Nasze wspólne 2 tygodnie

Jesteśmy razem już dwa tygodnie, a mnie trudno przypomnieć sobie czas kiedy Jej nie było…

i choć obecnie dni szczelnie wypełnione są Marceliną, karmieniami, przewijaniami, kąpielami, choć jeszcze nie przyzwyczailiśmy się do nocnych pobudek i czasem w środku dnia zamykają nam się oczy, to jedno jest pewne – nie zamienilibyśmy tego czasu na nasze życie sprzed Marceliny.

Jak mogę podsumować te dwa tygodnie? Zużyliśmy prawie dwa opakowania Pampersów po 78 sztuk w jednym, kilka tubek Linomagu w maści, prawie zwalczyliśmy ropiejące lewe oko za pomocą rumianku i soli fizjologicznej, no i lada dzień pozbędziemy się kikuta pępowiny, który trzyma się na ostatniej niteczce.
Ponadto zaliczyliśmy wizytę pielęgniarki środowiskowej, a jutro po raz pierwszy wybierzemy się do lekarza pediatry.
Co jeszcze w ramach podsumowań? Przez te 14 dni (zapewne ku uciesze naszego dostarczyciela energii) zrobiliśmy chyba z 10 prań ubranek i pieluch, udało nam się kilka razy z sukcesem położyć Małą na brzuszku bez wielkiej awantury z Jej strony, a także opanowawszy jakimś cudem uporczywe drżenie rąk dokonaliśmy obcięcia 10 malutkich paznokietków u łapek.
A i jeszcze jedno – ze względu na nieokiełznaną na razie fryzurę, Mała otrzymała ksywkę „Kudłata” 😉

Udanego popołudnia!

You may also like

44 komentarze

  • kainnah Styczeń 15, 2013   Reply →

    Prześliczna jest!!!Absolutnie doskonała:)Włoski ma cudne, nie obcinajcie jej… I jak ładnie mama ją ubiera…Mała modnisia rośnie:)Naprawdę tyle zużyliscie pieluszek? oj musze dokupic bo na razie mam jedno opakowanie:) A ja dalej w domu i czekam…

    • Matylda Styczeń 15, 2013   Reply →

      Pieluchy idą jak woda! Przewijamy ją około 8-10 razy na dobę, więc jedna paczka 78 pieluch starcza na około 8-10 dni 😉 Włosków na razie nie ruszamy, niech rosną sobie, byle gęste i długie…choć jeśli będą po mnie to zbyt gęste nie będą 😉 My czekamy razem z Tobą i już doczekać się nie możemy kiedy zobaczymy Adę 😉

    • Cicha Styczeń 15, 2013   Reply →

      my tam poki co kupujemy paczki po 108 sztuk ha,ha,ha ;))))

      podziwiam za gotowanego kurczaka i marchewke… a co? malej cos dolega jak zjesz cos innego?

      u nas tez pepek jeszcze sie trzyma, a do pupy nic nie uzywamy.

    • Matylda Styczeń 17, 2013   Reply →

      Mam wrażenie, że niestety tak… ma takie dni, szczególnie popołudniami (co by właśnie wskazywało ze to po moim jedzeniu) kiedy śpi niespokojnie, pręży się, wygina, widać, że coś jej przeszkadza. Nie budzi się i nie płacze, ale to nie jest spokojny sen… Dlatego jem baaardzo ostrożnie – niestety takie pyszności jak Wasz kurczak w kokosie nie wchodzą w grę 😉
      A pępka od przedwczoraj już nie mamy 😉

  • Milowe Wzgórze Styczeń 15, 2013   Reply →

    Cudowna jest 🙂 cieszę sie, ze Wam sie układa:) Mila do tej pory nie chce leżeć na brzuszku:)

  • takatycia Styczeń 15, 2013   Reply →

    Prawa nózia chyba nie lubi skarpetki, już chyba wcześniej widziałam, że skutecznie się jej pozbywa hihi 🙂
    A tak to cudeńko Wam coraz piękniejsze się zrobiło przez te 2 tygodnie 🙂

    • Matylda Styczeń 15, 2013   Reply →

      Zdecydowanie obie nózie nie przepadają za skarpetkami 😉 My w sumie też, bo ciągle się zsuwają i trzeba je na nowo zakładać na te wierzgające stópki 😉

  • Anonymous Styczeń 15, 2013   Reply →

    gratuluje córeczki jest śliczna:)wyobrażam sobie jacy musicie być szczęśliwi:)takie maleństwo to skarb:)pozdrawiam JOANNA

    • Matylda Styczeń 15, 2013   Reply →

      To prawda, jesteśmy MEGA szczęśliwi, tego nie da się opisać… Pozdrawiamy cieplutko!

  • 9 miesięcy z brzuchem Styczeń 15, 2013   Reply →

    Śliczna dziewczynka Wam rośnie! 🙂 I ta mała goła stópka – no cudo! 🙂

    • Matylda Styczeń 15, 2013   Reply →

      Dziękujemy! 😉 A co do stópek, to faktycznie człowiek nie może się napatrzeć na te małe cuda…przekonasz się już niedługo 😉

  • mamaszymona Styczeń 15, 2013   Reply →

    włosków u córeczki zazdroszczę:-)będzie co czesać, wiązać w niedalekiej przyszłości- niestety mając synka nie spełnię się w tej roli:-) pozostaje tylko pozazdrościć:-)

    • Matylda Styczeń 15, 2013   Reply →

      Już nie możemy się doczekać tego czesania i wiązania 😉

  • Misiakowa Styczeń 15, 2013   Reply →

    Gratuluje slicznej corci, drodzy rodzice! Dzieciaki to male cuda – doswiadczylam tego x3 😀
    PS. Podczytuje od niedawna i stwierdzilam, ze czas sie ujawnic 😉

    • Matylda Styczeń 15, 2013   Reply →

      Bardzo nam miło, witamy i dziękujemy 😉

  • ann_luk Styczeń 15, 2013   Reply →

    takie maleńkie cudo :).

    mnie też przeraża obcinanie paznokietków, a teraz kiedy Młody zaczął się jeszcze więcej ruszać, to już w ogóle strach

    • Matylda Styczeń 15, 2013   Reply →

      Zrobiliśmy to po raz pierwszy jak Mała spała i to chyba najlepszy moment, bo przynajmniej się wtedy nie rusza i można się skupić 😉

  • Kobieta Styczeń 15, 2013   Reply →

    O tak! Pieluchy idą, jak woda! 😀 Gabi miesiąc temu zużywała 13 dziennie 🙂 Teraz już trochę mniej 😉

    Ropiejące oczko też było. Masowałam – żadne sól ani rumianek nie pomagały. Masowanie kącika oczka pomogło i po 2 tygodniach nie było nic widać 🙂
    To takie miłe wspomnienia…

    BUZIAKI DLA WAS! I odpoczywaj, relaksuj się kiedy możesz, bo nieprzespane noce ja mam do teraz 😉

    • Anonymous Styczeń 15, 2013   Reply →

      A na czym polega to masowanie oczka?

    • Anonymous Styczeń 16, 2013   Reply →

      U mojego synka też ropiało oczko. To znaczy że jest zapchany kanalik łzowy, i własnie trzeba go masowac . To polega na delikatnym uciskaniu kącika oczka i masowaniu wzdłurz noska.Okulistka powiedziała że jak to nie pomoże to trzeba przepchac kanalik. Naszczeście w przypadku mojego Kamilka to masowanie pomogło.

    • Matylda Styczeń 17, 2013   Reply →

      Dzięki za informacje, mam nadzieję, że nam też to masowanie pomoże…

  • mamusia Styczeń 15, 2013   Reply →

    Przesłodziutka!;)

  • An. Styczeń 15, 2013   Reply →

    Słodziak malutki! Lilce do tej pory ropieją oczka! Jeżeli nie przejdzie Wam niedługo to pójdzcie do okulisty dzieciecego. Nam pokazała jak masowac. To wcale nie jest takie proste.

    • Matylda Styczeń 16, 2013   Reply →

      No właśnie nam pediatra dziś też pokazał, ale chyba muszę obejrzeć jakiś dokładniejszy instruktarz na you tube…

  • Marcela O Styczeń 15, 2013   Reply →

    Włoski ma boskie :)Franiowi również ropiały oczka – przez tydzień regularnie masowaliśmy i problem zniknął 🙂

    • Matylda Styczeń 16, 2013   Reply →

      No właśnie muszę się wziąć za to masowanie – rumianek pomaga, bo jest lepiej, ale może jak połączę rumianek i masaż to efekt będzie lepszy i szybszy.

  • StrangeLady Styczeń 15, 2013   Reply →

    witam się i jedno słowo – boska 😀 gratulacje! pamiętam ten czas… mimo wielkiego zmęczenia to fantastyczny czas 🙂 powodzenia!

    • Matylda Styczeń 16, 2013   Reply →

      Dziękujemy 😉 To prawda, czasem już śpimy na stojąco, ale to niesamowity czas. Pozdrawiamy!

  • BebeandCompany Styczeń 16, 2013   Reply →

    widzę, że ktoś tu zgubiła skarpetkę 🙂 dzieci faktycznie wywracają nasze życie do góry nogami, ale za nic na świecie nie zamieniłabym tego ::))

    • Matylda Styczeń 16, 2013   Reply →

      To prawda – wszystko stanęło na głowie, ale mimo wszystko jest niesamowicie 😉

  • Iza Zelek Styczeń 16, 2013   Reply →

    Mały CUD! Wspaniała jest! I doskonale sobie dajecie radę!
    Serdeczności!

    • Matylda Styczeń 16, 2013   Reply →

      Doskonale to może za dużo powiedziane, ale jest dobrze 😉 A na pewno będzie jeszcze lepiej 😉

  • Beata Styczeń 16, 2013   Reply →

    Śliczna kudłata 🙂 Gratuluję, bo wcześniej nie miałam okazji, niech malutka zdrowo rośnie i przytula się do swoich przyjaciół !

    • Matylda Styczeń 16, 2013   Reply →

      Przytula się, przytula, a przyjaciele siedzą w łóżeczku i pilnują, by miała same kolorowe sny 😉 Dziękuję 😉

  • panna mi Styczeń 16, 2013   Reply →

    Przepiękna długowłosa istotka! dla takich chwil, dla takich dni, tygodni warto żyć! a to dopiero początek Waszej pięknej podróży:)

    Będziemy obserwować Wasz blogowy świat 🙂

    Pozdrawiamy!

    • Matylda Styczeń 17, 2013   Reply →

      Będzie nam bardzo miło! 😉 To prawda, dziecko sprawa, że dotychczasowe życie osiąga zupełnie nowe wymiary 😉 Pozdrawiamy!

  • Ona Styczeń 18, 2013   Reply →

    Niesamowity musi być ten czas – wyobrażam sobie, że zaiwania jak szalony, a jednocześnie tak zwyczajnie dziwnie trwa.. Nie mogę się go doczekać.
    A Kudłata – przeurocza:)

    • Matylda Styczeń 19, 2013   Reply →

      Jest niesamowity…mimo pewnego zmęczenia, trochę niewyspania, to jest coś, dla czego warto żyć. Pozdrawiamy cieplutko! 😉

  • Shopperka Styczeń 18, 2013   Reply →

    Moja Pola ma 6 miesiecy a czas kiedy miala 2 tygodnie juz taki daleki a ja pamietam kazda chwile… 🙂 slodka jest Wasza coreczka, niech sie chowa zdrowo

    • Matylda Styczeń 19, 2013   Reply →

      Dziękujemy! 😉 To prawda, czas tak niemiłosiernie szybko ucieka…za 3 dni Mała skończy już 3 tygodnie…a ja wszystkimi siłami staram się zachować w pamięci każdy dzień z Nią. Dobrze, że są zdjęcia. Pozdrawiamy!!

  • Emilka forEvent Styczeń 21, 2013   Reply →

    jaka śliczna!!!! gratuluję 🙂 wyobrażam sobie, jakie musicie czuć szczęście!

  • agacina Luty 14, 2013   Reply →

    Ojoj jaka śliczna 🙂 Pierwszy raz tu trafiłam… Pozdrawiam!

Leave a comment