mamę trzymamy kciuki <3

  • Mamoholiczka Styczeń 15, 2014   Reply →

    Trzymam kciuki – powodzenia!!!
    Ja jeszcze pół roku i trochę… ale jeden taki powrót już za mną 😉
    Będzie dobrze!

  • Matylda Styczeń 17, 2014   Reply →

    Serdecznie Wam dziękuję za wszystkie słowa wsparcia – było mi to potrzebne. Szczęśliwie okazało się, że nie takie diabeł straszny, ale o tym już w następnym poście;-)

Leave a comment